Tytuł wpisu w pamiętniku odchudzania:
Świąteczna klęska


I co z tego, że jadłam tylko po troszeczku? Czuję się, jakbym mogła się doturlać do Warszawy.

Jutro nie stanę na wagę. Nie jestem tak odważna.

A poza tym nogi wchodzą mi w tyłek. Cztery dni z rzędu śpiewałam na wieczornych mszach, z kazdym kolejnym dniem msze były coraz dłuższe. Dzisiejsza pobiła już wszelkie rekordy... Jestem niewyspana. Nie ma to jak śpiewać w sobotę od 18.30 do 20.30 i od 21.30 do 23... a potem o 6 rano przez dwie i pół godziny.
  • pejakpanip

    pejakpanip

    12 kwietnia 2009, 16:54

    no, to widzę mamy podobne doświadczenia. Kurwa mać z tymi Świętami, no!

  • bezkonserwantow

    bezkonserwantow

    12 kwietnia 2009, 15:10

    <img src='http://img206.imageshack.us/img206/6301/7bc350bf8b7f54b6b53fecf.jpg' border='0' alt='Image Hosted by ImageShack.us'/>

© Fitatu 2005-24. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.