Jest godzina 1.02 powinnam już spać, bo wstaje przed 5 do pracy, ale jakoś zasnąć nie mogę. Ale co tam. Tylko jeden dzien na rano mam. Więc spoko. Dzisiaj pogadałam sobie z Moim M. Myślę,że sobie wszystko wyjaśniliśmy. Ale mimo tego tak jak obiecałam zaczęłam bardziej dbac o siebie. Dzisiaj włoski zafarbowałam na ładny platynowy blond :D . Rano makijaż . Rano najlepiej , szykuję się do wyjścia z psem na dwór , potem na zakupy. Dzwoni mój M. i pyta co robie, to ja ,że makijaż, bo z psem idę, a on a po co mi makijaz , przeciez ja tylko z psem idę, a ja na to "to co, ale wychodze na dwór więc musze wyglądać jak kobieta." zgasiłam go. Później nałożyłam farbę na włosy i zaczęłam z nim na gg gadać, no i tak gadaliśmy i w pewnym momencie ja do niego ,ze ide farbę spłukać z włosów, a ten , " o widzę ,że włoski sobie zrobiłaś, czemu się nie chwalisz" a ja " a czym tu się chwalić, to tylko włosy" a on "za 15 min masz być gotowa, przyjadę po ciebie". Widzicie to co ja? Jak mnie zobaczył w szpilkach z ładną fryzurka, pomalowaną, w spódniczce, to cały czas się gapił na mnie. Poczułam ,że w tym momencie ja mam przewagę. Mówię wam, jak ręką odjął. To był chyba strzał w 10. Kazał mi jutro na wszystkich trzech przerwach dzwonić. Fajnie sie poczułam. Dawno się tak nie czułam. Co do dietki , to wzorowo. już podaję mój jadłospis dzisiejszy:
Śniadanie: płatki owsiane na wodzie, z odrobina mleka i miodu naturalnego.
2 śniadanie: pół grahamki z szynka
Obiad: Ryż basmati z kalafiorem, fasolką szparagową, groszkiem, kukurydzą, papryką chilli, no i z piersią kurczaka. Pyszne to. polecam.
Podwieczorek/ kolacja: jogurt truskawkowy z muesli kokosowym.
Dużo wody bo ok 2 l. + kawa + herbatki
Zaliczyłam dzisiaj 30 min pilates , zrobiłam tylko 50 brzuszków, ale wydaje mi się,że to na pierwszy raz wystarczy.
Odnośnie obiadu: nawet nie wiecie ile ja się naszukałam ryżu basmati. Obeszłam wszystkie markety jakie u mnie są, no i dopiero w ostatnim znalazlam. w kauflandzie. Ale to jest najlepszy ryż na świecie. polecam go./ a teraz idę spac. Jutro się standardowo odezwę. No i dopiero jutro was poczytam . Buziaki
linka51
27 kwietnia 2012, 10:14no no no.... jak pierwsze spotkania, jak pierwsze randki :) fajnie takie coś ponownie przeżywać :) aż mi się mordka uśmiechnęła
Kamila112
27 kwietnia 2012, 08:16No kochana dbać o siebie trzeba a faceci to wzrokowcy :)
Salezjaninka
27 kwietnia 2012, 06:49no widzisz, ale trzepnęło Twojego na nowe, hehe :) ja już nie mogę się doczekać, aż całkiem schudnę do tych 60kg, bo chcę widzieć reakcje mojego Lubego na moje nowe ciało! :D na to najbardziej czekam :)) Chociaż właściwie teraz też nie mogę narzekać na brak zainteresowania hehe :) Pozdrawiam :)
MllaGrubaskaa
27 kwietnia 2012, 06:30Faceci to wzrokowcy :)