Dzień 31
Witajcie Kochaniutkie
Właśnie skasowłam sobie cały wpis zatem krótko...
Po wczorjaszym dniu ze słodyczami i bez ćwczeń mam jedno cenne przemyślenie:
Słodycze dają dobre samopoczucie tylko w momencie ich konsumowania a ćwiczenia na długo po ich wykonaniu...i to pozostanie moim mottem w dalszej walce o piękne ciałko i dobre samopoczucie.
Dzisiaj raniutko wyprawiłam moją Brać do pracy i szkół i musiałam jeszcze się położyć...no i wstałam w południe...źle (wszystko przez te wieczorne słodycze i brak ćwiczeń - senność i brak energii), ale jak tylko ogarnę w domku to co pilne to włączam Mel B. i wieczrokiem powtórka.
A dzisiejsze moje śniadanko to: jajecznica z dwóch jajek z masełkiem na czubku noża (tak dla smaku bo lubię maślany smak jajecznicy), 35g chleba (zmniejszyłam ilość węgli na korzyść białek), 3 pomidorki koktajlowe, kawka z mlekiem 05% ok 50g, kiełki słonecznika - uwielbiam, może macie jakiś fajny przepis na sałatkę z nimi?
Kalorie: 301
W weekend moje Kochanie wyjeżdża do Sopotu na szkolenie a ja mam lisi plan ...pomalować pokój...wybór padł na farbę firmy Bondex...sprawdzona najlepsza a kolor to Papirus beżyk ciemniejszy lub Oleander jaśniejszy...ale muszę zabrać kawałek tapety i wtedy ładnie dobiorę.
a
motylek278
22 marca 2013, 15:30Tak to z tymi słodyczami jest:)Poprawiają humorek na chwilę,zostawiają kg i humorek spada na dłużej...A ćwiczenie...hm ja po bieganiu jestem pełna energii i uśmiech mi nie schodzi z twarzy długo a jak pojawia się efekty to dopiero będę szczęśliwa.:) Buziaki
Pokerusia
22 marca 2013, 13:58fajne motto a i foto menu apetyczne;-)
Kora1986
22 marca 2013, 13:45ja teraz robię wpisy w wordzie, a potem kopiuję, bo już mi parę razy wpis wcięło!