Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Chce sie dobrze czuc w swoim ciele

Słowa kluczowe

Informacje o pamiętniku:

Odwiedzin: 12010
Komentarzy: 483
Założony: 21 lutego 2012
Ostatni wpis: 24 maja 2012

kwiska27

kobieta, 25 lat,

174 cm, 60.00 kg więcej o mnie



Masa ciała

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

waga stoi,wyjazd,zdjecie,ocena

24 maja 2012 , Komentarze (23)

 A wiec tak- jesli mam byc szczera to sie opierniczam.. Jednak cieszy mnie to,ze waga nie idze w gore, rzadko cwicze,ale to dlatego,ze jutro jade z malym do Jaska:) On mieszka w okolicach Gdanska i jego rodzice zaprosili nas na kilka dni. Dziewczyny ja wiem,ze to za szybko wszystko idzie,ale nawet nie potrafie i nie chce  tego zatrzymac. Nic nie mam do stracenia, jak juz to tylko to,ze jak sie wyda to Tyran mi wjebie:)...Rozmawialam z szefem u ktorego ja pracuje a takze tyran i wyobrazcie sobie,ze o wszystkim jemu powiedzialam i on poparl mnie i powiedzial,ze faktycznie Tyran nie nadaje sie do zycia.. Alkohol wygral.. Szef zaproponowal pomoc w zalatwieniu mieszkania,legalnej pracy i ogolnie moge na niego i jego zone liczyc. Milo mi sie zrobilo, poniewaz on jest holendrem a ja polka (niestety w Holandii nie jestesmy lubieni, wiec ciesze sie,ze zaufali mi..

 Dodalam zdjecie kiecki, moje pytanie brzmi czy tak moge sie ubrac na kolacje z Jasiem? Sorry ze tak do polowy,ale moj Maly trzymal mnie za noge a do tego bylam w skarpetkach;) hehe

Pozdrawiam Was serdecznie i jak tylko przyjade z wakacji to obiecuje ze bede czesciej pisac i czytac Wasze wpisy, bo az mi jest glupio,ze tak rzadko teraz tutaj jestem,ale to przez ten wyjazd..

 

ps nie patrzcie na mordke i wlosy ..

Dodaj komentarz

Spotkanie z wrozka. Jestem w szoku:)

14 maja 2012 , Komentarze (16)

A wiec tak, kiedy bylam w PL pojechalam do kolezanki i okazalo sie,ze u niej na wsi jest starsza pani ktora wrozy:) Ja odrazu poprosilam ja aby pokazala mi gdzie ona mieszka, pojechalam tam i jak tylko weszlam to zaznalam szoku. Na lozku siedziala schorowana babcia, obok byl wozek inwalidzki,a w domu bylo widac biede- ale za to bylo czysto. Zrobilo mi sie jej przyko...

 

 Zapytalam sie o moj zwiazek, a ona po rozlozeniu kilku kart powiedziala tak :

 -Wrozka       "widze trzecia osobe w tym zwiazku"

-Ja                 " jak to? czyli moj facet zdradza mnie ??!!!!!!"

-Wrozka        "nie on, a pani,ale widac,ze tu poczatek pieknej ,wiekiej milosci"

Wtedy zrobilo mi sie strasznie glupio i powiedzialam,ze poznalam pewnego chlopaka i ze nic nas nie laczy poza spotkaniami ,a ona "wiem,ale pocalunki byly" -- myslalam , ze jebne z krzesla...

I zaczela wrozyc zadajac pytanie jaki jest Wieprz i czy bede z nim. Powiedziala, ze on jest nieobliczalny, ze przez niego jak na swoj mlody wiek juz duzo przeszlam (to jest prawda)  ze traktuje mnie jak rzecz i przejal moje zycie jako wlasnosc. Powiedziala, ze w ciagu trzech miesiecy odejde od niego naj pozniej jesienia i ze mam z nim dziecko- zaznaczyla ze pierwsze i ostatnie i ze jest to syn- prawda. I po tym zaczyna mowic co bedzie potem. Powiedziala, ze z Jaskiem (z ktorym obecnie sie spotykam) bede do konca zycia. Czekaja mnie zareczyny,slub, syn, corka i szczesliwe zycie. Powiedziala, ze Jasko jest bardzo zakochany we mnie i ze jeszcze nigdy nie czul tego co czuje do mnie, ze bedzie dobrym ojcem dla mojego syna i naszych wspolnych dzieci i ze mam ta znajomosc traktowac jak jak milion wygrany w lotto.

 

Wszystko sie zgadza jesli chodzi o wieprza, o to,ze mamy syna,ze sie z kims spotykam,ale ciag dalszy to brzmi jak z jakies bajki:) i nie chce mi sie wierzyc, ze ta przypadkowa znajomosc moze tak sie zakonczyc:) hehe az smiac mi sie chce :) i oczywiscie nie biore tego na powaznie..

 

A tak to musze sie przyznac,ze dietowanie idzie mi ciezko,ale to przez @ obiecuje poprawe.

Dodaj komentarz

Wrocilam:) od jutra dieta:)

9 maja 2012 , Komentarze (8)

I tak 10dni w Polsce minely. Nie prowadzilam w tym czasie diety i takze nie cwiczylam. Od jutra zaczynam diete i sport. Jak narazie nie bede sie wazydc poniewaz zapewne przytylam,a nie chce sie zniechecac.. W Polsce przywitala mnie super pogoda i wiele podziwu ze strony znajomych i bliskich ,ze tak schudlam choc to tylko 6kg ale wrzuca sie w oczy,a najblizsza rodzina stwierdzila,ze brzydko wygladam, no ale coz..

 

Pozdrawiam Was serdecznie:* caluje:*

Dodaj komentarz

urodzinowo-zdjecia

23 kwietnia 2012 , Komentarze (40)

Urodzinki sie udaly:) Bylo milo, jedzenie wszystkim smakowalo, duzo prezentow i usmiech synka- bezcenne:)

Tak bardzo sie denerwowalam, poniewaz zalezalo mi aby wszytsk bylo na tip top. Duzo osob zaprosilismy (prawie 20) wiec rozumiecie .. Jednka jestem z siebie dumna,ze kazdy wyszedl zadowolony,a pochwaly za pyszny obiad ktory sama przygotowalam (kuchnia polsko -indonezyjska:) byl zachwalany jeszcze dzisiaj:)

 

A tak to od calej rodziny byla zjeba,ze zle wygladam,a tesciowa stwierdzila,ze niezdrowo i smutno wygladam.. A jeszcze 3lata temu mowila mi o diecie.. Ehh i jak tutaj kazdemu dogodzic??? ;) Ps a jak wygladam w tej sukience?? Pytam poniewaz dlugo zastanawialam sie czy zalozyc ja , chodzi o moje  nogi....

Dodaj komentarz

Przemyslenia...szczere..

19 kwietnia 2012 , Komentarze (16)

Dziekuje Kochane  za odpowiedz na moj ostatni wpis. Jednak liczylam na inne odpowiedzi , a dokladnie na to aby ktos przyznal mi racje... Dziewczyny nie wiem co Wy o mnie sadzicie, ale ja nie dodalam tych zdjec po to aby otrzymac pochwaly itp Chcialam opisac i pokazac swoj  problem. Ja takze nie moge patrzec na swoje plaskie cycki, odstajace kosci miednicy, a przy schylaniu odstajace zebra ,a o dupie to nie bede wspominac, bo takze jest plaska i galaretkowa.Zalezy mi tylko na tym aby jeszcze schudnac z nog. Juz nie zwracam uwagi na inne czesci ciala.. Kiedy przegladam sie w lustrze to nie patrze na twarz,cycki itd moj wzrok odrazu zatrzymuje sie na nogach a  wtedy przychodzi mysl, ze jeszcze 5kg (szczerze mowiac, to wydaje mi sie,ze jak dojde do 55kg to i tak bede uwazac,ze zle wygladam... ) jednak chce sprobowac, caly czas mysle o diecie, o momencie kiedy bede miala 55kg--- wiem,ze to chore,ale mam opsesje na tym punkcie-przez cale zycie sie odchudzam,ale nigdy jeszcze tego nie mialam.. Dlaczego teraz tak negatywnie odbieram komplementy??? Kiedys jak ktos powiedzial "O Gosia! widac,ze schudlas" to bylam tak bardzo szczesliwa,a  teraz moja reakcja wyglada tak,ze odbieram to za klamstwa.. A kiedy ktos powie mi ,ze juz nie mam sie odchudzac to wtedy czuje tak ogromna zlosc,a jednoczesnie mysl,ze " ja wam jeszcze pokaze!" Nie chce tak,bo zaczynam byc oceniana za osobe ktora czeka na komplementy i prowokuje innych do tego aby mowili, ze schudlam,ze juz wygladam ok itp. A TAK NAPARWDE NIE JEST.. JA PO PROSTU NIE POTRAFIE ZAAKCEPTOWAC SWOICH NOG..

Dodaj komentarz

Problemy z rodzina,dieta,zdjecia

18 kwietnia 2012 , Komentarze (104)

Tak jak w temacie. Moj facet wyslal mojej siostrze moje zdjecia w stroju kapielowym i juz byl telefon od niej i od mamy, ze mam zakonczyc odchudzanie.. Jak to powiedzialy,ze ani dupy ani cyckow, a twarz to katastrofa (ze niby tak mam wychudzony ryjek) One nadal nawet po probie wytlumaczenia nie potrafia zrozumiec,ze ja nadal nie akacetuje swoich nog i nie zakoncze diety i cwiczen. Ja chce tylko poprawic wyglad nog i wiem,ze jak schudne jeszcze 5kg to bedzie poprawa a dzieki cwiczenia zakoncze swoja walke sukcesem.

A tak to wszystko idzie jak powinno. Dzisiaj bylo sniadanko,a w nim oczywiscie moj magiczny szpinak:) 60min na orbitreku i 10 mel B a przed chwila zjadlam platki z jogurtem.

Wczoraj moj synek mial 2 latka (jak ten czas szybk plynie) a w niedziele wyprawiamy urodzinki:)

Dodaj komentarz

-1kg

16 kwietnia 2012 , Komentarze (11)

Powoli trace wiare w to,ze kiedykolwiek zobacze na wadze z przodu "5" motywacje do cwiczen i diety mam, jest ok,ale nie wierze,ze bede kiedys wazyc 55kg bo taki jest moj cel. Wiem,ze czesto mi sie zdarzyla wpadka,ale dlaczego tak wolno chudne...Ehhh..
Dodaj komentarz

Sprawy sercowe-prosze o rade.

12 kwietnia 2012 , Komentarze (28)

Chodzi oczywiscie o nowego kolege (choc na ten moment jest on dla mnie kims blizszym, ale fakt,ze nadal jestem w zwiazku z wieprzem nie moge inaczej go nazwac)

Chodzi o to,ze Jasko pojechal na Swieta do Polski i przez ten czas czesto rozmawialismy na skype i wyobrazcie sobie,ze rozmawialam z jego mama, babcia i jego siostarmi!!! :) Wiem,ze to wszystko brzmi patologicznie, ale to Jaska wina:) I wyszlo tak,ze dostalam wraz z moim synkiem od jego rodziny zaproszenie do nich na kilka dni. Mowa jest o maju poniewaz wtedy moj wieprz jedzie w delegacje. Dziewczyny co mam robic?? Jego cala rodzina juz o mnie wie i wszyscy chca abym przyjechala, powiedzieli,ze z przyjemnoscia chca mnie i mojego syna poznac. A moja mama takze zaproponowala abym z nim przyjechala do mojego domu rodzinnego. (teraz sobie zdalam sprawe jak bardzo moi bliscy nienawidza wieprza, bo znam moja mamie i gdyby moj zwiazek byl dobry,a wieprz wporzadku to nigdy by nie pozwolila mi na taka znajomosc na boku, a teraz to ona sie ciesze,a juz nie bede wspomniac o rodzinie Jaska.. Czy mam skorzystac z zaproszenia? Ps. To bedzie i tak jak mala wycieczka, bo do niczego nie doszlo miedzy nami (no pozatym calowaniem:)

Dodaj komentarz

3kg extra wyladowalo w wc!!!!

12 kwietnia 2012 , Komentarze (14)

Jestem w szoku! Wczoraj byl warzywno-owocowy dzien plus gotowane miesko i wyobrazcie sobie,ze przez caly dzien praktycznie siedzialam na klopie! Az wstyd mi jest ,ze tak zanieczyscilam ogranizm. Najbardziej to chyba pomogl mi swiezy szpinak- on pomaga w przemianie materii. Dzisiaj przed sniadaniem cwiczylam na orbitreku, ale tylko 15min,a zaraz ide dokonczyc cwiczenia , zrobie ok 30 min plus mel B (10min)

 

Jest dobrze:)

Dodaj komentarz

Dziekuje Wam. Powracam.3kg extra

11 kwietnia 2012 , Komentarze (10)

Tak jak w temacie. Dziekuje Wam za wczorajsze komentarze- macie racje! Wczoraj jak tak jadlam to czulam sie jak siwnia ,a dzis ogladalam sie w lustrze i tak spojrzalam na siebie i wiem,zs tak nie chce wygladac,a dzisiajesze wazenie dalo mi do zrozumienia , ze czas rozpoczac nowa walke! Przytylam przez jeden dzien (bo jeszcze w poniedzialek wazylam 60kg a teraz 63kg) bylam tego swiadoma, bo pochlonelam NAPRAWDE duzo. A najgorsze jest to,ze wpierdalalam wtedy kiedy bylam sama- bo wstydzilam sie przed kims ... Zaraz wskakuje na orbitreka a dzisiaj robie dzien wazywny ,a na obiad zupa i duzo wody, potem mel B. Jeszcze raz dziekuje Wam. Jestescie dla mnie jak najlepsze przyjaciolki!:*

Dodaj komentarz