fitskinnybitch

kobieta, 22 lat,

154 cm, 55.40 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Start!

28 maja 2012 , Komentarze (10)

Hej ;)

Dziś zaczynam moją 4-tygodniową akcję z wagą:
55,4kg!
Już tylko prawie pół kilo dzieli mnie od osiągnięcia mojego pierwszego celu! ;D

Coś czuję, że byłby on osiągnięty już dziś, tylko, że wczoraj byłam na urodzinach mojego chrześniaka i wpadło troszkę tortu i innych mało dietetycznych rzeczy :/
Ale co tam, ja to nadrobię, a tak miło spędzonych chwil niczym nie da się zastąpić ;)
Z resztą nie mam zamiaru rezygnować z normalnego życia przez to, że jestem na diecie :P

Poza tym, chciałam się pochwalić, że mam już wakacje ;)
No, może nie do końca, bo jeszcze muszę dokończyć pracę i się obronić, ale chociaż nie mam już na głowie uczęszczania na zajęcia ;)
Czyli został mi tylko kurs językowy i praca ;)
Yeah ;D
















Dodaj komentarz

Akcja zmniejszania żołądka

24 maja 2012 , Komentarze (12)

Hej ;)

W związku z moją akcją, postanowiłam zacząć ścisłą dietę, aby zmniejszyć sobie żołądek.
Niestety rozciągnęłam go sobie przez jedzenie dużych ilości owoców i warzyw:/
Tak nie może być.
Muszę go znacznie zmniejszyć, aby moje odchudzanie było jak najbardziej efektywne ;)
Tak więc już jutro zaczynam ścisłą dietę i nie ma, że boli!
Chuda sylwetka nie boli!

***

Dziś:















Trzymajcie za mnie kciuki :*
Dodaj komentarz

4 - tygodniowa akcja: 28.05-24.06

22 maja 2012 , Komentarze (14)

Hej ;)

Jako, że czasu coraz mniej, postanowiłam dla lepszej motywacji postawić sobie mały cel.
Przez cztery tygodnie będę trzymała idealnie dietę.
Chodzi głównie o to, aby się nie przejadać i jeść tylko zdrowe produkty.
Postawiłam sobie również cel w postaci utraty kilogramów, ale to zostanie moją słodką tajemnicą ;P
Zaczynam również biegać.
Mój debiut był dziś wieczorem ;)
Biegałam sobie z Zuzką i choć nie był to maraton, muszę przyznać, że była to świetna zabawa ;)
Od jutra postaram się biegać rano, bo to daje pozytywnego kopa na cały dzień ;)

Dzisiejszy dzień mimo, iż jedzonka było troszkę więcej niż zazwyczaj, spędziłam całkiem przyjemnie.
Pomimo moich 56kg, dużo mężczyzn dziś się za mną oglądało i wysyłało uśmiechy.
A może to za sprawą braku podkładu na twarzy? ;P

***

Menu 21.05:

I - Naleśnik z mąki z grochu włoskiego, drożdże


II - Półtora jabłka


III - Burgery z pieczarek, duszona cukinia


Menu 22.05:

I - Bułka cebulowa, burger z pieczarek, papryka


II - Jabłko

III - Krem z pieczarek


IV - Drożdże, pasztet z soczewicy i warzyw ze słonecznikiem, bułka cebulowa

***

Kurcze, niepotrzebnie jadłam tą kolację. Nie byłam głodna, ale zaczęłam jeść, w rezultacie czego zjadłam dużo za dużo.
Plusem jest jednak to, że nie miałam jakiś niecnych myśli i poszłam w zamian za to pobiegać.
A więc jakiś tam postęp jest ;)


Dodaj komentarz

Relacja poweekendowa, czyli jak się nie odchudzać

21 maja 2012 , Komentarze (12)

Hej ;)

Zaszalałam, nie ma co.
Ten tydzień był tak zwariowany, że z jedzeniem było kiepsko.
Zwłaszcza w weekend.
Zjadłam przerażające ilości jedzenia.
Mimo wszystko waga w dół o 100g ?
Dobre :P
Piszę menu, wstawiam foty, a dłuższy wpis będzie wieczorem ;)

***

Menu 18.05:

I -
Bułka z ziarnami, Cheeriosy, drożdże

II - Truskawki

III - Pomidorki, rzodkiewki, ziemniaki, truskawki

IV - Pomarańcza

Menu 19.05:

I -
3 kromki razowca z dżemem

II - Napój Bcaa, baton białkowy, surówka, bułka


III - Pój jabłka, Powerade

IV - Baton białkowy

V - Surówka, pizzerka, pół bułki z dynią, 2 wafle ryżowe

VI - Zapiekanka z ketchupem

Menu 20.05:

I -
Purisy, pasta z groszku, pomidor


II - Zestaw surówek

III - Deser lodowy (mój jest ten z truskawkami i bananem, tego drugiego zjadłam tylko troszkę)



IV - Lód świderek


V - Szpinaczki, ciastko francuskie z jabłkiem, słodki precel, kostka francuska, purisy, wafle ryżowe, kajzerka, dżem, budyń jagodowy, jabłko, pomarańcza


VI - Drożdże

No to zaszalałam ;(
Proszę, kopnijcie mnie bardzo mocno w dupkę...


Dodaj komentarz

Przestaję liczyć kalorie

16 maja 2012 , Komentarze (16)

Hej ;)

Postanowiłam, że przestaję liczyć kalorie.
Oczywiście nie chodzi mi o to, że będę teraz jadła to co chcę bez żadnych ograniczeń, nie.
Chodzi o to, że będę jadła zdrowe jedzonko, ale bez spiny, że wykroczyłam o 20kcal ponad limit, bez ważenia każdego kawałka jabłka, wyrzutów sumienia, że zjadłam na obiad kaszę, a nie kotlety sojowe.
Wiele z Was zwracało mi uwagę, że zbyt mało jem.
To prawda.
Złapałam się na tym, że dążę do ciągłego obniżania liczby kalorii.
Ciągle wydaje mi się, że zbyt dużo jem.
Wychodzi na to, że jem malutko na co dzień, a przy pierwszym lepszym wypadzie nadrabiam z nawiązką.
To głównie dlatego chcę przestać liczyć tak szczegółowo kalorie.
Aby się tak nie zadręczać.
Aby nie mieć wyrzutów sumienia.
Myślę, że lepiej będzie gdy będę na mż.
Będę się starać nie przekraczać 1000kcal.
I tak jestem weganką.
Czy to nie wystarczy, gdy jedynie lekko obniżę kaloryczność dań?
Nawet kobieta w sklepie ze zdrową żywnością mówiła mi, abym absolutnie nie liczyła kalorii, tylko jadła różnorodnie.
Czy to wystarczy?
Nie wiem, nie wiem...
Dobrze robię?
Doradźcie proszę :*

***

Menu 15.05:

I - Papryka faszerowana pastą ryżowo - pomidorową


II - Jabłko


III - Kotlety sojowe, pomidory, sałata



Menu 16.05:

I - Pieróg pieczony z pasztetem z soczewicy, pomidor, sałata, drożdże


II - 2 jabłka z cynamonem


III - 2 samosy (miał być jeden, ale nie mogłam się oprzeć i zjadłam jeszcze jednego:/)


IV - Inka karmelowa z mlekiem sojowym


Dodaj komentarz

Juwenalia part 1 - zaliczone ;D

14 maja 2012 , Komentarze (6)

Hej ;)

Weekend był totalnie niedietetyczny, ale na szczęście nie pod względem jakiegoś śmieciowego żarcia, tylko przez dużą ilość % :P
Ilość niestety naprawdę duża, muszę przyznać, że popłynęłam, ale plus jest taki, że zawsze "pod wpływem" załącza mi się "motorek w dupce" ;P

Juwenalia na moim kochanym Uniwerku zaliczone w 100% ;)
Jeszcze nigdy się tak dobrze na takiej plenerowej imprezie nie ubawiłam ;)
Wróciłam ze znajomymi do mnie do mieszkania po 7 rano.
Jak ja ich kocham<3
Teraz pora na Polibudę.
I kolejny tydzień wycięty z życia :P
Wszystkim studentkom życzę równie udanych juwenaliowych imprez :*






Dodaj komentarz

Jedz po to aby żyć, a nie żyj po to aby jeść

11 maja 2012 , Komentarze (13)

Hej ;)

Tak więc minął trzeci dzień odkąd ponownie jestem na diecie.
Te trzy dni zleciały mi w mgnieniu oka, a pomyśleć, że kiedyś były dla mnie męczarnią :P
W ogóle, to w moim przypadku pierwszy tydzień jest najtrudniejszy.
Jeśli go przetrwam, to mogę się odchudzać miesiącami ;P
Kiedyś zachowywałam się bardzo chaotycznie w pierwszych dniach, ale ostatnio jestem tak przyjemnie spokojna ;)
Może to dlatego, że naprawdę BARDZO CHCĘ OSIĄGNĄĆ CEL?
A jak wiadomo CHCIEĆ TO MÓC ;)
Życie jest zbyt piękne, aby je marnować przez kompleksy.
Wszystko zależy tylko ode mnie.
Z resztą nie żyję po to aby jeść, tylko jem po to aby żyć ;)
A przecież da się przeżyć żyjąc jedynie na energii słonecznej ;P
Więc co jest takiego trudnego w odchudzaniu?
Teoretycznie nic ;)

***

Menu:

8:55 - Naleśniki z pszennej mąki razowej (120kcal), czatnej kokosowy (125kcal), pomidor (30kcal), sałata (5kcal), drożdże (30kcal) -> 310kcal


11:55 - Pomarańcza (110kcal), jabłko (140kcal) -> 250kcal

14:55 - Kotlety sojowe we włoskiej przyprawie (190kcal), ogórek (30kcal) -> 220kcal


Razem - 780kcal

***

To ja decyduję o tym, jak będzie wyglądało moje życie!
































Dodaj komentarz

Trzeba nauczyć się zasad gry, a potem grać lepiej
niż ktokolwiek inny.

10 maja 2012 , Komentarze (7)

Hej ;)

Wzięłam się w garść i powróciłam do dietkowania ;)
Muszę się przyznać, że wczoraj było ciężko i pod wieczór nie wytrzymałam i zjadłam słoik kapuchy.
Ale swoją drogą, to lepsza kapucha, niż słodycze czy fast foody :P
Dziś było już troszkę lepiej.
Ciągnęło mnie bardzo do jedzenia, ale dałam radę.
Dałam radę!

Wiem, że jestem w stanie osiągnąć wszystko!
Wiem, że osiągnę mój cel!

***

Menu 9.05:

8:50 -
Płatki owsiane (150kcal), otręby pszenne (25kcal), siemię lniane (30kcal), rodzynki (115kcal), cynamon, kardamon -> 320kcal


11:40 -
Półtora jabłka (180kcal) -> 180kcal

15:00 -
Kotlety sojowe we włoskiej przyprawie (190kcal), pomidor (50kcal) -> 240kcal


18:00 -
Pomarańcza (110kcal), kapusta kiszona (120kcal), drożdże (30kcal) -> 260kcal

Razem - 1000kcal

Menu 10.05:

8:50 -
2 kromki chleba pełnoziarnistego (200kcal), pasztet sojowy z papryką (40kcal), pomidor (25kcal), krakers indyjski (55kcal) -> 320kcal


11:50 -
Pomarańcza (110kcal), jabłko (140kcal) -> 250kcal

14:50 -
Kotlety sojowe z papryką (190kcal), dyniowy mix warzyw (80kcal) -> 270kcal


Razem - 840kcal





Dodaj komentarz

Cały tydzień na minus;( Powracam na dobre tory!!!

8 maja 2012 , Komentarze (13)

Hej ;)

Odwaliłam:/
Od ostatniego wpisu nieźle popłynęłam.
Trwało to przez cały tydzień.
Nawet dziś mi się nie udało trzymać diety pomimo, że od wczoraj jestem w domu ;(
Waga wzrosła;(
Do dupy z tym wszystkim!
Majóweczka majóweczką, fajnie było, nie myślało się o przyziemnych sprawach, a teraz ponosi się tego konsekwencje...
No cóż...
Trzeba brać się w garść i od jutra dieta na całego!
Teraz już nic mnie nie powstrzyma!

Chcieć to móc!!!



Dodaj komentarz

Maj! Najpiękniejszy miesiąc w roku :D

1 maja 2012 , Komentarze (15)

Hej Skarby ;)

Kocham maj, wiecie ;)
Majówka, ciepełko, wszystko kwitnie, krew gorąca w żyłach płynie ;)
No i w maju są moje imieninki ;)

Tak ogólnie to jestem strasznie nakręcona!
Chce mi się tańczyć, skakać, śpiewać, cieszyć się, szaleć ;)

Od soboty jestem cały czas na pełnych obrotach i bardzo dobrze mi z tym ;)
Wpadam tutaj tylko na chwilkę, aby napisać menu, bo mi się notatki gubią :P
Wszystkie zaległości nadrobię po powrocie do domku, obiecuję ;*

Sobota - Poznań
Niedziela - Łódź
Poniedziałek - działeczka
Wtorek - jeziorko
Co będzie dalej - nie wiem, ale i tak będzie zajebiście ;)

***

Menu 28.04:

8:50 -
Płatki ryżowe (180kcal), siemię lniane (30kcal), rodzynki (115kcal), przyprawa do szarlotki -> 325kcal


12:10 -
Grejpfrut (80kcal), jabłko (135kcal) -> 215kcal

15:15 -
Kotlety sojowe (190kcal), papryka (30kcal) -> 220kcal


Razem - 760kcal

Menu 29.04:

8:50 -
Bułka ciemna (250kcal), pasta sojowa a'la paprykarz (40kcal), papryka (30kcal) -> 320kcal

11:30 -
Jabłko (130kcal) -> 130kcal

15:35 -
Gulasz (190kcal), ogórek (30kcal) -> 220kcal

18:35 -
Drożdże (30kcal) -> 30kcal

Razem - 700kcal

Menu 30.04:

8:40 -
2 kromki chleba pełnoziarnistego (250kcal), pasztet sojowy z boczniakami (50kcal), pomidor (35kcal) -> 335kcal

11:45 -
Jabłko (140kcal) -> 140kcal

14:50 -
Kotlety sojowe (190kcal), ogórek (40kcal) -> 230kcal


17:55 -
2 pomidorki (60kcal) -> 60kcal

Razem - 765kcal

Menu 1.05:

8:50 -
2 kromki chleba pełnoziarnistego (250kcal), pasztet sojowy z boczniakami (50kcal), pomidor (40kcal) -> 340kcal


11:50 -
Pomarańcza (90kcal), jabłko (70kcal) -> 160kcal

15:30 -
Kotlety sojowe (190kcal), pieczarki (50kcal) -> 240kcal

Razem - 740kcal



Dodaj komentarz