Hej, nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie, ale ja Was tak, wróciłam na stare konto, w sumie nie wiem na jak długo, gdyż odechciewa mi się prowadzenia pamiętnika póki co, ale jak wejdę znów na dobry tor to chyba tu wrócę na amen.
Aktualna moja waga wynosi 74kg, także w ciągu roku przybyło mi 7kg które teraz ciężko zgubić, ale staram się gubić, a potem je znowu przygarniać.. to nie jest dobra opcja ale co zrobić. ;) Raz jest ochota na słodkie, a raz w ogóle nie ma, tymbardziej teraz przyszły święta, tyle zapachów dobrych które wychodzą z kuchni mmm, aż szkoda nie ruszyć, mój plan na święta by nie weszło mi jeszcze więcej? Po prostu nie jeść kolacji, a zamiast niej wypić szklankę wody z octem jabłkowym, albo po prostu zieloną herbatę, kawę, by się zapełnić. :) A potem to tylko woda do nocy. Nie ma co sobie odmawiać przyjemności, bynajmniej ja tak twierdzę, bo potem i tak i tak kiedyś rzucimy się na słodkie to czemu sobie mamy odmawiać takie specjały świąteczne, które np nie często goszczą u nas na stole co dzień, prawda? :)