rynkaa

kobieta, 19 lat, Gdańsk

162 cm, 49.00 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

2 dzień modłów nad brzuchem!

27 maja 2012 , Komentarze (5)



Dzisiaj usłyszałam, że jestem taka chuda, że aż wygląda to OBRZYDLIWIE!

Może zazdroszczą, a może taka jest prawda - tego nie wiem...
Często spotykam się z podziwem, komplementami, pytaniami jak tego dokonałam.
Tylko jak zawsze wszystkie ciotki marudzą i mówią, że kiedyś było ładniej, lepiej :)
Nie przejmuje się tym. Tym bardziej, że nie odchudzam się.
Jedyna rzecz jaką robię  to modeluję brzuch a przy tym tracę dużo w udach i jest wielki lament wszystkich wokół :)

Dzisiaj drugi dzień zawziętej walki.
ćwiczenia:
a6w, kratkowanie, dywanówki.
gorączka nadal nie ustępuje.






Dodaj komentarz

pierwszy dzień!

26 maja 2012 , Komentarze (8)



Pierwsze ćwiczonka za mną :)

rozkręcam się :)
mam nadzieję, że znów ćwiczenia staną się moim nawykiem i będę je robiła z wielką przyjemnością.. :)
porobiłam trochę brzuszków i dywanówek :)
a6w zostawiam na wieczór...
mam nadzieję, że uda mi się zrobić i nie przeszkodzi mi gorączka.
wieczory mam bardzo interesujące z Lubym przed komputerem więc na pewno znajdę czas :)
dzisiaj dostałam antybiotyk.
ogólnie lepiej się już czuje niż przez ostatnie 4 dni ale podobno bez antybiotyku to nie przejdzie więc ok :)
miałam takie plany na weekend i choroba je przekreśliła..
mimo tej choroby poleciałam dzisiaj po prezent dla najważniejszej osoby w moim życiu :)
poszłyśmy razem na cmentarz do jej mamy czyli mojej babci :)
łezka się dzisiaj kilka razy zakręciła :)








Dodaj komentarz

ZDJĘCIA! bierzemy się za siebie!

25 maja 2012 , Komentarze (19)

To jest mój brzuch po niemal miesiącu abstynencji jeśli chodzi o ćwiczenia i jedzenia czego tylko się dało..
Stres związany z maturą widać robi swoje, nocne jedzenie czekolady, picie coli i kawy pięknie wychodzi na zdjęciach :)









Rzucam sobie wyzwanie:
pozbędę się tego do końca czerwca!
1 lipca powitam z płaskim brzuchem.. :)

Powracamy do kratowania!
Powracamy do ćwiczeń a6w!
Powracamy do dywanówek na mięśnie brzucha!


Będę starała się codziennie zdawać relacje z moich ćwiczeniowych popisów.
Będę dzielić się z Wami moimi pierwszymi efektami :)

Razem damy radę! ; ))))




Dodaj komentarz

maturka, odpoczynek, powrót do a6w :)

15 maja 2012 , Komentarze (14)



Jeszcze 2 dni, 2 egzaminy i wyjeżdżam :)
wyjeżdżam z NIM na całe 4 dni :D
w końcu po 2 miesiącach będziemy mieli czas dla siebie :)
nie mogę się już doczekać :)
wymęczona tymi maturami odpocznę w końcu..


dziewczyny mam strasznego lenia.
nie chce mi się ćwiczyć :)
ale od poniedziałku biorę się za a6w.
to już postanowione :D
po dojściu do połowy i pamiętnych efektach nie mogłabym zrezygnować z tych ćwiczeń :D
może ktoś zaczyna ze mną?


nie wiem czy iść do pracy na wakacje.
nie muszę iść - nawet mama mi tak powiedziała.
na brak pieniędzy też nie narzekam.
ale może warto coś porobić :)


czas leci a ja nie wiem na jakie studia się wybrać.
mam wrażenie, że jest za mało kierunków - żaden mi w pełni nie odpowiada...







Dodaj komentarz

ciężkie dni.. matura i inne przyziemne sprawy

11 maja 2012 , Komentarze (11)



matura w pełni.. połowa egzaminów za mną. jak na razie wydaje mi się, że wszystkie będą pozytywne.
wykończona jestem przez to strasznie.
ale pocieszam się tym, że po tym będzie długi wypoczynek :D

nawet nie miałam czasu na ćwiczenia.
główny partner życiowy przez ostatnie dni to coca cola i czekolada.. szczególnie spożywane nocami. czas to zmienić!

dzisiaj robię sobie a6w ale nie tak jak być powinno tylko 3 serie to 15 powtórzeń - porobię tak przez kilka dni :)


jem na potęgę i muszę coś z tym zrobić bo teraz jak będę miała wolne i będzie ciepło to trzeba będzie na jakiejś plaży się rozebrać czy coś :)


reszta spraw - bez większego komentarza. wszystko nie tak jak być powinno.
w czwartek wyjeżdżam i odetnę się na weekend od wszystkiego :)






miłego weekendu życzę :)



Dodaj komentarz

zmiany, zmiany, zmiany...

7 maja 2012 , Komentarze (16)



trochę stresu, brak ćwiczeń, siedzenie w domu przy książkach, jazda na słodyczach oraz coca coli i tyle wystarczy.. witamy +2,5 kg do masy :)







od jutra zmiany :)
te 2 kg chciałabym zrzucić bo już mi brzuch wywaliło...



Dodaj komentarz

matura, a6w i inne głupoty.

6 maja 2012 , Komentarze (10)

przykro mi to stwierdzać ale odpuściłam sobie a6w.. żałuję trochę ale niestety brak czasu.
zaraz po maturze do tego wrócę bo efekty były bardzo zadowalające :)
teraz w międzyczasie porobię brzuszki, żeby mięśnie nie zapominały o  wysiłku :)

po zakończeniu matur wyjeżdżam gdzieś odpocząć na kilka dni.
jakoś ogólnie całe powietrze ze mnie zeszło i nie mam siły ani chęci się uczyć.
myślałam, że czym bliżej matur tym więcej będę siedziała przy książkach a jest odwrotnie...

złożyłam CV do Stradivariusa, zobaczymy co to wyjdzie ale pewnie nie będę miała szans.
chciałabym mieć jakąś pracę już zapewnioną. sytuacja w domu zmusza mnie do tego, żebym zaczęła po maturze pracować. mam nadzieję, że od października zamieszkam sama :)


Dodaj komentarz

Zdjęciocha mojego bioderka :)

1 maja 2012 , Komentarze (22)



ogólnie bez zmian - zero chęci do nauki :)

pierwsze opalanko dzisiaj było :)
milion pochwał jeśli chodzi o moją figurę :)
wszyscy się pytają gdzie mam brzuch i jak to zrobiłam :)
zmykam na dwór :)
pokaże Wam tylko moją kość biodrową :)
strasznie długo walczyłam, żeby była widoczna i to jest mój wielki sukces :)








Dodaj komentarz

SPADEK CENTYMETRÓW ; ))))))))

29 kwietnia 2012 , Komentarze (39)


Co za pogoda :)

ogólnie dobry humorek dzisiaj :)

na wadze 46,4 kg :)

spadki cm:
talia - 63 cm - było 70 cm
brzuch - 72 cm - było 78 cm
biodra - 74 - było 82 cm
to jest spadek przez miesiąc i kilka dni :)

dzisiaj kino, zakupy i spotkanie ze znajomymi :)
to lubię :)
a maturą zajmę się we wtorek :)





Dodaj komentarz

ciężki dzień.

28 kwietnia 2012 , Komentarze (8)


dziś zakończyłam moją edukację w liceum :) na swój sposób uwielbiam ten dzień chociaż wiadomo, że przykro jest na myśl o tym, że trzeba się rozstać :)
omijając już ten fakt to nie zaliczam tego dnia do najlepszych.. ON miał zły dzień i cały czas się kłóciliśmy o bzdety.
ogólnie jestem typem osoby, która jak zaczyna się kłócić to robi to do momentu aż zacznie być dobrze. a on jest z tych, którzy pokłócą się, pojdą ochłoną i wracają jakby nigdy nic.
teraz uparłam się, że nie polecę zaraz do niego, nie zadzownie itp, chociaż z milion razy wybierałam już jego numer. mu teraz emocje opadły i przed chwilą napisał mi 'dobranoc', nic nie odpisałam. obiecałam sobie, że dzisiaj odpuszczam więc mam zamiar sama sobie słowa dotrzymać. :) aż dziwie się sama sobie, że jeszcze nie dopisałam :)

dzisiaj zaliczam 23 dzień a6w.
ciężko cieżko.

mama strasznie pilnuje mnie z jedzeniem.
dokarmia mnie bo twierdzi, że zle wygladam...
wszyscy juz narzekają.
a przecież ja się nie odchudzam tylko rzeźbię brzuszek :)
i normalnie jem.

dzisiaj mimo planów nie świętowałam, mam nadzieje, że jutro to zrobię. nie wiem czy z nim czy bez niego ale to zrobię : )))

taka ładna pogoda, że aż nie chce się usiąść do książek. rozleniwiłam się niestety...
oby do 17 maja. : )))


Dodaj komentarz