Dzisiaj uświadomiłam sobie, że zaczynam lubić to zwracanie uwagi na to co się je. Owszem na początku było ciężko.
Moja dieta nie jest oparta na nastawieniu na szybki spadek wagi. Dopiero teraz rozumiem, że zmienić trzeba wszystko by efekty które przyjdą po jakimś czasie zmieniły się w efekty trwałe. Bo schudnąć potrafię. Jednak nigdy nie potrafiłam utrzymać wagi. Zawsze dopadało mnie jojo. Wynika to z faktu, że jadłam mniej wszystkiego. Po prostu niedojadłam, chodziłam wiecznie głodna. Wiecznie zła i niezadowolona, potem słaba i nie było we mnie żadnej energii.
Teraz postawiłam na zdrowie. Z racji, że parę tygodniu odeszła moja mama, po bardzo ciężkiej chorobie zdecydowałam, że postawię na zdrowie i jeszcze raz zdrowie.
Jem pięć razy dziennie. Codziennie jem warzywa, codziennie owoce, bez tego mój dzień uważałabym za zmarnowany. To wszystko powoduje dyscyplinę, której zawsze mi brakowało. Muszę jeszcze nauczyć się nawyku picia wody. To jeszcze trzeba dopracować. Cała reszta uważam jest w porządku. Gdybym tylko chudła pół kilo na tydzień to będę uważała, że dokonuję kolejnych kroków do sukcesu. Zdrowo i rozsądnie i na zawsze. Tak będzie...
angelisia69
18 kwietnia 2016, 16:51swietne podejscie,zaglodzony organizm to zle pracujacy organizm,brak energii i podatnosc na choroby.A jedzac zdrowo dostarczasz wszystkiego czego potrzebujesz do pelni zycia ;-) pozatym jestes odporniejsza na choroby.nasz zoladek to jak bak w samochodzie,jak wlejesz syf to daleko nie pojedzie.Powodzenia
syla_84
18 kwietnia 2016, 19:45Dokładnie jest tak jak piszesz, na syfie to nikt nie będzie działał prawidłowo :) grunt to odpowiednie nastawienie :) właśnie zeszłam z rowerka, to będzie działać, wierzę w to!