Czas się zabrać za siebie :) Ćwiczenia już zaczęłam i po wczorajszym Pilatesie mam zakwasy, hahaha :)
19 lutego rzuciłam palenie i waga bardzo szybko poszła w górę, ale dam radę!
Dietę mam dostępną od jutra, rano skoczę po zakupy, bo dziś już nie dam rady, muszę jeszcze tylko synowi powiedzieć, że ma nie jeść słodkiego przed moimi oczami, bo inaczej będę gonić.
Nasfitys
2 kwietnia 2016, 22:08Synkowi też wyjdzie na zdrowie! :D
CookiesCake
2 kwietnia 2016, 20:50Trzymam kciuki! ;)