WAŻNA INFORMACJA

15 grudnia 2025 r. zostaną wyłączone pamiętniki na Vitalii. Jeżeli chcesz zachować swoje dane, napisz do nas na adres pomoc@vitalia.pl. Szczegóły wysłaliśmy na adres e-mail przypisany do Twojego konta.

Tytuł wpisu w pamiętniku odchudzania:
1 tydzień


Pierwszy tydzień za mną. Miałam 4 rzeczy do zrealizowania:
1. utrwalić pory posiłków i aktywności fizycznej,
2. wypijanej większej ilości wody,
3. wypróbowanie treningów interwałowych,
4. utrata 0,25-0,5 kg.

Właściwie jestem zadowolona z jego realizacji.
Fizycznie czuję się BARDZO dobrze - nie wyobrażam sobie przerwania moich form aktywności. Zauważyłam znaczną poprawę siły w mięśniach - to zasługa wytrwałości w treningach i zmiany pory biegania. Do tej pory biegałam rano, właściwie zaraz po wstaniu i brakowało mi sił. Teraz biegam tak na 2 godzinki po kolacji i jest znacznie lepiej - średnie tempo 6'34''/km, szybkość 9,1 km/h. Rano za to uprawiam stretching z Trening Fitness z YT i tu również zauważyłam sporą poprawę. Łączna aktywność w ciągu dnia to 1-1,5 h.
Próbowałam też treningu interwałowego przy bieganiu (korzystam z aplikacji mobilnej, która ma różne programy treningowe), ale wybrałam nie najlepszy program dla mnie i tylko słyszałam w słuchawce "to fast", "zwolnij", "to fast"...; w tym tygodniu spróbuję innego, może będzie bardziej dopasowany.
Co do ilości wypijane wody, stale mam pod ręką min. 0,5 l i bardzo mi to ułatwia sprawę. Dziennie udaje mi się wypić 1-1,5 l i na chwilę obecną nie zmieszczę więcej.
Utrata wagi w tym tygodniu: 1,8 kg. 

Co do mojej "słodkiej słabości" - zjadłam z tym tygodniu jednego loda (284 kcal). Zmniejszyła się też ilość zjadanych przeze mnie posiłków, ostatni zwykle zjadałam na 3 h przed snem (ok. 19:00), ale o tej porze teraz biegam i ostatnią rzeczą o jakiej po biegu myślę, jest posiłek. Wystarcza mi duża porcja endorfin. Zresztą przy zjadanych przeze mnie 4 posiłkach i tak czuję się stale najedzona, więc ostatni najwyraźniej nie był mi potrzebny.
A jak wyglądały posiłki w tym tygodniu:
7:00 na śniadanie Jogobella z płatkami CornFalkes i płatkami owsianymi górskimi,
10:00 drugie śniadanie to zwykle był jakiś owoc (banan, arbuz, winogrono...), jednego razu była to moja "słodka słabość"
13:00 obiady jadam trzy składnikowe: sałatka (sałata lodowa, pomidor, oliwa z oliwek), kasza jaglana, + ryba/kurczak/mielone...
17:00 serek twarogowy + owoce (dominowały winogrona, banany), ew. to co na śniadanie.
Zasady jakich trzymam się przy posiłkach:
- nie jem na dużych talerzach,
- połowa posiłku to sałatka (uwielbiam sałatki!!!),
- trzymam się z dala od tłuszczów (olej, masło...)
- rzadko jadam pieczywo.

Plan na kolejny tydzień bez większych zmian. Pory posiłków już mi się utrwaliły, wody mi nie brakuje, pozostaje monitorowanie jakości wysiłku fizycznego.

  • angelisia69

    angelisia69

    10 kwietnia 2016, 03:02

    malo jesz,brak zdrowych tluszczow no i ostatni posilek o 17???rozumiem po bieganiu sie nie chce,ale to przynajmniej przed zjedz porzadnie

    • CzoOju

      CzoOju

      18 kwietnia 2016, 23:26

      Co dokładnie byś zmieniła? Śniadanie i kolacji z pewnością nie zmienię, bo bardzo mi smakują, świetnie się po nich czuję. A zdrowe tłuszcze - dla mnie to temat niezbadany (no może poza zasłyszanymi doniesieniami mediów - czyli: ryba, ryba, ryba...), może coś zaproponować?

© Bebio 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.