- Dołączył: 2012-07-21
- Miasto: Tarnów
- Liczba postów: 1075
9 sierpnia 2012, 17:39
Jako że na dzieci się nie zapowiada w najbliższym czasie postanowiłam swoją potrzebę opieki przelać na kota. I tu się pojawia problem.
Mój narzeczony jak miał 5 lat miał testy alergiczne i wyszło że jest uczulony na kurz, pyłki traw i sierść kota. ALE alergia na pyłki traw nie ujawnia się u niego już min. 4 lata (czy jeszcze wcześniej nie pamięta), jeśli chodzi o kurz to kicha ale tylko jak np. robiliśmy porządki na strychu (wtedy to nawet ja kichałam, a nie jestem alergikiem). Z kolei w zimie kupiliśmy chomika, a chomik rzadko uczula za to jego siuśki częściej, a ciężko też chomikowi co 2 godziny troty wymieniać, więc brał Alertec po około 1,5 tygodnia alergia (?) przeszła i teraz nawet bez kichania, łez i kataru może mu troty wymieniać. A jeśli chodzi o kota, to kuzyn mojego TŻ ma kota którego trzyma w domu, i nic mu się nie dzieje jak tam siedzimy, a nie jest to wizyta 5 minutowa. Nawet niedawno byliśmy na noc i spaliśmy w pokoju gdzie kot ma swoje spanko, i TŻ też się nic nie działo, a w takim czasie chyba alergia już by się ujawniła, prawda? Wiadomo że w 5 min. może nie, ale w 13 godzin już chyba powinna? Jak myślicie? Możliwe jest że wyrósł z tego?
Edytowany przez Elianaa 9 sierpnia 2012, 17:39
- Dołączył: 2011-04-03
- Miasto: Gdzieś
- Liczba postów: 317
9 sierpnia 2012, 18:01
Mój brat całkowicie wyrósł z alergii, da się. Z tego co wiem alergia na zwierzęta ujawnia się dosyć szybko, ja pierwsze objawy mam już po 10 minutach. A nawet jeżeli alergia się pojawi to organizm po pewnym czasie powinien się uodpornić na dany alergen, także uważam, że spokojnie może przygarniać kociaka. ;)
- Dołączył: 2006-05-15
- Miasto:
- Liczba postów: 403
9 sierpnia 2012, 18:10
Ja nie byłam nigdy na koty uczulona, a 3 latat temu zaczełam u siostry kichac, zacierac oczy, miec problemy z oddychaniem (siostra ma koty). Zrobiłam testy i okazalo się, ze nagle jestem uczulona na koty, psy i chomiki ( choc sama mam psa i nie mam ataków alergii raczej). Dostałam leki i biore je jak ide do siostry, zeby nie kichac na koty. jednak zdarza się, że zapomne, albo mam zamiar osc na 10 min i nie biore leków = raz alergia sie ujawnia, a raz nie ( co mnie strasznie dziwi). Słyszałam też, że po jakimś czasie mozna sie uodpornic na alergeny (?). Ja jednak na waszym miejscu nie ryzykowałabym z kotem, ciagłe przebywanie z alergenami (kotami) może doprowadzić do astmy, która nie jest zbyt fajna. Może zamiast kota pies?
- Dołączył: 2012-07-21
- Miasto: Tarnów
- Liczba postów: 1075
9 sierpnia 2012, 18:55
Dziewczyny znalazłam rasę i dostęp do niej są to koty syberyjskie. Podobno mniej uczulają niż inne. Czy ktoś miał z nimi styczność, jakiś alergik?? Koty będą do kupienia za jakiś czas (myślę że nie mniej niż 4 tygodnie, bo na zdjęciu dodanym wczoraj jeszcze nawet na oczy nie patrzą), czy wiecie ile może kosztować test na alergie tylko na KOTA prywatnie? Znalazłam jakiś co można w aptece kupić ale jakoś wolę żeby to lekarz zrobił, żeby się później nie okazało że kota trzeba oddać.. A pytam prywatnie, bo mój TŻ pracuje i nie bardzo ma czas żeby iść do rodzinnego i później łazić ze skierowaniem.
- Dołączył: 2010-01-30
- Miasto: Słupsk
- Liczba postów: 22630
9 sierpnia 2012, 19:01
Byłam uczulona na to samo ,co Twój i na jeszcze więcej...
Przeszło kiedy dostałam pierwszą miesiączkę..
Miałam parę lat spokoju i od jakiś 3 lat zdycham całe lato na katar i kichanie....
Jak biorę Alertec ,to przechodzi..A jak przestanę to za kilka dni znów zdycham.....
Wyglądam jakbym miała silną grypę i tak się też czuję......
Zwierząt nie mamy,ale kicham jak jadę do teściów,mają wielkiego psa.