- Pomoc
- Regulamin
- Polityka prywatności
- O nas
- Kontakt
- Newsletter
- Program Partnerski
- Reklama
- Poleć nasze usługi
-
© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.
6 sierpnia 2014, 16:18
6 sierpnia 2014, 16:25
ja po prostu przestaję :) wyobrażam sobie jak tyję i myślę ze będę tego żałować
6 sierpnia 2014, 16:28
Zastanawiam się dlaczego jem - na pewno nie z głodu. Może z powodu emocji, której nie chcę poczuć np.: złości, smutku, bezsilności, pozwalam sobie na złość, smutek, szukam najdrobniejszej rzeczy, którą mogę zrobić w podbramkowej sytuacji lub staram się pogodzić z bezsilnością - i przestaję wchłaniać. Niestety ten sposób wymaga treningu :-)
6 sierpnia 2014, 16:29
A ja niestety w takich chwilach sobie nie radze i żre wszystko jak leci aż nie przytyje tak bardzo że nie mieszcze się w żadne ciuchy, wtedy myśle że wartoby było coś ze sobą zrobić. Właśnie jestem na etapie obżerania się
6 sierpnia 2014, 17:20
Przestaję kupować takie jedzenie, którego nie powinnam jeść i staram się nasycić owocami i nabiałem. Niestety trafiłam na otwartą, zapomnianą Shogotten , też nie umiem posłuchać " stop, nie jedz".
6 sierpnia 2014, 17:44
może zbliżają ci się te dni, a wtedy ma się wzmożony apetyt, a może przyczyny jest stres, który gdzieś głęboko skrywasz, a może po prostu masz lekki kryzys, najlepiej zwizualizować sobie jak będziesz wyglądała za jakiś czas jak będziesz dalej tak jadła, i jak ciężko będzie ci wrócić do efektów, jakie osiągnęłaś do tej pory.
6 sierpnia 2014, 17:46
Hej:( od tygodnia jem co popadnie nie mam pojecia co sie ze mna dzieje ehh.jak wy sb radzice w takich chwilach?
tez teraz to przechodze ehh
6 sierpnia 2014, 17:46
Ja wówczas, kiedy mam kryzys wychodzę z domu :) pomaga, w nim jest za dużo jedzenia, niebawem wracam do pracy i cieszę się, że nie będę podjadać :) zawsze wieczorem szykuję sobie jedzenie do pracy i po problemie, bo nie muszę wchodzić do sklepu rano, kiedy jestem głodna, biegnę do biura żeby zjeść śniadanie :) ze względu na to, że nie jem przed podróżą komunikacją miejską (złe wspomnienia z czasów licealnych) to pierwszy posiłek spożywam w pracy
6 sierpnia 2014, 18:07
też akurat przez to przechodze zaczeło sie niewinnie w poniedziałek trwa już 3 dzien , nie pierwszy raz mi sie to zdarza i wiem ze z tego wyjde w momencie kiedy już mi zbrzydnie i bedzie bolał mnie brzuch z obzarstwa , zazwyczaj jest to taki impuls po którym na czekolade nie chce mi sie nawet patrzeć , może poczekaj na ten impuls ;d jesli bedziesz na siłe sie zmuszać i coś na sobie wymuszać to za pare dni bedzie to samo...