Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

całe zycie byłam szczupła, wazyłam 49-51 kg, teraz kiedy latek przybyło i kolejnych wakacji z piwkiem:) i pizza przybyło pare kilo, i ciało juz nie tak jędrne. Moim celem jest zrzucic troszke i nabrac lepszych nawyków zywieniowych bo do tej pory za zdrowe to nie było ani regularne. Mam niewiele doswiadczenia z dietami wiec bede zadawac pełno pytan, które zapewne beda irytowac stare wyzeraczki:)) sorki z góry

Archiwum

Słowa kluczowe

yuratka

kobieta, 38 lat, Elbląg

163 cm, 53.70 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

buuuu

23 sierpnia 2011 , Komentarze (2)

Zjadłam pół pizzy:((( na kolację, koleżanka miała urodziny, a teraz odsiaduję swoje 3 godziny:))
Dodaj komentarz

przed podróżą

12 sierpnia 2011 , Komentarze (2)

Wyjeżdżam do tesciówki:) i bedzie: "a z czego Ty się odchudzasz?", rozumiecie - dla starszych pań jesli sie nie waży 83 kg to jest sie ok:)

dobrze, ze to tylko 4 dni,

po przyjeżdzie do domku bore sie za ćwiczenia, bo ostatnio olałam sobie doszczetnie, przez malowanie, pogode..., eh kiedys ćwiczonka były moim nałogiem
Dodaj komentarz

nie wiem co:)

11 sierpnia 2011 , Komentarze (1)

muszę w koncu cos napisac, a może nie muszę..., bo w sumie po co mam pisac na siłę???? zdolnosci erydycyjnych nie zamierzam tu ujawniac:)))

jutro mam wyjazd do tesciowej, a moze i nie,

mąz mnie wkurza wiec moze ja go wkurze i nie pojadę:)
Dodaj komentarz

nocne mroczki:)

22 lipca 2011 , Komentarze (1)

Nie jadłam dzis dobrze, prawie same weglowodany i to w chaotyczny sposób. Trudno, jutro nowy dzień:) Dobranocka koleżanki!!! pa pa:)
Dodaj komentarz

taki tam duszny dzień

22 lipca 2011 , Komentarze (2)

Poranek zaczęłam od owocu, jak zwykle; pół godziny później szykowałam sobie placki owsiane z waszych przepisów. Dobre, ale jak dla mnie za dużo i wszystkich nie zjadłam. Wyszłam z psem na spacer i zdążyłam się wkurzyć niestety. Moja suka jest jeszcze młoda (w ogóle mam 2 psy) i nie wiedzieć czemu strasznie strachliwa, nie zawsze, ale jednak. Niepokoi mnie to, bo pies nerwowy, niezrównoważony to pies agresywny. Martwię się więc, by nie wyrosła na bandytkę:)) W każdym razie przechodząc obok PEWNYCH robotników, mój sierściuch dał popis podkulonego ogona, no i zaczęło się - "pewnie ją bijecie". Sęk w tym, ze to nie mnie się boi!:) No, ale goście podnieśli mi ciśnienie i mam nadzieję, że chociaż więcej kalorii spaliłam na strawienie gula w gardle:)
Na obiadek zachciało mi się ziemniaczków z koperkiem i maślanką i taki właśnie sobie przyrządzę. Podwieczorek i kolacja - hm, jeszcze nie wiem
Dodaj komentarz

22.07.2011 już 22 idź spac kobieto!!!

21 lipca 2011 , Komentarze (4)

Kiedyś, kiedyś pisałam pamiętniki, namiętnie pisałam. Mam prawie 39 lat więc moim pamiętnikiem był ZESZYT :), boszzze kto by kiedyś pomyślał, ze jakiś internet..., ze inni będą czytać to co się pisze i czy TERAZ, TU to tak naprawdę jest pamiętnik??? Inaczej się pisało wiedząc, ze nikt nie przeczyta. 

Nie znam się na diecie tzn wiem co jest kaloryczne, zdrowe, po omacku ułożę sobie menu, ale kiedy czytam tu wypowiedzi młodych dziewczyn, czuję się totalnym laikiem chociaż..., trochę mnie przeraza, ze osoba "22" letnia tak restrykcyjnie trzyma się liczenia kalorii, a wiedzę na temat żywienia ma lepsza niż niejeden dietetyk, a tak naprawdę zaczynam się czuć jak wybraniec losu. w tym wieku nie znałam słowa kalorie, należałam do tych wybrańców losu, którzy nie musza się głodzić i stosować żadnych diet. Byłam z tych, na widok których inni mówią: to niesprawiedliwe- tyle jeść i.... teraz dobijam 40, metabolizm (tego słowa tez się nauczyłam od Was dziewczyny:)) mój się spowolnił i zaczęło się odkładać to tu to tam. Wiem wiem, powiecie: stara baba, która wazy 56 kg to zaje....e, ale mnie jakoś trudno przyjmować te dodatkowe kg, no i nie chcę już ich więcej, w sensie jeszcze więcej.

To chyba tyle na dziś:)
Dodaj komentarz

początek

15 lipca 2011 , Komentarze (1)

Dodaj komentarz