Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

W przyszłym roku planuję wyjść za mąż, a że ładne sukienki wyglądają świetnie tylko na szczupłych kobietach chcę schudnąć Wspiera mnie w tym mój facet, razem się odchudzamy- mam tylko nadzieję że z dobrym skutkiem : )

Słowa kluczowe

yokunia

kobieta, 28 lat, Poznań

165 cm, 75.00 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

50 dni do ślubu : )

18 kwietnia 2012 , Komentarze (7)

50 dni do ślubu- to brzmi groźnie : )  Ale o ile niektóre kwestie przygotowań weselnych doprowadzały mnie prawie do zawału serca to teraz już czuję spokój ponieważ NAJWAŻNIEJSZE sprawy mamy załatwione : ) Sukienka juz jest- teraz tylko przymiarki,buty tez mam, garnitur/koszula/muszka/buty są, obrączki są, dj,fotograf i kamerzysta umówieni,gołębie zamówione, zaproszenia rozdane-czekamy tylko na potwierdzenia. Nie ma jeszcze kompletu alkoholu, tortu weselnego i ciasta oraz kwiatów na stoły do namiotu.

Póki co 28 kwietnia lecę do mojego ukochanego do Szwecji na 6 dni a potem jeszcze na 3 dni do Kopenhagi - tam to już tylko rozrywka- park Tivoli,syrenka w porcie, zamek Hamleta,muzeum erotyki : ) I koniecznie muszę spróbować duńskich frytek bo podobno smażą je na jakimś "zdrowym" tłuszczu-przynajmniej tak mówiła Kasia Bosacka w programie Wiem co jem-frytki : )

Po powrocie już w maju będziemy chodzić na kurs tańca do Blanki Winiarskiej, otworzyła szkołę tańca w Poznaniu : )  Mam nadzieję, że zrobi nas mistrzów tańca : )

Pozostaje nam tylko wybór podróży poślubnej ale nie możemy się zdecydować więc stwierdziliśmy, że zaraz po weselu- w sobotę jedziemy na dwa dni do http://ego-spa.eu/ wprawdzie lokal nie grzeszy mega atrakcjami ale chcieliśmy poprostu pojechać żeby się wyspać i przemyśleć czego oczekujemy od naszej podróży poślubnej i ostatecznie coś wybrać. Oboje mamy urlop do końca czerwca więc możemy wybrać nawet jakąś wycieczkę na dwa tygodnie- ostatnio na takich długich wakacjach byłam w 2010 r.- wtedy to naprawdę odpoczęłam. No i najwazniejsze chcieliśmy żeby to spa było blisko,żebyśmy nie spędzili pół dnia w samochodzie-a niestety te fajniejsze bliskie miejsca są zajęte ze względu na Euro. Jest to też taka nasza mała ucieczka od gości którzy na pewno zamęczyliby nas w weekend bo niektórzy nie wyjeżdżają od razu.

Odliczam dni- jeszcze 10 do wylotu a potem juz zawsze razem : )

O diecie nie wspominam-staram się ale od dwóch miesięcy mam mega zastój-brak słów : )

 

Dodaj komentarz

Weekend w Szwecji

4 marca 2012 , Komentarze (4)

W piątek poleciałam na weekend do Szwecji do mojego ukochanego narzeczonego- teraz po powrocie czuję się jeszcze gorzej niż przed wylotem. Miałam przez 3 dni namiastkę mojej codzienności wspólnego życia, a teraz znowu jestem sama :(

skaliste wybrzeże Szwecji

marina w Bastad

plaża w Bastad

ja i szwedzkie muszelki : )
Dodaj komentarz

Ciężkie chwile przede mną...

6 lutego 2012 , Komentarze (4)

Kochane nie było mnie chyba ze sto lat ale czytam Was regularnie,podglądam wiele pamiętników, cieszę się z Waszych sukcesów. Ostatnie dwa miesiące poświęciłam cichej walce z kilogramami, nawet trochę zeszło ale teraz czas podkręcić śrubę. Dopiero od wczoraj mam kartę Multisport ale lepiej późno niż wcale, pochodzę sobie codziennie na inne zajęcia- efekt musi być, innego scenariusza nie biorę pod uwagę. Tak myślałam, że jeden dzień w tygodniu to na pewno będzie basen lub aqua aerobik, jeden dzień rolletic, zwykły aerobik koniecznie no i może jakaś siłka na te moje okropne ramiona : )

Poza tym jest mi źle (i jak tu nie zajadać smutku?)- dziś o 6.05 wyleciał do Szwecji mój narzeczony - na 3 miesiące, wróci miesiąc przed ślubem!!!! : (  Nigdy wcześniej nie rozstawaliśmy się dłużej niż na 2 - 3 dni. Nie wiem jak to wytrzymam.Od tygodnia codziennie płakałam mu w rękaw a dziś moja rozpacz osiągnęła takie apogeum, że nawet Jemu się to udzieliło i zobaczyłam łzy w Jego oczach- niesamowite! Teraz dopiero zdałam sobie sprawę, jak bardzo Go kocham i ile dla mnie znaczy-jest całym moim życiem, nic mi go nie zastąpi ani nie wynagrodzi tej rozłąki. A propos wynagradzania to dostałam w sobotę piękny prezent i cudownie spędzony czas w niesamowitym miejscu. Zostałam zaproszona do restauracji Delicja w Poznaniu- na wieczór pt. O północy w Paryżu (z muzyką na żywo). Miejsce niesamowite, naprawdę- menu specjalnie ułożone w klimacie francuskim, francuskie pyszne wina i w ogóle naj naj. Pierwszy raz jadłam Foie Gras - i to raczej z ciekawości i ostatni raz, bo faktycznie żal tych gęsi. Reszta kolacji przebiegała już pod znakiem znanych mi potraw i deserów ale muszę przyznać, że ten smak pozostanie na długo w mojej pamięci. Nigdy nie byliśmy razem ani nawet osobno w takiej restauracji, nigdy nikt nie zrobił mi takiej niespodzianki!!! Było naprawdę cudownie. Dostałam też kolczyki, do kompletu pierścionka zaręczynowego- do teraz jestem w szoku bo wiem ile kosztowały. Ten wieczór i kolczyki były prezentem walentynkowym i na dzień kobiet ale i tak nic mi nie wynagrodzi jego nieobecności... Natomiast ruszyły mnie wyrzuty sumienia, bo ile razy miałam do niego pretensje, że nigdzie mnie nie zabiera, że nie robi niespodzianek a tu taka NIESPODZIANKA.

No nic kobietki, wyżaliłam się ale nadal mi źle. Dieta czeka więc kontynuuję tę nierówną walkę i trzymam kciuki za powodzenie osiągnięcia wytyczonego celu każdej z Was!

Dodaj komentarz

Do trzech razy sztuka - to już chyba było ?

23 listopada 2011 , Komentarze (10)

Masakra : ( ale co nas nie zabije to nas wzmocni! Odchudzałam się tutaj już trzy razy- skutek- jojo 5 kg !!!!!!!!! Więc teraz to juz jestem wkurzona na maksa i się nie dam!!!!!!!!! Ja to chyba potrzebuję porządnie się wkurzyć, żeby zacząć działać!!!!!!!!  Pozostawiam w pamiętniku tylko dobre wpisy-z dobrych czasów,dla motywacji, że to jest możliwe tylko trzeba mieć silną wolę!!!!!

Mam wykupioną dietę więc do boju, o piękny wygląd w dniu ślubu! Motywacja główna- zamówiona sukienka!!!

Dziś śniadanie wzorowo wg diety

-kanapka z białym twarogiem półtłustym i pomidorem, herbatka i zamiast wingogron,mała mandarynka,

II śniadanie właśnie jem- duże jabłko : )

Lunch- jak to dumnie brzmi : ) 30 dkg surówki z kapusty pekińskiej,marchewki,pora i kukurydzy, suszonej pietruszki, chili, jogurtu naturalnego,soli i pieprzu

Co co fitnessu to chodziłam przez miesiąc jak szalona prawie codziennie oprócz weekendów ale karnet się skończył więc chęci też. Od stycznia będę miała karnet Multisport (znajoma mi załatwi) więc chyba oszaleję z radości bo będę mogła chodzić wszędzie i do woli : )

Dodaj komentarz

26.07.2011

26 lipca 2011 , Komentarze (6)

śniadanie- borówki,kiwi,banan,nektarynka,winogrona,maliny- sałatka owocowa

obiad- Taj India - przepyszne jedzenie w moim ulubionym klimacie

Mix z kawałkami kurczaka i jagnięciny z warzywami, orzechami i sosem,
Marynowana w jogurcie i przyprawach grillowana baranina z sosem, Krewetki zapiekane w mące z soczewicy - zjadłam wszystkiego po trochu-porcje naprawdę spore ale za to jakie pyszne....

Dodaj komentarz

25.07.2011

26 lipca 2011 , Skomentuj

śniadanie- 2 nektarynki

II śniadanie- 2 pomidory, 400 ml kefiru stracciatella

obiad- 3 kawałki tarty we Francuskim Łączniku

Dodaj komentarz

bez komentarza : )

26 lipca 2011 , Skomentuj

weekend pozostawiam bez komentarza-wyprawiałam urodziny więc jedzenie i alkohol przyswajam w ilościach hurtowych : )

 

Dodaj komentarz

21/07/2011

22 lipca 2011 , Skomentuj

śniadanie- 1 kromka razowego chleba z żółtym serem ketchuem i sałatą, 2 naktarynki

II śniadanie- 1 serek wiejski light 200 g, 1 1/2 pomidora, 2 rzodkiewki, 10 plasterków zielonego ogórka

obiad- 2 ziemniaki,2 mini kotleciki z polędwiczki wieprzowej, miseczka mizerii na jogurcie greckim,

deser- kawałek sernika

Dodaj komentarz

20.07.2011

21 lipca 2011 , Skomentuj

śniadanie- 1 kromka razowego chleba z kiełbasą podsuszaną i sałatą

II śniadanie- rogal z serkiem śmietankowym, 1 pomidor

obiad- 2 kromki chleba z szynką i pomidorem

deser- 1 babeczka z owocami, 1 duży kawałek sernika : D

Dodaj komentarz

19.07.2011

20 lipca 2011 , Skomentuj

śniadanie- 1 mała jogobella malinowa, 1 rogal mleczny

II sniadanie - 3 plastry arbuza, 1 mały jogurt naturalny,

obiad - sałata z grillowanym kurczakiem, czerwoną papryką, pomidorem, żółtym serem, czerwoną cebulą i kukurydzą z sosem czosnkowym

Dodaj komentarz