weronikka1

kobieta, 27 lat,

164 cm, 56.50 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Dzień 67 - fotkowe porównanie.

1 października 2011 , Komentarze (13)

Od ostatniego razu schudłam tylko 1.8kg, także nie ma zbytnio widocznej różnicy. Kilka centymetrów spadło i jestem coraz bardziej zadowolona, a to najważniejsze:)



Dodaj komentarz

Nie wszystko jest dla mnie...

9 września 2011 , Komentarze (5)

Powracam do starego systemu ćwiczeń. Niestety poległam przy A6W, brzuszki zwykłe też nie są dla mnie. Także wracam do swojego orbitreka:) Tylko przy hula hoop trwam od początku i naprawdę lubię ćwiczenia z nim. 
Dodaj komentarz

Nareszcie się ruszyło.

2 września 2011 , Skomentuj

Już myślałam, że moja waga zatrzymała się na stałe w jednym miejscu. Pomimo wielu ćwiczeń i diety trzymała się mocno w miejscu przez (+/-) trzy tygodnie. Ale nie zrezygnowałam, ćwiczę nadal i jestem dobrej myśli. I co? Wchodzę dziś na wagę, a tam 57.6kg. Spadek o 0.6kg!!! Jeszcze bardziej mnie to zmotywowało, no i humorek od rana super:)
Dodaj komentarz

Nastąpiła zmiana planów.

29 sierpnia 2011 , Skomentuj

Parę dni temu myślałam, że popsuł mi się orbitrek. Więc długo nie czekając zaczęłam robić A6W. Także oprócz 60min. kręcenia hula hoop doszły mi te ćwiczenia na brzuch, w których mam nadzieję wytrwać do końca. Ale....uwaga....okazało się, że mój orbitrek miał tylko swoją chiwlę słabości i jest już ok. Tzn. nie skrzeczy i nie piszczy, można ćwiczyć. Więc postanowiłam sobie jeszcze biegać po 40min. dziennie.

Waga nadal stoi w miejscu. Mam nadzieję, że chociaż cm spadają. Nie mierzyłam się, bo to dopiero tydzień od ostatnich pomiarów. Więc za trzy tygodnie się pomierzę i zobaczymy, czy pomimo iż waga nie spada coś się zmienia w moim ciele:) A póki co jestem i tak zadowolona ze swojej wytrwałości. Mam czasem chwile słabości i jest mi naprawdę przykro gdy stoję na wadze, a tu nic w dół nie idzie, ale jakoś nie myślę by się poddać. Oby tak dalej.
Dodaj komentarz

Zmiana celu.

28 sierpnia 2011 , Komentarze (1)

Zmieniłam swój cel na 54kg. Dużo osób mówi, że 52kg to za mało. Może mają rację, może i nie ale jako swój pierwszy cel niech już będzie to 54kg. Też inaczej będzie mi się patrzeć na pasek gdy będę widziała mniej kilogramów do zrzucenia. A gdy dojdę już do tej wagi, to zobaczymy czy dalej działać:)
Dodaj komentarz

Wyrzuty sumienia i złe samopoczucie...

25 sierpnia 2011 , Komentarze (1)

Tak jak w tytule, a wszystko to przez to, że robię sobie dziś dzień przerwy od orbitreka. Poczytałam troszkę i doszłam do wniosku, że rzeczywiście mój - ostatnio - mały spadek wagi jest spowodowany tym, że za dużo ćwiczę i moje mięśnie się nie generują. Także mój nowy plan działania wygląda tak:
- dietkowo bez zmian,
-6 dni w tygodniu minimum 60min. hula hoop,
-5dni w tygodniu minimum 80min. orbitrek.
Mam nadzieję, że dobrze sobie to zaplanowałam i znów zobaczę jakieś większe efekty. I oczywiście mam nadzieję, że zmiana wyjdzie mi na lepsze, a nie na gorsze...

Dodaj komentarz

Małe podsumowanie 28dni...

23 sierpnia 2011 , Komentarze (14)

Podsumowanie miało być w środę, ale coś mi się pomyliło - wczoraj było 28dni :)

Dietę rozpoczęłam 4 tygodnie temu, a ćwiczenia 3 tygodnie temu. Spaliłam przez ten czas 
17 310kcal.
Spadek centymetrów wygląda tak:
-biceps: -1.5cm
-szyja: -0.6cm
-piersi: -5cm
-talia: -3cm
-brzuch: -2.5cm
-biodra: -4cm
-udo: -3cm
-łydka: -1.5cm

Razem: -34.6cm

Zawsze to coś. Na dole fotki porównawcze (choć dużej różnicy nie ma):
Dodaj komentarz

Zbliżająca się środa....

22 sierpnia 2011 , Komentarze (2)

Środa już za chwilę i już wiem, że waga nie pokaże 57kg. Także nie będę jeszcze na półmetku:( A szczerze mówiąc mam nadzieję, że waga nie pokaże więcej niż tydzień temu. Ach, weekendy to koszmary dla osób pragnących zrzucić zbędne kilogramy...Ale cóż, nie poddaję się walczę dalej. Choć przyznam, że po dzisiejszym wejściu na wagę miałam chwilę zwątpienia czy to ma sens...Ale ma, pomalutku ale zawsze to coś. Nie dam się 
Dodaj komentarz

Coraz bliżej środy...

19 sierpnia 2011 , Komentarze (1)

W środę minie miesiąc od początku diety. To będzie sądny dzień ważenia i mierzenia. Nie mogę się doczekać wyników. Chciałabym by zniknęło z wagi 5kg (oczywiście od początku, czyli od 62kg), choć coraz mniej się nastawiam na ten wynik. Co prawda pracuję ciężko każdego dnia nad tym by osiągnąć sukces, ale to może być za mało czasu. To nic, będę przecież nadal nad sobą pracować...Już gołym okiem można zauważyć jak zmniejszył mi się brzuch i wydaje mi się, że boczki też zmalały. No ale to wszystko porównam sobie w środę robiąc nowe fotki. Mam jeszcze parę dni i jeszcze coś może się zmniejszyć:)
Dodaj komentarz

Trzy tygodnie minęły.

17 sierpnia 2011 , Komentarze (2)

Czas szybko leci. Już trzy tygodnie zleciało odkąd postanowiłam wziąć się za siebie. Trzy tygodnie diety i dwa tygodnie ćwiczeń. Już widzę lekką poprawę, ale jeszcze dużo przede mną pracy.

Wczoraj pobiłam swój rekord w czasie ćwiczeń. 2h10min na orbitreku i 1h kręcenia hula hoop. Łącznie 3h10min ćwiczeń. Mam nadzieję, że jeszcze troszkę i efekty będą naprawdę super jak dla mnie:) 
Dodaj komentarz