Cześć!:)
Tak jak w temacie - zaczynam oczyszczanko poświąteczne, które polegać będzie na piciu dużej ilosci wody oraz jedzeniu owoców i warzyw. Chcę tak przetrzymać 3 dni. Rano jem kanapki (trzy), bo zapchać brzusio, z resztą śniadanie jest najważniejsze, a później już tylko woda i owoce z warzywkami:) ciekawe czy cos mi "spadnie" po tych 3 dniach
najlepiej żeby to były spodnie
haha!
Wczoraj niećwiczyłam ponieważ nie mogłam wytrzymać z bólu głowy. Jak tylko przyszłam z pracy od razu się położyłam...dziś jest już lepiej i na pewno nadrobię ćwiczonka 
Niestety nie udało mi się osiągnąć pierwszego celu , czyli 60kg...
nawet nie chcę już o tym myśleć.
Natomiast maj będzie miesiącem ćwiczeń i diety owocowo-warzywnej!
Chcę sprawdzić czy faktycznie to moja wina, że nie chudnę, czy też te pieprzone tabletki mi na to nie pozwalają... we will see!
Póki co idę poczytać co u Was i zabieram się do pracy... buzia:*
Ahhh jak dobrze być już w domku! 
Święta szybko przeminęły (jak zawsze), ale to chyba lepiej bo ile można siedzieć i jeść!
Nie objadałam się ale właśnie zeszłam z wagi i podskoczył mi 1kg :P no cóż jednak było tego więcej niż normalnie, więc tego się spodziewałam
nie załamuję się tylko muszę teraz troszkę przeczyścić organizm. Zakupię dzisiaj owoce i będę się nimi delektowała:) poza tym od 4 dni nie odwiedzałam na dłużej toalety, więc to też może być powodem większej wagi... kurde mam problemy z tym
no i oczywiście nie było ćwiczeń, więc od dziś powrót do normalności
Nawet nie mam ochoty na nic ze świąt:P
Dzisiejsze jedzonko:
- śniadanie: płatki z mlekiem
- przekąska: jogurt
- II śniadanie: sałatka warzywna
- obiad: gołąbek
Wzbogacę jeszcze menu o wceśniej wspomniane owoce
no i biorę się za skakankę
A Wam jak minęły Święta?
POZDRÓWKI:**
CZOŁEM KOCHANE!!!
Dziś jest kolejny pięęęęękny dzień!!:) tak zachwalam, że aż boję się zapeszyć, mam nadzieję, że Święta będą podobne 
Jestem właśnie w pracy i ledwo się ruszam bo... wczoraj zamiast skaknki poszliśmy z Lubym i znajomymi pograć w kosza!
Świetnie się grałona świeżym powietrzu. Razem zeszło nam ponad 2h. Dziś czuję się fenomenalnie (nie licząc zakwasów) i mam nadzieję, że będziemy częściej tak spędzać czas, a nie przed tv
Po koszu zjadłam jeszcze jabłuszko, które należy doliczyc do mojego wczorajszego menu, ale odliczyc mleczną czekoladę, w miejsce, której wstawić mały pasek białej 
Dziś pochłonę!
- śniadanie: 2 bułki ziarniste 1x z sałatą, serkiem i ogórkiem, 1x z serkiem wiejskim
- przekąska: jogurt
- II śniadanie: jabłko
- deser: 3 kostki czekolady białej
- obiad: śledzik w śmietanie + 3 małe ziemniaczki
Wsio:) może wpaść jedynie jakiś owoc jeszcze 
I oczywiście ćwiczenia! Skakanka pójdzie w ruch, a wieczorkiem spotykam się z koleżankami na ploteczki
Jak pojade autkiem to nie będzie alko, ale jak wybiorę się pieszo.... to 1 piwko wpadnie
Kochane życzę Wam udanego i ciepłego dnia!:***
Cześć:)
Wklejam dzisiejsze menu:
- śniadanie: miseczka płatków z mlekiem
- przekąska: owsianka z jogurtem
- II śniadanie: jabłko
- deser: pasek czekolady z ryżem preparowanym
- obiad: makaron z warzywami w sobie jogurtowo-czosnkowym (tak jak wczoraj)
Później ćwiczonka i śmigam pograć w kosza ze znajomymi:)
buziaki:***
Dobry wieczór kochane!:)
Dziś jednak na obiadek był brązowy ryż (pół paczki) + warzywa na patelnię w sosiku jogurtowo-czosnkowym (sama robiłam) - zapiekłam to chwilkę w piekarniku i było pyyycha. Obiadłam się na maxa! Jutro będzie to samo bo dużo zostało ;)
Ale weszłam na Vitalię by zanotować swój pierwszy "domowy" trening! A mianowicie:
- 1000 podskoków na skakance
- 120 brzuszków
- 40 powtórzeń ćwiczeń na pośladki :)
I tak zamierzam codziennie! Oczywiście z czasem będę zwiększała ilość powtórzeń w każydym z ćwiczeń :)
Jutro może pójdę pobiegać :)
Dzięki tej pogodzie chce się ćwiczyć ! i o to chodzi!!!
A teraz idę się wykapać bo leci ze mnie ciuuurkiem!:P hihi...
BYE BYE!!!:***
Witajcie :*
Pamiętacie moje postanowienie na kwiecień? 60kg!!! i co? ni ma ich! pozostało mi 2kg do zrzucenia i za cholerke nie wiem jak mam tego dokonać!:/ może macie jakieś pomysły na szybkie pozbycie się 2 kilogramów??!!
Dni zrobiły się bardzo piękne - aż chce się żyć! Tylko myśl o zbliżającym się lecie mnie dobija, bo w stroju dwucz ęściowym nie wystąpie!- bynajmniej jak narazie mogę jedynie o tym pomarzyć!
Zabieram się od dziś znowu za ćwiczenia, bo już czuję się lepiej - doskwiera mi jedynie katar i "psikanie" , więc jakoś przeżyję ;)
A towczorajsze jedzonko:
- śniadanie: 2 kromki razowca z sałatą, serkiem, pomidorkiem i ogórkiem
- przekąska: owsianka z jogurtem
- II śniadanie: sałatka z tuńczyka i kukurydzy
- deser: 3 małe paski czekolady z ryżem preparowanym - wiem grzech ale luuubię ją :)
- obiad: ryba w pomidorach + dwie bułeczki z ziarnem
Później jeszcze herbatka z miodem i cytryną dla lepszego samopoczucia i wsio :)
Trochę jestem zła bo zero warzyw i owoców, ale dziś to nadrobie!:) Tylko nie mam pomysłu na obiad... chyba skończy się na warzywach na patelnię (ale bez mięska) z brązowym ryżem 
A ogólnie to dziś:
- śniadanie: bułka z sałatą, pomidorem i ogórkiem
- przekąska: owsianka z jogurtem
- II śniadanie: jabłko i grapefruit
- przekąska / deser: pasek czekolady
- obiad: warzywa na patelnię z ryżem, albo rybka w pomidorach... jeszcze nie wiem
Późno jem obiady, więc raczej na nim się skończy. Nooo i co najważniejsze ĆWICZENIA!!!
Życzę Wam słonecznego i udanego dnia! :***
Hej Dziewczyny:)
Wczorajszy dzień minął mi baaaaardzo szybko. Jak już pisałam nie miałam pomysłu na obiad i zrobiliśmy sobie z Lubym rybkę (paluszki rybne) z surówką i frytkami z piekarnika bez oleju:) zjadłam je z ketchupem (nie była to duża ilość). Zjadłam ok 5 paluszków równiez z piekarnika bez tłuszczu :) wiem, że to nie jest zdrowy posiłek, ale musieliśmy coś na szybko upichcić;)
Odwiedzili mnie też rodzice i zjadłam maly kawałek placuszka drożdżowego z owocem + 2 ciacha owsiane - grzeszek!
no ale cóż uwielbiam te ciacha!;p
Dzisiejsze menu:
- śniadanie: dwie kromki razowca z serem, ketchupem i ogórkiem
- przekąska: owsianka z jogurtem
- II śniadanie: sałatka z tuńczyka i kukurydzy
- przekąska: pomarańcza
- obiad: no i dziś znowu nie wiem co ;p może jajko sadzone, mała ilość zmieniaczków i mizeria... lub śledź w pomidorach i dwie kromki razowca (chyba pierwsza opcja lepsza) ;)
Narazie to :) jak coś jeszcze pochłonę to dopiszę. Muszę pilnować ilości posiłków. W ogóle odkąd zwiększyłam ich ilość to czuję się ciągle mega pełna i nie odczuwam głodu:) To jest jednak dobry sposób:)
Muszę również powrócić do moich ćwiczeń vo ten tydzień był "bezćwiczeniowy" zupełnie - ciągle coś na głowie a do tego przeziębienie i tak jakoś wyszło...ale nie ma co się tłumaczyć wymówkami! trzeba działać!:) Koniecznie muszę popracować nad brzuszkiem i boczkami:) i na lato może będzie pięknie
A póki co walczę bo do końca kwietnia jeszcze 2 tygodnie a tu 2 kilo do zrzucenia!!!!!
Muszę dać radę dla samej siebie :)
OK idę poczytać co u Was:) życzę Wam udanego dnia, bo to już w końcu PIĄTECZEK!:D
BUZIAKI:***
WITAJCIE!!! :)
UWAGA UWAGA! Zanotowałam tak bardzo wyczekiwany spadek wagi, wczoraj pokazała: 62kg!
(w iuchach:P) haha! jednak życie jest piekne!:) Oby tak dalej spadało...spadało i spadało... 
Ale juz koniec tego chwalenia ;)
Dzisiejsze jedzonko:
- śniadanie: 2 kromki razowca z paprykarzem
- przekąska: owsianka z jogurtem (pyyyycha!)
- II śniadanie: sałatka z pekinki, cebulki i ogórka curry
- deser/podwieczorek: jabłko + 2 ciacha owsiane
- obiad: jeszcze nie wiem... ?
narazie tylko... nie mam dziś pomysłów na jedzonko :P ale coś tam się wymyśli ;)
Idę poczytać co u Was! :) i do pracyyy!
BUZIOLKI:***
CZOŁEM!;)
Wczorajszy dzionek ok. Były dwa cukiery i pół princessy, ale dobrze mi z tym!:P
Poza tym menu było takie:
- śniadanie: owsianka z jogurtem
- II śniadanie - bułka ziarnista z pomidorem i ogórkiem
- przekąska: sałatka z pomidora i ogórka
- podwieczorwek: batonik mussli
- obiad: miseczka chińszczyzny
W związku z tym, że wpadły wczorajmałe grzeszki nie było kolacji (bo obiad był późno i już byłam totalnie napchana) :) Generalnie czuję się ok, tylko dzis "przyszedł" @ i troszke się męczę w pracy... jakoś muszę przetrwać ;)
Dzisiejsze jedzonko:
- śniadanie: tost z serkiem i kromka chlebka z paprykarzem
- przekąska: owsianka z jogurtem
- II śniadanie: sałatka z pekinki, cebulki i ogórka w curry
- przekąska / podwieczorek: jabłko
- obiad: chińszczyzna
A później nie wiem czy coś jeszcze, powinna być jakaś kolacja, może pochłonię jeszcze grapefruita;) nooo i zostawie miejsce na zachcianki spowodowane @ ;)
lece poczytać co u Was;)
BUZIOLKI:***
CZEŚĆ KOBIETKI!:)
Jak w temacie - jestem chora:( wczoraj zrobilam sobie wolne od pracy, ale dzis juz walczę!;) niestety doskwiera mi katar i w ogóle jakoś mi okropnie zimno!!!:(
Mój Ukochany też jest chory i leży sobie w łóżeczku - jakoś nas chyba przewiało w weekend. Ale ogólnie weekend był fajny. Pojechaliśmy do Rodziców Lubego na całe dwa dni:) w sobotę byliśmy na zakupach, a później spotkaliśmy się ze znajomymi i skończyło się w pubie;) w niedzielę pojechliśmy na mecz i tam mnie straszne przewiało :( teraz mamy tego skutki, ale podsumowując to był faaaajny weekend!:) (to tak w skrócie).
Jeżeli chodzi o dietkę, to jadłam mało w weekend, ale wpadły chipsy i piwko ;) nie przejmuję się tym bo waga i tak stoi (dziś się ważyłam). Ale zmianiam swój "system jedzeniowy" i zobaczymy co on przyniesie (dziękuję Malalady) 
A u Was jak tam? Widzę, że walczycie z całych sił i to mi się podoba!:) później może jeszcze napiszę swoje menu ;)
BUZIAKI:***