kolejny etap porażki

11 lutego 2012



muszę nadrobić bo mnie tu nie było dwa dni... zdjęcie które mnie inspiruje? chyba nie mam bo moja dieta leży i kwiczy. W ogóle jaka dieta? Mój organizm wkońcu się zbuntuje bo to jak go traktuje jest terroryzmem... mianowicie - albo jem bardzo mało, albo wręcz przeciwnie - obżeram się. Tak!! słodycze są na porządku dziennym niestety... a przez co to? przez moją pracę... dwa dni pracowałam po 12.5 godziny - mam tylko dwie przerwy więc w pracy mało co jem. a przyszłam do domu wczoraj wieczorem to tak okropnie chciało mi się słodkiego, że sobie nie potrafiłam odmówić. i tak się ciągnie nawet teraz... wiecie co robię to pisząc? Tak! jem cukierki czekoladowe... ale jakoś nie mam wyrzutów sumienia... :D ja mam coś z psychiką!!!! :D

myślę, że odpowiedź na dzień 4 mojego wyzwania jest już oczywista - TAK OBŻERAM SIĘ.... to jest przykre...

Rany nie wiem co mam z sobą zrobić. Myślę, że dam sobie dziś spokój z karaniem się i czy robieniem wielkich postanowień. Dziś to wszystko sobie przemyślę.  Muszę się zastanowić czego chce i zacząć to realizować a nie tylko gadać i rzucać słowa na wiatr...jestem śmieszna normalnie. Jak przeglądam swój pamiętnik to aż żal mnie ściska jak czytam te moje wielkie uduchowione wręcz postanowienia jak to od dziś dieta i sratatatata.... zastanowię się, przemyślę, i jutro napiszę co zdecydowałam. Muszę znaleźć sobie jakąś konkretną inspirację bo inaczej to do tego całego ślubu to przytyję a nie schudnę... właśnie - ślub miał być moją inpiracją ale chyba jakoś mi się ciągle wydaję, że te dwa czy trzy kilo to jeszcze zdąże schudnąć.... ale jestem żałosna :/ masakra

Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
391331
smietanka22, , 17 lutego 2012, 07:30
wracaj szybciutko!!!!
391331
smietanka22, , 15 lutego 2012, 09:43
Zgadzam się z koleżanką niżej! Jeden ślub w zyciu i nie ma wyjścia musisz wyglądać bajecznie! Wiem, że łatwo szuka się pretektów do podjadania, ale proszę Cię - nie rób tego bo doprowadzisz do tego, że zamiast schudnąć jeszcze przybierzesz na wadze i będziesz więcej ważyła niż to co masz na paseczku!!! Nie od jutra, nie od 1-ego - działamy od dzisiaj i już do roboty!!! Pamiętaj, że Twój cel - wyglądać przepięknie w sukni ślubnej - już tuż tuż!!!!
1077333
IdzieWiosna, , 13 lutego 2012, 20:07
Kochana ślub jest raz w życiu ( no z wyjątkami ale tego nie bierzemy pod uwagę:P ) działaj ! To jest najlepsza motywacja jaką możesz sobie wymyślać :)
0
dreamcatcher. / 192.168.200.5, 11 lutego 2012, 15:12
chyba sobie zacznę robić to 25 dniowe wyzwanie : ) ja też sie obzeram... tak juz czasem jest. chociaz juz dlugi czas udalo mi sie wytrzymac bez :)