niestety od soboty mam doła, nie wiem co ze sobą zrobić.............
jestem wściekła na siebie..........................
z dietki nici...........................
może od jutra.........................
dlaczego jestem taka beznadziejna??????????????????????????????
Mimo iż troszkę grzeszę w mojej dietce a wczoraj to juz poległam i nie dosć że nie wypiłam wody nawet 0.5 litra to jweszcze zjadłam 2 cukierkibuuu, ale waga i tak pokazuje coś tam mniej. Mam nadzieję, ze w poniedziałek wkrocze w pewien etap w moim życiu i zobacze 6 z przodu i że nie będzie to 69,99 tylko 69,00, wiem , ze mam szanse tylko musze sie pozbierać i przestać oszukiwać.
Moje menu:
śniadanie 5;30 - kawa
II sniadanie ok 900: ok 15 gr sera białego+kilka pomidorków koktajlowych
Lunch ok 13;30 - sałatka z kurczakiem,pomidorem, ogórkiem,sałatą i cebulką prażoną
Obiad 16;30 - zupa ogórkowa z kilkoma kawałkami mięsa
Kolacja: ok 20;00 kilka plasterków wędliny, śliwka, 2 małe cukierki
Mój dzien minął tak;
4:30-5:10 - orbitrek
5:30 - Śniadanie: - trzy kęsy sera białego
8:30 - II Sniadanie - pół papryki z 3 plasterkami sera żółtego odtłuszczpnego
12;00 - Lunch- trochę sera białego z pomidorkami i połówką papryki
16;30 - Kolacja - malutka miseczka zupy ogórkowej, niestety kilka kawałeczków ziemniaków zjadłam ale nie miała w ogóle czasu na przygotowanie żadnego posiłku
ok 20;00 wróciłam z zebrania i zjadłam 3 plasterki wędliny , kawę i dwa łyki Fanty buuuu
Wiem, ze zrobiłam 2 grzeszki , ale i tak jestem z siebie dumna, bo robie ich coraz mniej i jak mi się uda to pierwsza faze przeciągnę do 3 tygodni chociaż przy moim zwolnionym metaboliźmie nie wiem czy sobie nie pogorszę.
Zastanawiam sie również czy nie jem za dużo nabiału a za mało warzyw.?
No przeżyłam drugi dzień chociaż mnie nosiło wieczorkiem:)
Śniadanie: plaster szynki na jajku sadzonym+mała kawa
*II Sniadanie pół twarogu chudego z papryką
Lunch - sałatka z sałaty, pomidora ogórka cebuli prażonej i kurczaka grilowanego
Kolacja ok godz. 16;30 - pierś z kurczaka gotowana+ kawa
Późna przekąska bo nie mogłam pójśc spać z głodu - troszkę mięsa chudego z zupy którą przygotowałam na dzisiaj dla rodzinki.
W miare dietetycznie, muszę tylko zmniejszyć porcje bo troszkę jem za dużo.
Cały dzień trzymałam się dietki.
Mój dzień:
4:30-5:05 - -orbitrek
Śniadanie - troszeczke sałatki brokułowej z fetą i migdałami+kawa
II Sniadanie - troszkę więcej sałatki brokułowej :)
Lunch - pół serka chudego z papryką+kawa
Obiad - pół mieseczki rosołu (bez makaronu of korse) z kawałkiem z piersi kurczaka
Kolacja - dwa kawałki wędliny
Ok 1 litra wody mineralnej - troche mało ale jak na mój organizm to naprawdę mnóstwo.
Jak na razie czuję sie super, mam ogromną motywację i wiem że musze sie trzymać:)
Nie wiem co ze mną jest nie tak, ale cały ten tydzień niby byłam na diecie ale ciągle jaieś grzeszki popełamniałam. Chociaz jak podsumuję cały tydzien to i tak sposób odżywiania zmienił sie sporo. Dodatkowo trzy razy w tygodniu cwiczyłam po ok pół godz. na orbitreku rano.A jednak nie schudłam nic przez ten czas. Moze w tym tygodniu będzie lepiej. Mam mega doła, cały czas mam w głowie jak beznadziejnie wyglądam , nie mam w co się ubierać, po sklepach nie chce mi sie chodzić i jescze tego jakby było mało Pan Mężulek co rusz coś wywinie, ze dietka schodzi na plan dalszy.
Postanowienia tego tygodnia:
1.Trzymać się diety i schudnąc 1 kg!!!!!
2. Trzy razy w tygodniu orbitrek po nie mniej niż pół godz.
3. Być konsekwentną w stosunku do Pana M, nie płakac, nie pokazywac że mi zależy, zachowywać się jak gdyby nic sie nie stało, ciągle się usmiechać. Mieć to wszystko w nosie.
4. Jak tylko pogoda pozwoli codziennie krótką ok. pół godzinna wycieczka rowerową z dzieciaczkami.
5. Codziennie pisać menu.
Od dzisiaj zaczynam moją walkę z nadmiernym cielskiem.
Muszę zrzucić 15 kg do kwietnia 2012r. Jak będzie szybciej to się nie obrażę:) Liczę, że w tak długim czasie nie będzie to dla mojego organizmu szok i skóra ładnie będzie się zmniejszać, nie chcę żadnych zwisów:(
Na początek zamierzam ćwiczyć co drugi dzień na orbitreku rano po pół godziny. Po jakimś czasie będę ćwiczyć rano co drugi dzień po pół godz plus hula hop 15 min i codziennie wieczorem po godz.
Dietkę rozpoczęłam South Beach więć przede mną dwa - -trzy tygodnie ciężkich dni z ograniczoną iloscią węglowodanów. Już wcześniej byłam na tej diecie i wielu innych i niestety mój organizm już nie chudnie tak szybko jak kiedyś. No ale w końcu na to długo zapracowałam.
Moje wpisy w tym pamietniku bedę traktować jako mobilizację.
No to zaczynam.