Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Dopadł mnie kryzys: jem ser pleśniowy, piję stare wino, jeżdżę samochodem bez dachu:)

Słowa kluczowe

suchareek

kobieta, 35 lat, Warszawa

170 cm, 72.00 kg więcej o mnie



Wpisy

buuuu mam doła

13 września 2011 , Komentarze (2)

niestety od soboty mam doła, nie wiem co ze sobą zrobić.............

jestem wściekła na siebie..........................

z dietki nici...........................

może od jutra.........................

dlaczego jestem taka beznadziejna?????????????????????????????? 

Dodaj komentarz

czwarty dzień na SB

9 września 2011 , Komentarze (1)

Mimo iż troszkę grzeszę w mojej dietce a wczoraj to juz poległam i nie dosć że nie wypiłam wody nawet 0.5 litra to jweszcze zjadłam 2 cukierkibuuu, ale waga i tak pokazuje coś tam mniej. Mam nadzieję, ze w poniedziałek wkrocze w pewien etap w moim życiu i zobacze 6 z przodu i że nie będzie to 69,99 tylko 69,00, wiem , ze mam szanse tylko musze sie pozbierać i przestać oszukiwać.

Moje menu:

śniadanie 5;30 - kawa

II sniadanie ok 900: ok 15 gr sera białego+kilka pomidorków koktajlowych

Lunch ok 13;30 - sałatka z kurczakiem,pomidorem, ogórkiem,sałatą i cebulką prażoną

Obiad 16;30 - zupa ogórkowa z kilkoma kawałkami mięsa

Kolacja: ok 20;00 kilka plasterków wędliny, śliwka, 2 małe cukierki

 

Dodaj komentarz

Trzeci dzień SB minął

8 września 2011 , Komentarze (1)

Mój dzien minął tak;

4:30-5:10 - orbitrek

5:30 - Śniadanie: - trzy kęsy sera białego

8:30 - II Sniadanie - pół papryki z 3 plasterkami sera żółtego odtłuszczpnego

12;00 - Lunch- trochę sera białego z pomidorkami i połówką papryki

16;30 -  Kolacja - malutka miseczka zupy ogórkowej, niestety kilka kawałeczków ziemniaków zjadłam ale nie miała w ogóle czasu na przygotowanie żadnego posiłku

ok 20;00 wróciłam z zebrania i zjadłam 3 plasterki wędliny , kawę i dwa łyki Fanty buuuu

Wiem, ze zrobiłam 2 grzeszki , ale i tak jestem z siebie dumna, bo robie ich coraz mniej i jak mi się uda to pierwsza faze przeciągnę do 3 tygodni chociaż przy moim zwolnionym metaboliźmie nie wiem czy sobie nie pogorszę.

Zastanawiam sie również czy nie jem za dużo nabiału a za mało warzyw.?  

Dodaj komentarz

Drugi dzień diety SB

7 września 2011 , Komentarze (4)

No przeżyłam  drugi dzień chociaż mnie nosiło wieczorkiem:)

Śniadanie: plaster szynki na jajku sadzonym+mała kawa

*II Sniadanie pół twarogu chudego z papryką

Lunch - sałatka z sałaty, pomidora ogórka cebuli prażonej i kurczaka grilowanego

Kolacja ok godz. 16;30 - pierś z kurczaka gotowana+ kawa

Późna przekąska bo nie mogłam pójśc spać z głodu  - troszkę mięsa chudego z zupy którą przygotowałam na dzisiaj dla rodzinki.

W miare dietetycznie, muszę tylko zmniejszyć porcje bo troszkę jem za dużo.

Dodaj komentarz

Po pierwszym dniu....

6 września 2011 , Komentarze (2)

Cały dzień trzymałam się dietki.

Mój dzień:

4:30-5:05 - -orbitrek

Śniadanie - troszeczke sałatki brokułowej z fetą i migdałami+kawa

II Sniadanie - troszkę więcej sałatki brokułowej :)

Lunch - pół serka chudego z papryką+kawa

Obiad - pół mieseczki rosołu (bez makaronu of korse) z kawałkiem z piersi kurczaka

Kolacja - dwa kawałki wędliny

Ok 1 litra wody mineralnej - troche mało ale jak na mój organizm to naprawdę mnóstwo.

Jak na razie czuję sie super, mam ogromną motywację i wiem że musze sie trzymać:)

Dodaj komentarz

I jak tu być na diecie?

5 września 2011 , Komentarze (1)

Nie wiem co ze mną jest nie tak, ale cały ten tydzień niby byłam na diecie ale ciągle jaieś grzeszki popełamniałam. Chociaz jak podsumuję cały tydzien to i tak sposób odżywiania zmienił sie sporo. Dodatkowo trzy razy w tygodniu cwiczyłam po ok pół godz. na orbitreku rano.A jednak nie schudłam nic przez ten czas. Moze w tym tygodniu będzie lepiej. Mam mega doła, cały czas mam w głowie jak beznadziejnie wyglądam , nie mam w co się ubierać, po sklepach nie chce mi sie chodzić i jescze tego jakby było mało Pan Mężulek co rusz coś wywinie, ze dietka schodzi na plan dalszy.

Postanowienia tego tygodnia:

1.Trzymać się diety i schudnąc 1 kg!!!!!

2. Trzy razy w tygodniu orbitrek po nie mniej niż pół godz.

3. Być konsekwentną w stosunku do Pana M, nie płakac, nie pokazywac że mi zależy, zachowywać się jak gdyby nic sie nie stało, ciągle się usmiechać. Mieć to wszystko w nosie.

4. Jak tylko pogoda pozwoli codziennie krótką ok. pół godzinna wycieczka rowerową z dzieciaczkami.

5. Codziennie pisać menu.

Dodaj komentarz

Zaczynam

30 sierpnia 2011 , Skomentuj

Od dzisiaj zaczynam moją walkę z nadmiernym cielskiem.

Muszę zrzucić 15 kg do kwietnia 2012r. Jak będzie szybciej to się nie obrażę:)   Liczę, że w tak długim czasie nie będzie to dla mojego organizmu szok i skóra ładnie będzie się zmniejszać, nie chcę żadnych zwisów:(

Na początek zamierzam ćwiczyć co drugi dzień na orbitreku rano po pół godziny. Po jakimś czasie będę ćwiczyć rano co drugi dzień po pół godz plus hula hop 15 min i codziennie wieczorem po godz.

Dietkę rozpoczęłam South Beach więć przede mną  dwa - -trzy tygodnie ciężkich dni z ograniczoną iloscią węglowodanów. Już wcześniej byłam na tej diecie i wielu innych i niestety mój organizm już nie chudnie tak szybko jak kiedyś. No ale w końcu na to długo zapracowałam.

Moje wpisy w tym pamietniku bedę traktować jako mobilizację.

No to zaczynam.

Dodaj komentarz