Relacja z 14/28 diety oczyszczającej.

12 lutego 2012

Zdaję relację z 14/28 czyli jesteśmy z koleżanką w połowie drogi. Teraz mamy już z górki. Mogłabym pokazać tylko efekt końcowy, ale wkleję całą tabelkę, żeby pokazać Wam, że niesłusznie gniewamy się nie raz na nasze wagi, niecierpliwimy się oczekując efektów i cudów w kilka dni. CUDÓW NIE MA. W parę dni możemy stracić tylko wodę, którą za chwilę nabieramy z powrotem. Myślę, że moja tabelka to pokaże. Waga mojej dietkującej ze mną współtowarzyszki kształtuje się mniej więcej tak jak moja czyli dowód na to, że odbywa się wszystko tak jak trzeba. Bywamy na imieninach, przyjęciach towarzyskich i udaje nam się nie złamać zasad diety. Główne nasze jedzenie w tych 14 dniach to marchew z jabłkiem, fasola szparagowa, buraki w różnej postaci, brokuły, cukinia, groszek zupy warzywne,jajko, serek żółty tarty bez% tłuszczu, cukinia, szpinak z makaronem. To potraw był dodawany olej i full przypraw ( kminek, kardamon,czosnek, rozmaryn itp.) To tak pokrótce. Trzy główne posiłki z przekąskami : orzechy, rodzynki, miód, śliwki suszone, jogurt naturalny i duużo cynamonu.

Dzień

Data

Waga

1/28

30.01.12

66,00

2/28

31.01.12

66,50

3/28

01.02.12

65,90

4/28

02.02.12

65,50

5/28

03.02.12

65,00

6/28

04.02.12

64,80

7/28

05.02.12

64,40

8/28

06.02.12

64,80

9/28

07.02.12

65,60

10/28

08.02.12

65,60

11/28

09.02.12

65,50

12/28

10.02.12

65,00

13/28

11.02.12

64,40

14/28

12.02.12

64,60

Jestem pewna, że tłuszcz 1,40 w ciągu tych 14 dni uległ spaleniu....chyba.
Co zyskałam dotąd odżywiając się dietetycznie?
1. Mam sporo pozytywnej energii
2. Czuję się lekko czyli tłuszcz spalony
3. Wróciłam do ćwiczeń, a miałam super lenia
4. Lubię szykować jedzenie, a nie lubiłam gotowania ...wczoraj przekonałam ślubnego, żeby mielone zamiast smażyły się na patelni wrzucić mu do piekarnika.
Wyszły pyszne i nie utonkane w tłuszczu.
5. Planuję posiłki z wyprzedzeniem.

6. Mam ochotę góry przenosić.
7. Robię wszystko co zalega i do tego z wielką przyjemnością.
Sprawdza się stwierdzenie z mojego poprzedniego wpisu, że:
 jakość naszego jedzenia ma wpływ na nasze samopoczucie i na jakość naszego życia.
15 marca idę na promocyjny 1,5 h masaż twarzy, szyi dekoltu, pleców i algi na twarz. Cena regulowana 150 zł, Miecia płaci 50 zł.
Upiekłam rodzince pyszne bułeczki i nie zjadłam ani jednej.
Póki co nie mam ciągot do słodkiego....jeszcze.
Zauważcie, że przy zdrowym jedzeniu spadek 1,40 kg. Czyli tak jak dietetycy zalecają. Waga się ustabilizowała. W następnym liczę na kolejny spadek, ale podchodzę do tego ze spokojem. Pamiętajcie CUDÓW NIE MA. To co gromadzimy lata nie da się zgubić w kilka dni. Ja już to wiem.
Dzisiaj na obiad mamy mięsko drobiowe z selerem zmielone razem, doprawione i zrobione klopsiki. W tym tygodniu dochodzą jagły, bułka razowa, zupy warzywne, duszone udka kurczęcia. Wydaje mi się, że ilość kalorii jest większa. Zobaczymy co na to waga. Sprawozdanie za tydzień.

Buziole energetyczne.


Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
1115585
grazia66, , 14 lutego 2012, 18:45
HEJ masz rację że szkoda życia na doły, ale najczęściej to jest silniejsze od nas ;) no a przynajmniej ode mnie :( ale wiem że po dołach przychodzi czas na górki ;) więc patrzę coraz optymistyczniej w najbliższą przyszłość :) pozdrawiam serdecznie :)
897373
baja1953, , 14 lutego 2012, 15:57
wspólczuję...Kilka lat temu rozstalam się z Sumą...pamiętam, że smutek towarzyszył mi bardzo długo, byla z nami 16 lat.. Rozumiem Cię...
1028797
EmilyEmily, , 14 lutego 2012, 14:45
Energetyzujących walentynek życzę ;) Buziaki Kochana!
997616
elkati, , 14 lutego 2012, 09:48
jak nic zostaniesz "głosem rozsądku w moim koputerze"... ;) ale wiesz jak ktoś żyje wielką wiarą to i cuda sobie wynajdzie...;))) - wiem, bo przez chwilę praktykowałam ;)))
1039092
MamciaEdycia, , 13 lutego 2012, 23:25
mądrości!dzięki!dajesz do myślenia!Motywujesz!dzięki i jeszcze raz dzięki!3mam kciuki za dalszą walkę!
874991
renianh, , 13 lutego 2012, 22:10
Podziwiam szczerze i chwale za wytrwałość .Teraz już z gorki to dasz rade na pewno .Fajne to Twoje zestawienie widać ze wahania wagi sa normalne mimo przestrzegania diety.Trzymam kciuki ,a wagi zazdroszcze .
984746
Aldek57, , 13 lutego 2012, 22:00
Mieciu Twój optymizm jest nam bardzo potrzebny.buziolki
1076790
ahora, , 13 lutego 2012, 20:56
Ale to nie WO? Zaniedbałam V. i jestem poza tematem!
1115585
grazia66, , 13 lutego 2012, 19:13
HEJ widzę Mieciu że idzie ci świetnie ;) TAK TRZYMAĆ ;) zgadzam się z tobą że cudów nie ma a działanie powolutku krok po kroczku, ale do przodu, przynosi znakomite efekty, tylko trzeba mieć do diety REALNE i ZDROWE podejście :)
627561
sdorota2007, , 13 lutego 2012, 18:47
Brawo Mieciu :)) na pewno lepsze jest zdrowe podejście do odchudzania. To znaczy że jak "pracowałyśmy" na oponkę na brzuszku itd. ładnych parę lat to nie ma co się oszukiwać że spali się to w ciągu jednego dnia czy miesiąca.. dochodzi do tego trwała zmiana nawyków żywieniowych i odrobina ruchu. Na pewno jest to przepis na sukces :)) Ja dla odmiany pochłonęłam pól tofifi i mam dość. @ ma swoje prawa he he :)) powodzenia :*