No to stało się :-)
a zanim to...
....od poniedziałku zacznę SB.. tylko bardzo konsekwentnie, muszę chociaż z 5 kg do sylwestra schudnąć a w sumie to chciałabym jeszcze z 10 kg... Schudłam już 12 kg wiec jest dobrze :-)
więc od poniedziałku SB...
DO tego:
- 2 x basen (po 45 min pływania)
- 2 x aerobik (po 75 minut )
- 1-2 x steper (45 minut)
START:
25 PAŹDZIERNIK
SB + ĆWICZENIA= EFEKT MUROWANY :-)
PS, jesli macie jakieś przepisy na 1 faze sb (także żeby moj mężczyzna sie skusił) to będe Wam bardzo wdzięczna... może i przy użyciu parowaru... bo mam go :-)
Dodaj komentarz
Mimo tego że nie pisze w pamiętniku za dużo bo po prostu nie mam czasu ;p
ale chce dalej chudnąć :-)
postanowiłam znowu zrobić pare dni SB i co??? i skończyło się to dla mnie ehe "opróżnianiem" przez kolejne 2 dni ;p ale żeby nie było źle schudłam 2 kg i nie wróciły a do tego od zeszłego tygodnia schudłam 0,700 kg więc jest ok.
Dzisiaj zaliczyłam ćwiczenia z 3 części cd z dodatku vitali na uda i pośladki :-) czy może ktoś już też to prubuje??? mnie sie nawet podoba a tym bardziej że robie tak:
-40 minut płyty (nie robie rozciągania i rozluźnienia)
- wsiadam od razu na rower na 15 minut
- 10 minut twister
- 32 pół brzuszki
- 32 skośne w prawo
- 32 skośne w lewo
- 32 pół brzuszki z nogami uniesionymi w górę.
- potem pieski
- wymachy nogą w tył
- i rozciąganie po mojemu :-)
mam nadzieje że przyniesie mi to efekt :-) skoro sie poce to chyba tak :D
Dodaj komentarz
Pierwszy Dzień "Diety":
Zjedzone:
- 3 łyżki płatków z kawałkami czekolady z nestle + mleko niecała szklaneczka,
- 3 kromki pieczywa ciemnego (dwie z jednym trójkącikiem serka topionego z szynką, a trzecia z pomidorem i cebulką) + banan
- udko z kurczaka + bułka
- pół pomarańczy
- woda niegazowana 5 kubeczków.
Grzeszki:
- 4 albo 5 takich małych kwadratowych wafelków
RUCH:
- rano: ćwiczenia ogólne
- basen 30 minut pływania
- steper 45 minut
Waga początkowa 64,6
no może to nie było idealne, ale początki zawsze są trudne :-)
Dodaj komentarz
Koniec lenistwa od wczoraj, wakacje minęły i trzeba znowu rozpocząć walczyć o swoje zgrabne ciałko :-) do wakacji waga zeszła mi do 63,5 gdy wróciłam z nich było 65,5 obecnie jest 65. a co najbardziej mnie cieszy to mimo tego że odstawiłam ćwiczenia (rowerek i step) waga trzymała sie na poziomie 65 plus minus :-) czyli jak spadnie jeszcze pare kilo to mam nadzieje, że uda mi sie utrzymać wage :-)
wczoraj zaliczony steper skrętny 50 minut
dzisiaj w planach basen 30 minut i steper 50 minut
a moje nowe choć podobny plany na siebie są takie:
- jem co chce tylko z umiarem
- przynajmniej 2 razy w tyg steper po minimum 40 minut
- rowerek 3 razy w tyg po minimum 40 minut
- basen 2 razy w tyg po 30 minut + 20 minut bicze na boczki i brzuch
- może jakieś lekkie ćwiczenia i rozciąganie po aerobach
- woda w ramach moich możliwości
- ograniczenie słodyczy :-)
i tyle :-) moim celem było 60 do sylwestra choć wiem, że racej nie dam rady,ale..... na next wakacje mur beton będzie 55 :-)
hmm... jak to zawsze powtarzam.:
"powoli, ale do celu :-)"
Mam nadzieje, że Wam również idzie w dół :-) bo wkońcu po to tu wszystkie jesteśmy :-)
Dodaj komentarz
Wytrwałością i pracą ludzie sie bogacą :D hmm... a my gubimy kilogramy :-)
Jupi za mną 12,80 kg :D to nie żaden cud a nic innego jak wytrwałość. Ile razy mówiłam sobie, że sie poddaje, mam dosyć i końzce z dietą i ćwiczeniami.
Rozglądam sie a wszyscy do około jedzą same niezdrowe choć bardzo apetyczne jedzenie. A ja??? hmm.. musze powiedzieć NIE!! Ehh ile razy mc donald czy KFC, a ja siedziałam i wąchałam jak inni jedzą, a mnie kwasy rozpuszczały żołądek. Ale cóż teraz jak patrze na to wszystko to nie żałuje. Wiem, że dobrze robiłam choć nie zawsze mój żołądek sobie tego życzył ;p
a wiecie co chce znajomym udowodnić, którzy mówią, że wystarczy nie jeść słodyczy i żeby schudnąć?? tak tak macie racje, gówno wiedzą o odchudzaniu a wciskają sie i wielce mądrują jakimi to znawcami nie są. Wkur..a mnie jak słysze jedz to bo to nie ma kalori, jedz tamto bo to nie ma kalori.... a to nie ma kalori to ryba usmażona na oleju, tłusta wędlina, sery itp.
Sorki za te słownictwo ale musiałam to z siebie wyrzucić ;p ale zwisa mnie to :D to nie mi będą wisiały fałdy tłuszczu ;p Tylko szkoda, że musi na tym cierpieć mój Boy. Bo musi te h....wa jeść i przybiera.
Poradźcie mi kochane. Mój Boy ne jest gruby. Nogi ma ok i ogólnie wszystko tylko ten brzuch okropny, już na niego nie moge patrzeć, co mam zrobić, żeby on nie tył i choć powolutku chudł. Tylko nie piszcie żeby jadł ważywa bo to nie realne jest, no i z ćwiczeniami cieżko bo to leń, albo co powinien robić żęby ten brzuch malał.
Super że są takie fajne Baby na tym świecie :-) buziaki dla Was :-)
PS. Udowodnię wszystkim, że można schudnąć 22 kg nie jedząc tabletek odchudzających :-) to jest mój cel :-)
Dodaj komentarz
ehh.. szkoda gadać ;p żeby pozbyć sie tego co człowiek przybrał trzeba sie sporo napocić, no ale to tylko i wyłącznie nasza wina, że sie do takiego stanu doprowadziłyśmy :-) przez własną głupote trzeba cierpieć ;p
moja waga myśle, że taka sama ;p choć mam nadzieje, że w góre nie poleciała. Jak zwykle jestem poza domem i nie moge sie zważyć ani zmierzyć.
wogóle coś ostatnio nie mogę się przymusić do ćwiczeń, wystarczy troche pracy fizycznej i człowiek ma dosyć wszystkiego.
ale od piątku jeśli nie od czwartku jedziem jeden dzień na rowerze 30 minut a w następny steper 30- 40 minut :-) i do tego chce 2 raz z koleji zacząć biegać :-) bardzo mi sie chce biegać tylko od miesiąca pogoda na to nie pozwala niestety :-( ale basen 2x w tygodniu musowo :-) wkońcu dzięki pływaniu moje muskuły (haha!!) zmalały i to znacznie :-)
Chłopak ostatnio stwierdził ze biust mi zmalał ;p ale w ostateczności stwierdził, że może taki być bo mu sie też podoba ;p
a w ciągu tego tygodnia usłyszałam tyle miłych słów odnośnie mojej "sylwetki" że nic tylko dalej walczyć :-)
mnie też jest "lżej" ;p i czuje sie lepiej w swoim ciele niż wcześniej to jest oczywiste :-) ale moim odległym celem jest waga 55 :-) jeszcze sporo pracy, wole tracić mniej niż kilogram na tydzień, a dojść do tego niż szybko tracić kilogramy i wrócić do tego :-) w sumie to wystarczą mi nawet 2 kg na miesiąc :-) byle do celu :-)
ojj.. burza idzie ;-( nie fajnie ;p
a swoją drogą za miesiąc na wakacje nad morze do Władysławowa :-) oby pogoda była i waga 65 :-)
import url(/themes/default/css/);
Dodaj komentarz
jak sie nie cieszyć kiedy waga leci w dół :-) Mam tylko pytanie czy z częstego ćwiczenia, chodzi mi o takie ćwiczenia na nogi, jakieś skręty nie zrobią mi sie mięśnie?? ja raczej wole spalić to co jeszcze mam, a na tych mięśniach mi bardzo nie zależy ;p a ćwicze jakieś 15- 20 minut dziennie rano i potem jeszcze wieczorem coś :-)
Cały czas chodze w tych moich spodniach z "wagi 77" nie wspomne o tym, że mi wiszą na tyłku ;p ale ubrałam wczoraj takie spodnie bardzo dopasowane i bluzke też coś z takich, jak sie mama zdziwiła jak mnie zobaczyła, mówiła, że mi sie wcięcia zrobiły itp, siostrze(a troszke ma nadwagi ;p) powiedziałą, że ma brać ze mnie przykład ;p
Do wakacji a jedziemy końcem lipca do Łeby chciałabym już mieć 65 kg :-) mam motywacje, bo chce zrobić na moim oszałamiające wrażenie :D mam nadzieje że sie uda :-)
Moją wymarzoną wagą jest 55 i będe do tego dążyć a potem stabilizacja :-) znaczy pewnie tylko przestane tak często ćwiczyć, bo jedzenie pewnie będzie te same, no może czasem skusze sie na coś zakazanego :-) ale do tego jeszcze długa droga :-)
Czy Wy też tak macie, że jak waga idzie w dół chcecie jeszcze mniej? Wkońcu apatyt rośnie w miarę jedzenia ;-)
A coś czuje, że staje sie ładniejsza z dnia na dzień :-) Nie moge uwierzyć jak oglądam moje zdjęcia z 7,5 kg więcej, gdzie ja oczy miałam, że tego nie widziałam i do tego stanu sie doprowadziłąm:-( ALE będzie dobrze :-) Puki co walcze o 65 do wakacji :-) jeśli będzie mniej to sie nie obraże :-)
Dodaj komentarz
Od poniedziałku po weekendzie majowym 1 kg mniej :-) tzn, najpierw nadrobiłam ten kg i teraz go musiałam powtórnie zrzucić :-) wiec jakby 2 kg to jest ;p
Dzisiaj basenik, postanowiłam, że co basen będę robić 30 długości dużego basenu.
Ostatnio byłam na basenie i pierwszy raz zrobiłam 30 długości i powiem szczerze, że nie byłam tak zmęczona jak myślałam, wręcz przeciwnie dalej chciało mi sie pływać ;p jak na początku zrobiłam 2 i sie mało co nie zasapałam tak teraz nic :-) ćwiczenia robią swoje:-) Zresztą uwielbiam ćwiczyć jakimś cudem daje mi to radość i zadowolenie :-) to chyba chore jest ale cóż, końcem lipca chce kupić strój kąpielowy na wakacje nad morzem :-) i udowodnić wszystkim, że bez żadnych tabletek czy wspomagaczy da sie tylko trzeba tego bardzo chcieć.
i kupiłam sobie BAŃKI CHIŃSKIE. Były tam 4 różne, nie wiecie którą robić mam nogi??? wziełam nie najmniejszą tylko troszkę większą ale cały czas mi sie odkleja... czemu????
Dodaj komentarz
lool... jaką zgage mam ;p pomocy ;p jak sie jej pozbyć????
a tak poważnie to odświeżyłam swoje wymiary i wagę ;p dobra przyznaje sie przez weekend majowy 1 kg w górę (75 kg)............ ale już dzisiaj mniej o 0,5 kg :-) będzie dobrze choć czasem już mi sie nie chce.. a co żeby mi sie zachciało???? myśl jak mój Skarbek będzie sie za mmną oglądał na plaży przez wakacje :-)
ehhh... żeby zdawał sobie sprawe ile mnie to kosztuje ;p to już jest choroba chyba... jak coś je tłustego czy słodkiego to pytam sie go czy wie jakie to nie zdrowe ile ma kalorii itp ;p
tylko, że to leń, gdybym z nim mieszkała to musiałby jeść to co będzie w domu :D a u mnie w MOIM domu nie będzie tłustego i niedobrego ;p
zawsze tłumaczy sie tym, że jest zmęczony, ciężko pracuje i mu sie należy coś zjeść... w tym słodycze.
Powiem szczerze, że w moim domu trudno o odchudzanie, rodzinka je bardzo niezdrowo i ja też do czasu kiedy znalazłam te forum... w domu pełno słodyczy mam i frytki i rzeczy ze słoiczków...teraz zwracam uwage na to co jem a wcześniej wcale. co było to sie jadło :-(
fajnie czasem móc coś napisać... nawet bezsensownego... z myślą, że ktoś to przeczyta :-)
Dodaj komentarz
ehhh.. szkoda gadać ;p
dołek jakiś mnie dopadł...
jak na początku waga ładnie szła w dól tak teraz stoi i stoi :-( już nie wiem co źle robie :-(
teraz wieczorem robię 30 minut rowerek stacjonarny i 300 skoków na skakance... to mój drugi dzień z rzędu ;p a rano ćwiczenia na nogi kilka minut. no i 2 razy na tydzień basen
niby słodyczy nie jem choć czasem zjem jakiś cukierek czekoladowy, loda czy WW ;p ale tylko wtedy gdy poczuje brak cukru i od razu lepiej sie człowiekowi robi.
Tłustego nie jem, ale jakoś zawsze nie jadłam, jak coś tłuste było to od razu w odstawke ;p
pije wode... gazowanych kolorowych napoji nie pije, czasaem tylko coca cola sie zdaży,
Nie wiem tylko czy picie dużej ilości soków nie zaszkodzi... co myślicie??? strasznie lubie owocowe :D
szczerze wiem, że kremy mi bardzo pomogły, stosowałam regularnie i skóra na tyłeczku i posladkach jest znacznie bardziej wygładzona... żałuje, że nie zrobiłam zdjęcia przed ;p
Waga na początku jak jadłam wszystko tylko, że o połowę mniej to spadała 1 kg mniej przez 2 tygodnie, potem po SB niby spadło ale znów wróciło w drugim tygodniu, ehhh CZY KTOŚ POLECI MI DIETKĘ NA MOJE MOŻLIWOŚCI???? ;p nie chce cudów od razu ale przyznam , że pare kg znów w dół znacznie zwiększyłoby mój apatyt na odchudzanie :-)
wiem też, że wielkim osiągnięciem jest też nie przybieranie na wadze... ale lato idzie ;p chce sie pokazać w bikini i zadziwić mojego Miśka swoim wyglądem :-)
POMÓŻCIE!!!
Miło słyszeć jak ktoś mówi, że jesteś piękna, ale jeszcze lepiej gdy wiesz, że możesz zrobić coś by być jeszcze piękniejszą :-)
Dodaj komentarz