I jak sobie lubie, to bede miala
i nikt mi nie zabroni
Moge sobie plakac i wyc, rzucac kurwami i talerzami
bo chce
kurwa kurwa kurwa mac
(niech mi ktoras napisze
ze jestem wulgarna)

Trzeci dzien prowadze diete lodowo- czekoladowo - popcornowa
kocham lody i czekolade
beda ja jadla az pekne
nie ruszam dupy
z kanapy
przeprowadzilam sie do salonu
okupuje salon i telewizor
nie ma ogladania meczy i grania na ps3
leca seriale i seriale
a czesem telenowela
mam za to duzo ruchu
do lodowki i spowrotem
i tysiace smsow, meili, wiadomosci na icq, msn, whatsapp, gadu
od Seby...
najlepszy przyjaciel
przez ktorego od kilku dni
spac nie moge
na Hüsia patrzec nie moge
nic nie moge
mysle ze spokojnie
moglabym za to spedzic resztki swojego
zycia gadajac z Seba
masakra ze mna
wiem, ze kocham Hüsia
w koncu jest dobry, troskliwy, idealny
Gdyby nie on nigdy bym nie uciekla
od swojego cudownego meza
i pewnie teraz wlasnie
dostawalabym wpierdol
a jutro pudrowala pizdy pod oczami
wiem i gowno z tego
jak robie wszystko
zeby jak najwiecej czasu przegadac z Sebusiem wrrr

Mysle nad przerwaniem chemioterapii
Kiedy jestem w domu
czuje sie kul
Nic mi nie jest
czasem jakas pierdołowata goraczka
a w szpitalu zdycham w meczarniach
jak mam kipnac to kipne
GANZ EGAL
nie chce tam wracac
lepiej sie umiera w domu
Nie mam komu temu powiedziec
Nie wiem co robic
Nie jadlam czekolady od 2011 roku
smakuje zajebiscie