Kupno spodni - zdjęcia [28.09.2012]


Trzeba to w końcu stwierdzić - jestem strasznie gruba i powinnam mieć kompleksy. A dojść do takiego wniosku można po wizycie w CH szukając spodni, które będzie można wkładać w wysokie buty zimowe. Idę do Bershki biorę 38 - leży na samym spodzie, większe jest już tylko 40. Zakładam i ścisnęły mi łydkę tak, że myślałam, że to rajstopy przeciw żylakom - przypomnę, że w łydce mam 33cm i myślałam, że jest ok, jak widać za dużo. Powinnam chyba wziąć 40, bo dopiąć się też nie było mi luźno. A przecież na wierzchu były też rozmiary 36, 34 i 32! Dla kogo są robione te spodnie? To samo było w Stradivariusie i Pull&Bear.

Poszłam do Cache Cache, Camaieu i Hmu... tam patrzę spodnie po 80zł. Dotykam ich, a tu taka cienota! I całe oblezione jakimiś nitkami. Syf jakich mało i za to płacić 80zł? Nie wspomnę, że leżą fatalnie. Weszłam bez problemu w rozmiar 27, 28 i 29. Tak naprawdę to już nie wiem jaki noszę. Czy nie może być jednego standardu?

Levi's... miałam kiedyś jedne spodnie od nich, wspominam miło. Wchodzę patrzę czarne, myślę super, przyglądam się i już chciałam iść przymierzać aż tu nagle moim oczom ukazały się jakieś syfne zamki na tyłku. Czy tak trudno jest zrobić proste spodnie bez udziwnień? Cena 350 utwierdziła mnie w przekonaniu, że trzeba się stąd zmywać.

Nowy sklep American Outfitters. 5 półek ze spodniami. Podchodzę do pierwszej, czytam opisy... skinny low waist, idę do kolejnej czytam skinny low waist, przy trzeciej skinny low waist. Do 4 i 5 nie podchodziłam, bo nie było czarnych, ale zgaduję, że opis był skinny low waist. Rurek z regularnym stanem brak i nie wiem jak tu się szuka rozmiarów.

Idę do Big Stara. Spodnie z podwyższonym stanem za 200zł, nowość! Zakładam, tyłek opinają, a z tyłu w pasie mogłabym sobie włożyć zwinięty gruby ręcznik. Efekt? - całkowity brak tyłka. I'm out.

I tak zdesperowana poszłam do Zary. Spodnie co prawda cienkie, ale przynajmniej ładny kolor. Nie za wygodne, ale w miarę dobrze leżą i tak w sklepie, do którego nigdy nie chodzę i w którym nic nigdy nie kupiłam wydałam 150zł.

Nienawidzę kupować spodni! Wy też tak macie?



H&M


Big Star
 

Zara

***roogirl***

  • agacik33

    agacik33

    5 października 2012, 09:47

    niecierpie kupowac spodni.. bo jak juz fajnie lezą na tyłku to najczesciej mają zbyt długie nogawki

  • kinior87

    kinior87

    4 października 2012, 21:11

    Wybacz ale jesteś chuda jak szkapa i piszesz i ze sie dopiąć nie mogłaś w spodniach z bershki rozm 38?chyba sama na sile robisz z siebie grubą i piszesz głupoty, ja jestem grubsza a spokojnie sie mieszcze w rozm 34/36.Tak sprawdzalam Twoje wymiary, uwazam iz robisz to na pokaz, aby kazdy delektowal sie Twoja figurą, no ale cóż....cos w zyciu trzeba robic

  • mierzwolka

    mierzwolka

    4 października 2012, 00:16

    ja też nienawidzę tego rodzaju zakupu. Nogawki i w biodrach ok, ale za to nie mogę dopiąć się w pasie !!!

  • kachnienka

    kachnienka

    3 października 2012, 13:50

    tez nienawidze kupowac spodni ostatnio spedzilam cale wieki szukajac jeansow w koncu udalo mi sie kupic w tk maxx za 150 zl Hilfigera, takie klasyczne rurki (wąziutkie nogawki) z podwyzszonym stanem ale naszukalam sie ich ze ho ho czasami w tk maxx mozna upolowac naprawde fajne rzeczy. Tez sie zastanawiam dla kogo sa te bershkowe rozmiary 32 i 34.....

  • 333kociaczek333

    333kociaczek333

    2 października 2012, 21:19

    Znam ten ból; niedawno chciałam kupić sobie jeansy i nie mam ich do dzisiaj bo albo są za małe albo za wielkie i żadne nie pasują na moj tyłek - mimo iż schudłam. Katastrofa. Najlepiej i najwygodniej w dresach ale one nie pasują na każdą okazję. Wychodzi na to, że zostają sukienki i spódniczki ::)) Pozdrawiam :)

  • tosia69

    tosia69

    2 października 2012, 07:51

    Skoro Ty, szczuplutka i wymiarowa dziewczyna masz problemy z dobraniem gaci, to wyobraź sobie problem tych grubszych. Też szukałam spodni. W H&M same "slim" czyli wielka d... na cienkich nóżkach - Masakra.

  • Hopahopa

    Hopahopa

    1 października 2012, 19:37

    Ja mam zajebisty problem, albo są rozmiary o których pisałaś czyli 32 (???) ewentualnie 38 albo super wielkie (np. Jessica w C&A) i mi spadają. Jak miałam prawie 100 kilo to kupiłam spódniczki 50 rozmiar teraz schudłam i wszystko zwężam. Nowych nie mam co kupować bo ciągle chudnę i raczej kupuję za mało. Mam silną motywację i nie boję sie zwężać rzeczy XD Sklepy ze spodniami są do dupy!

  • ewcia.1234

    ewcia.1234

    29 września 2012, 22:40

    Szczuplutka jesteś :) + Fajne spodnie :>

  • grucha81

    grucha81

    29 września 2012, 21:52

    Heh...ty grubą to co ją mam powiedzieć...ją też mam problem z kupnem spodni,oststnio trafiłam na fajne w carry na przecenie ze 199 na 49....rzadko się to zdarza....galerię zalewają chiny...big star to samo....

  • iketeva

    iketeva

    29 września 2012, 21:04

    Na takie zgrabne nogi to bym lubiła kupować spodnie;p

Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści komentowanego podmiotu wypowiedzi.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.