redshadow

kobieta, 28 lat, Warszawa

165 cm, 58.10 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Historia wagi

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

ehh

25 maja 2012 , Komentarze (3)

no i imprezka to musi cos wpasc z poza menu szkoda tylko ze zawsze wieczorem, ale trudno nie bylo najgorzej, a wczoraj pozwolilam sobie na reddsa - bylo tak goracoooo

lato sie zbliza, a moj brzuch i boczki to masakra, tluszcz sie wylewa, reszta jest spoko, ale akurat stad nie chce zejsc. co robic?? a6w znowu sprobowac?? nienawidze tego bleee ale skuteczne jest
Dodaj komentarz

que pasa

23 maja 2012 , Komentarze (5)

Wszystko niby OK, a nadal glupie 58.5 kg ehhh. Wiem, wiem waga nie jest najwazniejsza ani to wcale nie jest jakos duzo dla mojego wzrostu, ale wkurzaja mnie juz walki na brzuchu i boczkach. Ale glodzic sie nie chce ani nie zamierzam. Cwiczyc cwicze duzo, a i z jedzeniem sie pilnuje i jest OK. Pozostaje tylko czekac. Moze a6w znowu zaczac....
A tak poza tym sie nie moge ogarnac i troche pecha ostatnio zaliczylam tez... Ale nie jest tez tak zle, trzeba we wszystkim znajdowac pozytywna strone;)

cos na poprawe humoru;)


Dodaj komentarz

ryż rules

16 maja 2012 , Komentarze (5)

Trochę lepiej, chociaż pogoda nadal taka, że szkoda gadać. To jest maj czy listopad k*wa?

Dzisiaj dobry początek dnia, bo wybrałam się na basen. Nie chciało mi się cholernie w taką pogodę, ale teraz czuję się gites.

Dieta ryżowa jest super. Jak już pisałam nie chodzi o wpieprzanie tylko ryżu non stop ani inne jednoskładnikowe czy eliminacyjne głupoty.
Po prostu na obiad i często również na drugi posiłek (śniadanie bądź kolacja) jem ryż z czymś. Generalnie to królują 2 wersje:
1. z kurczakiem i warzywami - proste, szybkie i smaczne
2. na słodko z serkiem waniliowym i owocami lub trochę dżemu jak nie mam (ale dzisiaj będzie z truskawami:)))

raz nawet jakiś nowy przepis wymodziłam, z łososiem, suszonymi pomidorami i pietruszką, ale ryż się gotowało na patelni razem z reszta i jakoś tak wchłonął tę oliwę (może za dużo jej dałam też) i takie tłuste się to za bardzo zrobiło...

Ryż jest pyszny, tzn mi smakuje, szybki w obsłudze, można gotować raz na 2 dni i nie traci na tym jak postoi w lodówce, a co najważniejsze dostarcza mi energii, której potrzebuję i nie czuję się głodna:))

Także polecam generalnie ryż na diecie:)

Waga pokazuje swoje, ale ja czuję jakby mnie trochę było mniej, jak patrzę w lustro to mam takie wrażenie....

byle do przodu:)

a wieczorem wyjeżdzam na 4 dni i cieszę się bardzo na ten wyjazd:))



Dodaj komentarz

ble

15 maja 2012 , Komentarze (7)

nic mnie nie cieszy, a wszystko denerwuje, stresuje albo doluje:(

ostatni weekend jak to wyjzd dietetycznie nie udany, ale chyba nie przesadzilam i tydzien w miare na zero. w kazdym razie nadal waze okolo 58.5:((

w srode wieczoram znowu wyjezdzam, ale tym razem pod tym wzgledem powinno byc latwiej...
Dodaj komentarz

Inspirujaca historia

9 maja 2012 , Komentarze (6)

Inspirujaca do odchudzania, bo pomimo, ze pokazuje, ze nie kologramy stanowia o tym jakim jestes czlowiekiem i co mozesz osiagnac w zyciu, ale niestety moga to zycie przedwczesnie odebrac...

Israel „Iz” Kamakawiwoʻole (ur. 20 maja 1959 w Honolulu, zm. 26 czerwca 1997 tamże) – hawajski muzyk.

Życiorys

Urodził się i mieszkał na Hawajach. Poza nimi stał się popularny dzięki wydanemu w 1993 albumowi Facing Future. Utwór, który znalazł się na nim, Somewhere Over the Rainbow / What a Wonderful World, został użyty w wielu filmach (m.in. Joe Black, 50 pierwszych randek, Fred Claus, Australia, Hubble 3D, Listy do M) oraz serialach (m.in. Dowody zbrodni, Ostry dyżur w odcinku On The Beach, Hoży doktorzy, Glee), a także programach telewizyjnych i reklamach.

Ważył 343 kilogramy przy wzroście 188 cm. Ze względu na problemy zdrowotne wywołane nadwagą był kilkakrotnie hospitalizowany. Zmarł w Centrum Medycznym w Queen's w Honolulu pośrednio z powodu znacznej otyłości i związanymi z nią chorobami układu oddechowego. W dniu pogrzebu opuszczono flagę do połowy masztu, zaś trumnę z drzewa koa wystawiono na widok publiczny w budynku Kapitolu w Honolulu. Zaszczyt ten spotkał go jako jedyną osobę niebędącą urzędnikiem państwowym, a trzecią w ogóle. W ceremonii pożegnalnej uczestniczyło dziesięć tysięcy osób. Tysiące osób przybyły na ceremonię rozsypania jego prochów na Oceanie Spokojnym w Mākua Beach 12 lipca 1997.

Miał żonę Marlene oraz córkę Ceslianne[1].

Z powodu swojego pogodnego usposobienia Kamakawiwoʻole był często nazywany „Łagodnym Olbrzymem”. Znany był z miłości do Hawajów i ich mieszkańców.


i piosenka Over the Rainbow 


Dodaj komentarz

bez tytulu

8 maja 2012 , Komentarze (2)

Mialam juz mala zalamke, ale sie podnosze powoli. Dzieki za motywujace komentarze.
Jak jestem w domu to spokojnie trzymam sie diety i generalnie jest ok, zdrowo, lekko itp itd, ale gubia mnie weekendy, odwiedziny u rodziny, czeste wyjazdy. Wtedy juz nie ma lekkiego obiadku wlasnej roboty tylko ... co tu duzo gadac mnostwo pokus:( U mnie w domu slodyczy nie ma, hmm wlasnie akurat chwilowo sa, bo dostalam w prezencie ale sie trzymam i nie jem. A na urodzinach cioci pyszne pyszne ciasto, w miescie w ktorym czasem bywam sluzbowo cudowne paczki itp itd i wydaje sie, ze to tak wyjatkowo tylko, ze nie zaszkodzi, ale takich wyjatkow jest duzo...
Wyjazdy na narty itp byly dobre, bo duzo duzo ruchu, ale te inne to juz gorzej....
Musze znalezc jakis balans, zloty srodek, bo nie chce tez sobie wszystkiego odmawiac!!

A co do diety ryzowej, to znalazlam linka w pamietniku Olci i bardzo mi sie spodobala, nie chodzi tu o jakies glupoty w stylu sam ryz, tylko o zdrowa, lekka i urozmaicona diete, w ktorej jest duzo ryzu (a jako ze to wegle, to daja energie i nie ma problemu z cwiczeniem jak w przypadku tych, ktore je eliminuja;), ktory tak w ogole to uwielbiam!


Dodaj komentarz

mam juz dosc

8 maja 2012 , Komentarze (10)

nie jest dobrze, co tylko schudne ze 2 kg i widze roznice i sie ciesze, to zaraz spowrotem wracaja:(( wyjezdzam, wracam lzejsza a potem a to swieta a to majowka. grrrr a juz malo czasu do lata zostalo, zeby tak te 5 kg zrzucic, wlasciwie 7, ale jak 5 sie uda to tez dobrze.
probuje diety ryzowej, jesc mniej wieczorami i jeszcze wiecej ruchu!!!
Dodaj komentarz

dzien 9 (na razie ok)

24 kwietnia 2012 , Komentarze (10)

Wczoraj zgodnie z zalozeniami. Dzisiaj menu niemal identyczne, tylko ciut mniej, bo czyszcze lodowke i juz tyle tylko zostalo. Wczoraj znalazlam troche zamrozonego szpinaku - bleee nie lubie, ale nie lubie tez wyrzucac jedzenia, wiec dodalam do obiadu, nie smakowal mi ale zjadlam jakos, przynajmniej zdrowy jest;)
Jutro juz bardziej urozmaicony jadlospis, a pojutrze wyjezdzam na kilka dni. Tak sie ciesze na ten wyjazd, ze nie wiem. Potrzebuje odetchnac, odciac sie od wszystkiego i naladowac baterie...




nie, nie wyjezdzam na Karaiby;) tylko w troche inne rejony naszego pieknego kraju:)
Dodaj komentarz

Chcesz wiedziec jaki masz typ sylwetki???

23 kwietnia 2012 , Komentarze (3)

Wlasnie znalazlam info a takiej oto akcji: LINK .
Zamiast wstawiac swoje zdjecia na forum i narazac sie na krytyke majtek, mozna sie po prostu tam zglosic;)
Ja akurat wiem jesli chodzi o moja sylwetke, przynajmniej mam taka nadzieje;)

Od wczoraj mam troche dola, po niezbyt przyjemnym wydarzeniu. Co prawda potem spoitkalam sie z kolezanka i polazilysmy trche po miescie (pogoda cudna) i pogadalysmy, ale jakos nadal mi nie przechodzi. W dodatku jakos tak samotna sie czuje, ehh ta praca w domu, dobrze, ze wieczorem wychodze na chwilke i spotkam pare osob, chociaz tyle.

Jedzenie ok, za duzo w domu nie mam, a musze wykonczyc resztki przed wyjazdem co by sie nie popsulo

Menu:

sniadanie: pol woreczka ryzu z mlekiem, garstka zurawiny
2 sniadanie: 2 "kanapki" bez chleba hehe - ser zolty 4 cieniutkie platerki (no tak cienkie jak polowa normalnych, nie wiem jak mi sie udalo takie kupic hehe), schab 2 platerki, torche ogorka, pomidor i troche ketchupu ziolowego (Wloclawek - polecam mm;)
obiad: piers w kurczaka pieczona z warzywami, do tego pomidor i troche salaty
kolacja: ok 50 gr lososia i pol kulki mozarelli, pomidor

jutro menu identico, bo trzeba oproznic lodowke, a po powrocie w koncu ja rozmrozic, szczegolnie zamrazarke, bo mam tam tyle lodu, ze moge iglo zrobic. trzeba tez okna umyc, bo takie brudne, ze az wstyd, i w ogole w koncu zrobic wiosenne porzadki. wiosna sie spoznila to i porzadki beda pozniej hehe


Dodaj komentarz

dzien 7 (nie bylo zle)

22 kwietnia 2012 , Komentarze (4)

pokus duzo, ale w miare trzymalam sie zalozen, chociaz dzisiaj bym nie wytrzymala wsrod pysznosci gdyby nie ... pewne niemile wydarzenie niestety.
ale przynajmniej dzieki temu jedzeniowo i cwiczeniowo jestem na plus.
rano sie wazylam i przekroczylam 59 ale po imprezie, gdzie jednak jadlam i pilam dosc pozno wiec sie nie zalamuje...


Dodaj komentarz