Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Na codzień sporo czasu zajmuje mi praca niestety cały czas za kierownicą. Uwielbiam grać w siatkówkę. Pozatym lubię chodzić na spacerki

Archiwum

pusia1984

kobieta, 28 lat, Gdynia

174 cm, 103.00 kg więcej o mnie



Wpisy

:)

13 marca 2010 , Komentarze (6)

przeważnie tu piszę jak wchodzę na wagę dzis znowu 2 kg mniej . jestem dumna z siebie, i wiem że dam rade osiagnąć swój cel. a jak go osiągne to napewno postawię sobie następny ale pomyśle o nim później.
dostałam w nagrodę prezent pochwalę sie troszeczkę

troszkę wysokie ale w sam raz na wyjścia gdzies wieczorkiem.
Dodaj komentarz

:)

8 marca 2010 , Komentarze (1)

Witam was kochaniutkie doszlam do wniosku że skoro dziś dzień kobiet to może waga zrobi mi niespodziankę , odrazu jak przyjechałam do mamusi to na nią weszłam. Pokazała mi 2 kg mniej , teraz wiem że tylko będe wiecej ćwiczyć , bo wcześniej brzuszki i stepper no i spacerek chociaż godzinkę, ale teraz napewno dołącze ćwiczonka co dostałam od was kochaniutkie pozdrawiam wszystkich
Dodaj komentarz

super

3 marca 2010 , Komentarze (1)

kochaniutkie jestem szczęśliwa weszłam własnie na wagę myslałam że nic się nie ruszy a tu wielka niespodzianka 2 kg mniej. od 16 lutego zrzuciłam 10 kilo. jestem zadowolona z siebie. jak mam wyniki to  jeszcze bardziej wzrasta mi motywacja.
Dodaj komentarz

dobrze że to przeczytałam

3 marca 2010 , Skomentuj

Na po czatku bardzo ładnie spadały mi kilogramy cieszyłam się strasznie aż tu nagle 5 dzień waga stoi i nawet nie drgnie. doszłam do wniosku że warto to sobie tutaj umieśćić. poczytalam i dowiedziałam się ż to normalne, wkleję to tutaj bo może ktoś też przeczyta.
ETAPY ODCHUDZANIA
ETAP 1 - POCZĄTEK ODCHUDZANIA
Poczatek odchudzania to jeden z najważaniejszych momentów decydujących o powodzeniu naszej diety. Przeglądamy więc artykuły poświęcone odchudzaniu, wertujemy książki dotyczące tej tematyki, wypytujemy przyjaciółki o sprawdzone sposoby tak, by zgromadzić jak największą ilość informacji. Wszystkie wymienione tu źródła informacji są rzeczywiście bardzo cenne, ale najczęściej nie gwarantują sukcesu. To co zapewniło wspaniałe efekty odchudzania gwiazdom ekranu czy naszej przyjaciółce niekoniecznie musi skutkować u nas. 
Na tym etapie najlepiej jest zwrócić się o pomoc do osoby kompetentej, która będzie miała doświadczenie w odchudzaniu i będzie dobrze rozumiała Twoje potrzeby.  Jeśli chcesz skorzystać z takiej pomocy możesz zwrócić się do dietetyka Poradni Żywieniowej FOOD LINE, który pomoże Ci w ustaleniu najlepszego dla Ciebie tempa spadku masy ciała i odpowiedniej dla Ciebie kaloryczności diety. A jeśli nie możesz do nas przyjechać skorzystaj z Programu Odchudzania OPIEKA przez internet - dietetyk nie tylko będzie z Tobą w stałym kontakcie, będzie Cie wspierał i doradzał, ale też ułoży dla Ciebie indywidualną dietę dzięki której odchudzanie będzie skuteczne, a do tego smaczne i przyjemne.

Rozpoczynamy więc odchudzanie. Na początku jesteśmy pełne zapału! Nasza gotowość do poświęceń jest bardzo wysoka, cena nie gra roli, byle tylko móc cieszyć się upragnioną sylwetką... Zwykle już w pierwszym tygodniu diety możemy zauważyć jej pierwsze efekty. Tempo odchudzania oczywiście zależy od tego ile jadłyśmy wcześniej i jaką wartość energetyczną ma nasza obecna dieta.
W sytuacji gdy zjadamy mniej niż w rzeczywistości potrzebujemy, nasz organizm dla zachowania równowagi najpierw zaczyna czerpać energię z glikogenu, który można nazwać rodzajem węglowodanowego magazynu. Wraz z jego spalaniem tracimy duże ilości wody. W praktyce na naszej wadze cyferki powoli się zmniejszają, motywacja do odchudzania zaczyna wzrastać, a my cały czas jesteśmy gotowe do dalszych wyrzeczeń :)

ETAP 2 – WAGA NIE SPADA...
W pewnym momencie spadek masy ciała zatrzymuje się. Na tym etapie wiele z nas ma ochotę porzucić dietę uważając, że w naszym przypadku nie jest po prostu skuteczna. I tu popełniamy zasadniczy błąd! Warto wiedzieć, że zatrzymanie masy ciała jest naturalnym zjawiskiem fizjologicznym i nie da się przeprowadzić skutecznego odchudzania bez takich właśnie etapów. Dobrze jest wiedzieć o ich istnieniu i pamiętać o nich w truudnych chwilach, by nie ulec zniechęceniu do dalszej pracy! W drugim etapie nasz organizm zaczyna wykorzystywać już tkankę tłuszczową, ale jednocześnie ulega nawodnieniu – to dlatego właśnie nie widzimy efektów.

ETAP 3 – PONOWNIE CHUDNIEMY!
Po etapie chwilowego zatrzymania masy ciała, przychodzą dla nas piękne dni. Energia potrzebna do potrzeb organizmu czerpana jest z tkanki tłuszczowej. Ponownie nasza masa ciała ulega zmniejszeniu, a my znów zaczynamy widzieć rezultaty naszych wysiłków. Wydaje się, że będzie tak już zawsze, gdy nagle...

ETAP 4 – WAGA ZNÓW NIE SPADA...
Nasz organizm potrzebuje trochę czasu by przyzwyczaić się do nowej sytuacji. Tempo przemiany materii zaczyna się zmniejszać, nie potrzebujemy już tak dużych ilości energii, więc masa ciała zatrzymuje się. To moment, w którym wiele z nas się załamuje i ostatecznie zrywa z dietą. Mimo, że nie jest to łatwe trzeba w tym momencie zacisnąć zęby i dalej trwać w swoich postanowieniach. Na szczęście etap ten nie trwa wiecznie.

ETAP 5 -  PONOWNIE CHUDNIEMY!
Jeśli cały czas jesteśmy na diecie, nasz organizm zaczyna czerpać z magazynów tkanki tłuszczowej i waga znów się obniża! Jesteśmy już bardzo bliskie osiągnięcia swojej oczekiwanej masy ciała. Długość odchudzania zależy już teraz od tego jak dużo masz do zrzucenia. Sukces czai się już tuż za rogiem!

Ostatnie dwa odchudzania mogą się oczywiście powtarzać. Będąc na diecie dobrze jest pamiętać o tym, że o ile rzeczywiście jesteśmy wierne wcześniejszym postanowieniom osiągniemy swój cel mimo, że nie zawsze będziemy mogły zobaczyć od razu efekty swoich wysiłków.tapy


Dodaj komentarz

jestem wesolutka

2 marca 2010 , Skomentuj

Dziś spotkałam koleżankę mamy której długo nie widziałam, pierwsze co to powiedziała że mnie nie poznała że jakoś zeszczuplałam. miło jest takie coś usłyszeć. Może rzeczywiście tak jest postaram się niedługo uzupełnić jakoś galerie może znajdę foteczki jak miałam 123 kg czyli w połowie lutego tego roku. Na zakończenie dnia byłam jeszcze w pracy u koleżanki które także powiedziała że chudne że bużka mam smuklejszą i z rączek mi spada no i wogóle że strasznie widać. Jutro a raczej dzić chce wejśc na wage nie spodziewam się jakiś wyników bo wydaję mi się że 8 kg przez 2 tygodnie to jest dużo . fajnie by było jakby chociaż kilogram jeszcze spadł. Jak narazie trzymam się codziennie robie bruszki i zażywam spacerku. A słodyczy nie miałam od początku odchudzania w ustach. Alkoholu także nie ruszam mimo pokus i zaliczonego pozytywnie semestru na studiach. Nie mogę się powstrzymać aby nie napisać o tym że założyłam wczoraj sukienkę w której niechodziłam przez dluższy czas bo była obcisła a teraz leży rewelacyjnie.  Pozdrawiam gorąco
Dodaj komentarz

dobranoc wszystkim

26 lutego 2010 , Komentarze (1)

Na dziś już koniec niedawno zakończyłam ćwiczenia, zmachałam się okrutnie a leciało ze mnie jak z kranu. Mimo bolesnej miesiączki zmotywowałam się do tego aby nie przerywać ćwiczeń. Caly dzień minoł w miarę spokojnie troszke pomogłam koleżance ( 4 godz. wykładałam towar) to już miałam wstępny ruch przygotowujący do ćwiczeń :), pozatym przez cały dzień usiłowałam w siebie coś wmuśić aby przyjąć jakikolwiek pokarm. Niby to dobrze że mało się je ale chyba nie do takiego stopnia . Niechciałabym mieć problemów zdrowotnych oraz z jo jo. Mianowicie zjadłam dzię 1,5 jabłka wypiłam 1 kawke bez cukru oczywiście, 2 l wody ng, na obiadek zrobiłam sobie dziś rybke ( filet z dorsza 150 gram pieczony w folii w piekarniku  bez tluszczu dałam tylko troszkę przyprawy do rybek i do tego kapustkę kiszoną nie doprawianą. I to by było tyle na dziś . Ze względu na to że mam okres na chwile obecną się nie waże. pozatym wstąpiłam na forum z wagą dzisiejszą. Jak już wspomniałam odchudzam się prawie 2 tyg i ubyło już 8 kg. Wspomagaczy żadnych nie stosuje
Dodaj komentarz

Witam wszystkich zarejestrowanych

26 lutego 2010 , Komentarze (3)

chciałabym sie przywitać moja walka z wagą zaczeła się dokładnie 16 lutego tego roku. Z dnia na dzień postanowiłam wziąść się za siebie. Do dnia dzisiejszego zgubiłam tj 26 luty  8 kg. Jestem zadowolona że cokolwiek udaje mi się zgubić a pozatym mam motywację do tego skoro są wyniki. pozdrawiam wszystkich
Dodaj komentarz