Hej wszystkim! Dawno mnie tu nie było...po pierwsze i najważniejsze to dlatego, że ,,wykańczam'' a raczej nanosze wszelkie poprawki na swoja prace dyplomowa i brak mi czasu zeby tutaj wpasc, a po drugie....jak pamiętacie: troche zawalilam ostatnio diete....i niestety ale dobiłam już do wagi 70,5 kg!!...Jednak.....od poniedziałku(pomimo tego,ze tutaj nie zaglądam) udaje mi sie trzymac zdrowa diete 1500 kcal.........więc juz dzisiaj 4-ty dzien dietki zaliczony+ troszke gry w tenisa dzisiaj!:) Oby tak dalej...........waga spadła do 68,5 kg wiec tez juz nie jest tak tragicznie, ale dajcie mi MEEEEEEGA KOOOOOOPNIAKA,żebym zaczela cos w koncu robic i przede wszystkim cwiczyc (bo to zaniedbalam na maxa:((...rowerek aż sie kurzy:/)heh......a do wakacji przeciez MUSZE COS SCHUDNAC!!!:(
Ehhhhh czesc dziewczyny (i chłopaki!) Szkoda gadac.......napiszę tylko w skrócie,że : ZNOWU SIĘ PODDAŁAM, DAŁAM DUP*....cholera jasna!:(( Mam juz tego dosyc,nie mogę na siebie patrzec a wciaz sie objadam:(( Wczoraj rano zjadłam mega zdrowe kanapeczki na sniadanie ok.godz.9, pozniej poszlam do szkoly...i na tenisa na 1,5 godziny....wypocilam sie,troche kcal spalilam, JUZ MYŚLALAM ZE TEN DZIEN BEDZIE UDANy!!!....a tu co??Przez to,ze jakims dziwnym cudem skonczylam DOPIERO ok.15........to dopadły mnie kompulsy:/Jak wracałam weszlam do najblizszego sklepu i kupiłam: -pączka -orzeszki w czekoladzie -chipsy -2 wafelki I zjadlam to chyba w przeciągu godziny!!:( ehhhhhh ale mi wstyd!:( Krzyczcie na mnie, motywujcie, dajcie kopa i w ogole!! Przeciez jak ja wyglądam(FOTO!!!)....to musi się wreszcie skonczyc!!!!!!!!!!!:(((
Hej laski! Po wczorajszej zdrowej dietce 1500 kcal, spadło mi -800 gram,wiec jest LEPIEJ ale tylko ciutke lepiej heh......co do dzisiaj: wyszłam z domu o godzinie 10 rano,wrocilam o 21 wieczorem;)heh nieźle zabalowałam, najpierw szkoła 1 godzinke a później u kumpeli siedzialam(tam tez byl obiadek;P) pozniej zakupki, później do chłopaka i tak caly dzien mi przyjemnie zleciał!:) CO do jedzonka: dzisiaj zjadłam 1500-1600 kcal (niestety na dokładne liczenie nie miałam zbytnio warunków)......zważylam się teraz wieczorkiem i nie jest aż tak źle i powiem Wam, że nawet liczę na MAŁY SPADECZEK jutro na wadze.......dzisiaj było 68,8 kg.......jutro mam nadzieje, że będzie już bliżej 68 kg!:) A jak tam u Was laski??????
Witam wieczorkiem;) Udało mi się wytrwac dzisiaj na wzorowej mega zdrowej diecie 1500 kcal;)Głodna nie byłam ani przez chwile, a posiłki byly b.zdrowe;) Oto moje menu: śniadanie: -3 kromki chleba z szynka pomidorkiem i ogórkiem II sniadanie: -pomarańcza 1 sztuka obiad: barszczyk czerwony z ziemniaczkami podwieczorek: -wielkie jabłko (400 gram:P) kolacja: -jogurt waniliowo-brzoskwiniowy -placuszki owsiano-otrębowe.....polane sosem truskawkowym(b.zdrowym-bo to po prostu rozmrożone truskaweczki)
1500 kcal udało sie!!!!!!:)) Oby jutro bylo tak samo dobrze,albo i lepiej!!:)
Eh nie mam już na siebie siły......stanełam na wadze , wczoraj było 68,5 kg...a dzisiaj znowu 69,5 kg:( prawie, że się popłakałam,mam już dosyć takiej wagi, takiego wyglądu, NIE CHCE TAK ŻYĆ!!!! Normalnie nienawidzę siebie za to co robie:(((((( Ciągłe obżeranie...i co ja z tego mam??kilo więcej, w portfelu przynajmniej 20 zł mniej, no i po co mi to było?! Ehhh szkoda,ze żałuje zawsze dopiero po fakcie, a takto jestem w takim transie, że pożeram wszystko na co mam ochote bez zastanawiania!:(((
POMOCY!!!!! Dzisiaj póki co zaczełam od zdrowego sniadania, kanapek z szynka z indyka,pomidorkiem i ogórkiem =250 kcal.......na obiad bedzie BARSZCZYK CZERWONY z ziemniakami, i mam nadzieje, że dzisiaj wytrwam!!:) P.S.Całe szczęście, że dzisiaj sklepy pozamykane!! Przecież ja nie chcę tak wyglądać !!!!!!!!!!!!...........:((((
Ehhh dzisiejszy wpis będzie bardzo krótki, ponieważ aż wstyd mi pisać, ale......znowu się objadłam.....a mianowicie zjadłam około 3 tys kcal, nawet troszke ponad:(.....jutro znowu bedzie powyzej 69 kg i choler* co ja najlepszego sobie robie? tkwie w tym beznadziejnym błędnym kole,juz mam dosyc tego całego odchudzania, bardzo chcialabym byc szczupla,ale z drugiej strony kocham jesc i nie moge sobie z tym poradzic!!:((........
POMOCY!!!!!!:( Jeszcze kilka dni i przekrocze 70 kg:(((
ehhhhh szkoda gadać laseczki,same widzicie jak mi idzie, 1maja a ja zamiast ładnie spiąć poślady to pożarlam ok.2 tysięcy kalorii!!!.........przesadzilam,ale mam nadzieje,ze waga nic nie wzrośnie, jedynie że pozostanie na tym samym poziomie, ale jutro NOWY DZIEN-poniedzialek......(wierze, że się uda!!:) Trzymajcie kciuki, a oto moje dzisiejsze 2 tysięczno kaloriowe menu:D hehe
Pierwsze śniadanie: 3 kromki chleba zytniego z szynka,pomidorkiem,ogórkiem,sałata i rzodkiewka II śniadanie: (niestety dwa lody:///-z nudów !!!!!! wrrrrrrr) Obiad: Boczniaki panierowane z ketchupem + ogórek surowy podwieczorek: jabłko duuuuuuuże kanapki z serem i ketchupem: kolacja: 3 naleśniki z musem jabłkowo-bananowym, 1 naleśnik z dżemem jagodowym, troszkę bitej śmietany light, polane sosem truskawkowym(mrożone truskawki) + pomarańcza Było pewnie jeszcze coś wiecej, ale nie mogę sobie przypomniec:/ aaaaaaaa....były jeszcze dwie małe garstki: rodzynek:(
JAK SIĘ PODOBA MOJE JEDZONKO?;)PRZYZNAM, ŻE naleśniczki mi baaaaardzo smakowały;)Mojemu M:* też uszykowałam taką porcyjke;)) dobrze on ma ze mną, oj dobrze;) hehe Trochę żałuję, że nie pohamowałam się na 1500 kcal o dobiłam AŻ DO2 TYS...no ale trudno,przeciez juz nic nie zrobie!!!!
Hej laseczki! Pora w końcu pełną parą zacząć się odchudzac, do wakacji coraz mniej czasu a ja cały czas grubaśna:(..dzisiaj mam w planach zjesc 1500 kcal-oby się udało!:) Wieczorkiem postaram się wkleić swoje fotomenu, a teraz 2 nowe zdjęcia zrobione przed chwilką;) 1. Moja odstająca 70-cio kilogramowa :(- pupencja...........: 2. mój brzucholek- na leżąco, wiec nie aż taki tragiczny!;)
TRZYMAJCIE KCIUKI OBY 1-WSZY DZIEN DIETKI BYŁ UDANY!!!!!!!!!!
a tutaj motywacja na dzień dzisiejszy:
CO DO MOJEJ WAGI- DZISIAJ POKAZAŁA 69 KG!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:)
Kochaneeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!! Bardzo dziękuje za taki odzew, nigdy bym się tego nie spodziewała, ale strasznie miło mi się czyta wasze komentarze, więc mam nadzieje,ze bedziecie mnie dalej motywowały do walki! Dzisiaj przyznam szczerze,że tak średniawo mi wyszło, tzn. zdrowo było, ale nie potrzebnie wpadły 2 duże lody w czekoladzie białej .......:/ i takim sposobem zamiast zakonczyc zarełko na 1500 kcal, jadłam dalej aż dobilam do............
2 000 TYS KCAL.......!!! -Nie aż tak źle (jak na mnie-kompulsywnego żarłoka:()ale zawsze mogłoby być lepiej, ale KOCHANEEEE!!!
Jutro 1 maja- mega mega START ZDROWEJ DIETY u mnie w końcu musi nastąpic! Zwazyłam sie teraz wieczorkiem i waga pokazała 69.5 kg, wiec dokladnie tyle co rano, mam nadzieje ze pomimo zjedzenia dzisiaj 2 tys kcal, jutro ujrze PONIŻEJ 69 KG!!!!!!:)))
Trzymajcie kciuki:)) Jeszcze raz BARDZO ALE TO BARDZO dziękuje za wsparcie:)!!!!!!!
I właśnie W TYM MOMENCIE wrzucam do tego wielkiego brzuchola,takie oto śniadanko: (250kcal): 3 kromki chleba żytniego, margaryna, szynka z indyka, sałata,pomidor,ogórek,rzodkiewka:) MNIAAAAAAAM!!!