Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Do odchudzania skłoniła mnie moja nadwaga i konieczność systematycznej wymiany garderoby na większą.

Słowa kluczowe

polaszea

kobieta, 39 lat, Poznań

164 cm, 68.90 kg więcej o mnie


Postanowienie noworoczne: Schudnę co najmniej 10 kg do urodzin

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Historia wagi

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Powrót na dobrą drogę

4 lutego 2012 , Skomentuj

Po @ i delegacji dwudniowej niestety słabo trzymałam się diety. Efektem jest wzrost wagi. Straciłam ostatnie dwa tygodnie. Jestem na siebie wściekła.
Dodaj komentarz

Po kryzysie

31 stycznia 2012 , Komentarze (4)

Wczoraj przeszłam totalny kryzys. Ledwie powstrzymałam atak kompulsywnego jedzenia. Niestety nie do końca udało mi się trzymać diety ale i tak nie było źle. Dzisiaj od rana lepszy humor i podejście do dietowania.
Dodaj komentarz

Już lepiej

30 stycznia 2012 , Komentarze (2)

Dziekuję za wszystkie słowa otuchy. Już mi lepiej. Staram się nie poddawać.
Dodaj komentarz

Mam doła

30 stycznia 2012 , Komentarze (5)

Mam doła i najchętniej rzuciłabym tą całą dietę w diabły. Z takim podejściem to nigdy nie będę szczupła. Buuu.
Dodaj komentarz

Czerwony pasek

28 stycznia 2012 , Komentarze (1)

Tak jak się obawiałam przy dzisiejszym pomiarze wagi zaliczyłam czerwony pasek. Odstępstwa od diety oraz @ zrobiły swoje. Ciekawe czy obetną mi kcal w tym tygodniu.
Dodaj komentarz

Nieobecność

27 stycznia 2012 , Komentarze (1)

Nie było mnie tutaj parę dni. Po pierwsze wyjechałam na dwa dni na delegację, po drugie z powodu @ nie miałam ochoty na aktywność w necie, po trzecie z powodu pierwszych dwóch powodów nie trzymałam się diety wcale :-( Jutro ważenie a ja nie mam odwagi wejść na wagę. W dodatku z powodu @ nadal jestem opuchnięta.
Dodaj komentarz

Puchnę

24 stycznia 2012 , Komentarze (2)

@ zbliża się wielkimi krokami i zaczynam puchnąć zatrzymując wodę w organiźmie. Na wagę nie wchodzę bo pewnie ważę z kilogram więcej niż na pasku. Czuję się fatalnie ale przynajmniej chwilowo nie chce mi się jeść.
Dodaj komentarz

Nie ma się czym chwalić

23 stycznia 2012 , Skomentuj

Wczorajszy dzień nie był bezgrzeszny o czym przypomniała mi dzisiaj rano moja waga.

Może kieliszek czerwonego wina jest zdrowy i nie zaszkodzi odchudzaniu ale na pewno nie dotyczy to połowy butelki. Do tego podjadłam coś po godzinie 20.00.

Trudno. Upadać jest rzeczą ludzką. Stawiam się za warkoczyk do pionu i dietuję dalej.

Dodaj komentarz

Dobra passa

22 stycznia 2012 , Komentarze (2)

To już trzeci pod rząd dzień spadku wagi i to pomimo wczorajszego tortu z okazji dnia Babci i Dziadka. Potraktowałam to jako zamiennik za popołudniową przekąską no i kolację zjadłam skromną.
Dzisiaj na wadze równe 69 kg.

Od kiedy stosuję zasadę, że między 18.00 a 19.00 jem ostatni posiłek to kilogramy spadają. Przedtem trzymałam się zasady, że ostatni posiłek jem między 20.00 a 21.00 ponieważ kładę się spać pomiędzy 23.00 a północą ale spadków wagi nie było.

W tym tygodniu czeka mnie @ więc pewnie będą wzrosty. Póki co cieszę się ładnym spadkiem wagi. Po zastoju w 3 dni ubyło mnie ponad kilogram.

Dodaj komentarz

Słodki grzech

21 stycznia 2012 , Komentarze (1)

Przed chwilą byli moi rodzice i przynieśli dwa torty z okazji Dnia Babci i Dziadka. Jeden czekoladowy i drugi migdałowy. Zjadłam po małym kawałku obu. Mam nadzieję, że nie odbije się to mocno na mojej wadze.
Dzisiaj w planie jeszcze kanapka z makrelą i nic więcej.

Dodaj komentarz