Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Co mnie skłoniło do odchudzania?? Nie miałam w czym wyjść na egzamin, ponieważ nie zapięłam się w spódnice:/ Moje zainteresowania?? ... Teraz dietetyka ;)

Słowa kluczowe

paulinasraulina

kobieta, 23 lat, Nowy Sącz

175 cm, 72.00 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Historia wagi

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Dzień 106

22 maja 2012 , Komentarze (1)

Muszę się jakoś ogarnąć z dietą, masakra jakaś... Nie mogę się zmusić jakoś. Znów muszę nabrać motywacji, więc piszę tutaj.
Zaczynam czuć że tyję, tzn nie obżeram się tak bardzo, żebym miała przytyć nie wiadomo ile ale coś widzę że jest nie tak, a boję się wchodzić na wagę...

Więc nowe postanowienie. Od jutra wracam w 100% na vitalię i znów zaczynam się dietować!!  Nie ma to tamto. 
Więc tak motywacyjine od razu sobie napiszę jadłospis, żebyście mnie mogły zjebać jutro jak bym się wyłamała:)
śniadnko: płatki z mlekiem i owoc
II śniadanie: jabuszko
Obiad: gołąbek z brokułami na parze
Podwieczorek: jakiś owoc się zobaczy
Kolacja: szprotki w sobie pomidorowym

No i dużo herbat i wody mineralnej, myślę ze z piciem akurat nie będzie najmniejszych problemów, bo przy tej pogodzie non stop mnie suszy.

Na wagę wejdę dopiero tak za 2 tygodnie, żebym zobaczyła jakikolwiek spadek.

Trzymajcie za mnie kciuki!!
Dodaj komentarz

Dzień 100

16 maja 2012 , Komentarze (5)

Masakra, przez te 5 dni całkowicie sobie odpuściłam dietę... Nawet nie chcę mi się liczyć ile mogłam dziś zjeść, ale w sumie wydaję mi się, że mimo wszystko tych 2000kcal nie przekroczyłam... No ale muszę dupę sprężyć, już tyle kilo za mną... Nie mogę tego teraz zaprzepaścić! Dlatego od jutra wracam, i nie ma to tamto, trzeba się dietować, bo wakacje tuż tuż, a chcę sobie kupić ładne topy i nie przejmować się nareszcie odstającymi boczkami i brzuszkiem. Zresztą obiecałam sobie że jak schudnę to dopiero wtedy pójdę do fryzjera, a moje włosy już się proszą ;) i będzie ze mnie niezła dupa hehe

I może w ramach powrotu sobie poćwiczę coś... Zobaczymy...
Dodaj komentarz

Dzień 95

11 maja 2012 , Komentarze (2)

http://dziennik.ilewazy.pl/mojeprodukty/b912e7

Dziś ok, trochę mało warzyw, no ale nie czuje się głodna i nie mam ochoty jeść.
Czytałam gdzieś na forum, że nie powinno się mleka na śniadanie jeść, bo przyspiesza trawienie... W sumie to nie wiem, co bym mogłabym jeść, zamiast owsianki... Już się tak przyzwyczaiłam, a z chleba całkowicie zrezygnowałam, bo za bardzo lubię, i nie zatrzymałabym się na jednej kanapce.

A swoją drogą ta nowa vitalia jest do dupy, nie jest w ogóle czytelna i przejrzysta, aż się nie chce wchodzić.

Pisałam wcześniej, że myślałam nad tym czy się pogodzić z przyjaciółką. Zrobiłam krok i wysłałam smsa, czy nie ma ochoty wyskoczyć na piwo, do niej i do innej koleżanki, z którą niegdyś tworzyłyśmy zgraną paczkę, a teraz każda z każdą pokłócona. No jak na razie nie ma odzewu, no ale przynajmniej mi lżej, że wyciągnęłam do nich rękę. Nie chcą to ich strata!!

Jutro mam tak jakby randkę, więc lecę się szykować :D maseczki nie maseczki itp itd
Dodaj komentarz

Dzień 94

11 maja 2012 , Komentarze (1)

http://dziennik.ilewazy.pl/mojeprodukty/d08158

Nie wyszło tak źle, myślałam, ze będzie gorzej, bo trochę pojechałam z tą bagietką, ale nie mogłam się powstrzymać, ale ważne, że kalorycznie wyszło ok

Dzień miął z dupy. Nic konkretnego nie zrobiłam, ale jutro muszę być super produktywna. Dobra wiadomość to że zdałam na 3 kolosa z matmy dyskretnej, z którego byłam pewna że nie zdam, Bo 2 pytania na 4 były z ćwiczeń na których akurat mnie nie było, i nawet z nich notatek nie miałam. Co ja tam powypisywałam to ja sama tego nie rozumiem heh, no ale na resztę napisałam na 1,5 pytania, więc jakoś mi pewnie podciągnął z reszty do tej trójczyny. Ważne że coś do przodu, choć ten jeden przedmiot.

Znowu mnie mania warzenia się codziennie dopadła, będę musiała za niedługo zrobić sobie znowu odwyk. Odwyk od wagi i palenia papierosów!! Od jutra rzucam!! 
Dodaj komentarz

Dzień 93

9 maja 2012 , Skomentuj

http://dziennik.ilewazy.pl/mojeprodukty/ddc319

Dziś zjadłam za mało, ale mam taki dzień, że mogła bym cały dzień nie jeść, no ale zjadłam, żeby się później na mnie nie zemściło;)
Coca-cola była tu niepotrzebna, no ale od 3 miesięcy nie piłam, a miałam ochotę. Kalorycznie się zmieściłam więc jest git.
Dzień minął bardzo szybko i w sumie dopiero teraz za coś się zabieram, żeby nie był tak do końca stracony. Lepiej późno niż wcale;) Choć troszku muszę naukę pchnąć do przodu, bo dużo tego a czasu mało.
Dodaj komentarz

Dzień 92

8 maja 2012 , Komentarze (3)

http://dziennik.ilewazy.pl/mojeprodukty/3276ec

Oj, nie było mnie długo na vitalii, prawie dwa tygodnie. Tzn, wchodziłam od czasu do czasu żeby się zmotywować i zobaczyć jak gubicie kilogramy, ale jakoś tak nie miałam weny na własne wpisy. Bo o czym tu pisać... Jakoś tak zdołowana jestem, mam wrażenie że moje życie stoi w miejscu, i nie mogę je pchnąć do przodu... Pod każdym aspektem mojego życia... Nie mam pojęcia jak się ogarnąć, a co najgorsze to mi się nie chcę.

Pod względem diety było ok, były wpadki, ale walczyłam dalej, no i zaliczyłam przyzwoity spadek. Już niedługo zobaczę moją upragnioną 6 z przodu na wadzę i to mnie napędza. Już widać sporą różnice na zdjęciach, jak tylko je dostanę do rąk własnych to na pewno wkleję, a co tam, trzeba się pochwalić!!;)

Wczoraj chyba widziałam moją ex-przyjaciółkę, i chyba nawet się uśmiechała do mnie, nie wiem dokładnie bo słońce odbijało się od szyby. Ale od tego czasu siedzi mi w głowie. Już wcześniej myślałam się z nią pogodzić, na pewno nie było by jak po staremu, ale cały czas siedzi mi to na sercu. Z jednej strony chciał bym, tyle wspomnień, była dla mnie najbliższą osobą w życiu, za żadnym facetem tyle nie płakałam, a zasadzie za nikim tyle nie płakałam, a z drugiej strony wiem, że ona się nie zmieniła i że nie mogę już jej zaufać. Nie chcę się znów sparzyć, i przechodzić znów wszystko od początku. Zresztą przestałam już wierzyć w przyjaźń. Uważam, że wszystko ma początek w naszym egoizmie, i wcześniej czy później każdy pójdzie w swoją stronę. 


Dodaj komentarz

Dzień 74

20 kwietnia 2012 , Komentarze (4)

http://dziennik.ilewazy.pl/mojeprodukty/4fb658

Dziś dietowo ok, choć trochę ubogie w warzywa i owoce moje dzisiejsze menu, ale tak wyszło, że miałam dziś ochotę na coś innego. Na obiad zrobiłam sobie groch z jajkiem sadzonym. Boże jak ten groch się długo gotuje... Chyba z 1,5 h, no ale nie narzekam, bo jest naprawdę sycący, będzie częstszym gościem w moim menu. No i cieciora, od szepczaca12 dowiedziałam się że coś takiego istnieje;) Zakupiona, jeszcze nie jadłam, ale za niedługo się skuszę:)
Jeśli chodzi o poprzednie dni, to jeden dzień zawaliłam, zjadłam z 2000 kcal, no ale to był taki jeden wybryk, następnego dnia wziąłem się w garść.
Ale z drugiej strony, nie mam już tego zapału co kiedyś. Odchudzam się, boja wiem, chyba z przyzwyczajenia... Nawet mi się nie chcę wchodzić na vitalię... No ale ładną figurkę to by się chciało. Może jak zobaczę jakiś większy spadek, to jakoś mnie to podniesie na duchu, bo ostatnio z tym marnie, pojechałam ładnie na świętach....

Waga stoi od poniedziałku, ważyłam się kontrolnie dziś rano, ale to zapewne wina zbliżającego się okresu. Może zobaczę wkrótce jakiś spadeczek.
Dodaj komentarz

Dzień 71

17 kwietnia 2012 , Komentarze (4)

http://dziennik.ilewazy.pl/mojeprodukty/5eadbf

Na obiad zrobiłam dietetyczny bigos heh jakiejś odmiany potrzebowałam, i wyszedł średni, zjadliwy, aczkolwiek, nie ma tego czegoś, tzn. nie ma tłustego mięsiwa, i to już nie jest to samo... no ale pocieszam się, że się najadłam mało kalorycznie;)

Miałam się nie ważyć przez 2 tyg, no ale korciło mnie strasznie... No i 300g spadku. Nie za dużo jak na 2 tyg, no ale święta to święta, ważne że cos poszło w dół, dobre i co. Za tydzień będzie większy:)
Dodaj komentarz

Dzień 70

15 kwietnia 2012 , Komentarze (6)

http://dziennik.ilewazy.pl/mojeprodukty/82a51c

Dietowo dziś fantastycznie. Chociaż miałam dziś niezłego głoda, ale w ostatniej chwili przejęłam nad nim kontrole;) W przerwie wyszłam do uczelnianego baru i już prawie zamówiłam hamburgera, ale w ostatniej chwili coś mną ruszyło i zmieniłam na sałatkę;) Jestem z siebie dumna!! 

Jestem trochę zmęczona, może jutro się więcej rozpiszę. Dobranoc Wam!!
Dodaj komentarz

Dzień 69

14 kwietnia 2012 , Komentarze (5)

http://dziennik.ilewazy.pl/mojeprodukty/82bad6

Dietowo ok, ale o 21 zaczęło mnie tak ssać w żołądku, i nie wytrzymałam, zrobiłam sobie gorący kubek i zjadłam marchewkę. Nie jadam takich rzeczy na diecie jak gorące kubki, ale to była wyjątkowa sytuacja, czułam że muszę coś zjeść ciepłego i treściwego, a gotować o tej godzinie już mi się nie chciało. No ale zjadłam i przeszło. Kalorycznie i tak wyszło bardzo dobrze.

Idę spać więc, cały dzień czuję się styrana, nie mogę jeszcze odespać nocy kiedy spałam 1,5h, bo raczej nie zdarza mi się spać w dzień i samoistnie zawsze muszę się budzić o tej 9, a iśc spać wcześniej raczej się nie zdarza. Odcinek Supernatural i kimono:)
Dodaj komentarz