Historia wagi
Cześć:D Po udanym weekendzie prawie bez grzesznym mogę wreszcie iść z czystym sumieniem do dietetyka:) Jutro napisze Wam jak poszło :D Dzisiaj po południu dostałam @:) I ogólnie jestem z siebie dumna bo nie pokłociłam się z nikim :) No i oczywiście nie ulegałam jakos bardzo zachciewajkom :D
To kilka fotek z weekendu: Macie tu zdjęcia mojej aktualnej sylwetki :P






Tu mamy dziwne miny :p Z reszta jak zawsze:P Taki nasz urok :P
Motywujemy się kobietki:



I kilka zdjęć tego co jadłam przez weekend :P Standardowo nie wszystkie:P




Trzymajcie kciuki :* Buziaki :D
Witam :D U mnie spoko
:D dietkowo leci jakos , czasem się cos skubnie ale nie za dużo :D Nie jem
słodyczy :) Nie mam na to żadnych pokus ( dzieki Boże!! :D ) W poniedziałek kolejna
wizyta u dietetyka:) Mam komplet badań , cholersterol zajebiaszczo nisko :)Nie
mam się czym martwić
Dzisiaj spędziłam mega miły dzień z mamą :) Chodziłysmy po targu i po sklepach kilka godzin :) Była bym chora jakbym sobie nic nie kupiła :P (Muszę częściej wstawiac moje zakupy :P )
Tutaj macie zdjęcia
kilku z zakupów. Najlepsze są lakery i pomadka :D Ślicznaaaa:D I majtki dla
Marcina też są mega :D Kupiłam jeszcze bielizne i inne pierdółki ale nie
porobiłam zdjęć



Motywacje:





A to foto menu z wczoraj i dzisiaj ( oczywiście nie pełne :P)




I moja fotka:D Schudłam troche po buzi :p Nie śmiejcie się z mojej ręki :P

Buziaki :*
Witam :P Dzisiaj krótki wpis. Dietkowo tak sobie. Niby trzymam się diety zaleconej ale zdarza mi się lekko podjadać;/ A to już jest tragedia;/ Np. tu czknę ogórka tu kawałek schaba i dupa rośne?
Dziś na wadze 69.20 , nie jest źle. Ale nie chce wiecej ? chce mniej! Jestem przed @ i normalnie czuje rosnący brzuchol i wlączają mi się cholerne zachciewajki ;/ Wrrrrr
Nie mogę się poddać! Muszę być silna? Najbardziej boję się poniedziałkowej wizyty u dietetyczki. Boje się że na wadze nie będzie dużo mniej? Wiadomo jak to przed @ waga rośnie;/
Załamie się jak pokażę jakiś kosmiczny wynik ;/ Ehhhh ciężki mój los :P
Z ćwiczeniami dalej opornie jak nie wczoraj urwigłowowe wiatrzysko ( rezygnacja z rowera)
To dzisiaj deszcz. Wiadomo dla chcącego nic trudnego ale ja jestem ciepło i sucho Lubna więc wymyślam ;/
Jutro sobie dowale jakiś rowerkowy maraton :D
Menu nie pełne ale to samo co tydzień temu więc jak ktoś mnie śledzi to będzie mniej wiecej wiedziało co cho. Menu z wczoraj 2 zdjecia(wiecej nie robiłam ) i z dzisiaj tylko 3 zdjecia.





Motywujemy się. Oby jutro było lepiej:

Takie plecki mi się marzą :D i takie ciałko?


Miłego dietkowania :)
Buziaki:*
Witam witam :) To ja wasza zaniedbywalska Paula :P Ale jest dobrze:D Moja waga pokazuje 69:D Fuck yeahhhhhh :D Mogę być z siebie dumna:D W weekend trzymalam się pięknie dietki :D Nawet zaproszona na grilla nie zjadłam ani grama karczku ani kiebasy. :D Wypiłam tylko jednego drinka i później piłam sok. A w niedziele skusiłam się na loda;/ Ale myśle że taki grzech to nie jest tragedia , tym badziej ze są takie upały :P
Dzisiaj robiłm badana krwi , potrzebne będą przy następnej wizycie u Pani Ewy. Mam nadzije że wszystko wyszło dobrze. I że nie mam chorej tarczycy…
A teraz motywacje:D Już w krótce będę mieć takie ciałko :D


Można? Można!

Powiem Wam że mój facet jest taki kochany że szok :) Spędziliśmy ze sobą cały weekend i wiele komplementów usłyszałam :D To taki kochany pieszczoch :) Powiedział mi że on uważa że moje ciałko jest cudowne i jeśli bardzo chce schudnąć to mi nie zabroni ale on nie uważa tego za konieczność. Powiedział też że już widać ze schudłam to 2,5 kg i że wierzy w moje dalsze sukcesy :D Ciesze się że mam w nim takie wsparcie :* Cudowny jest :)
Dzisiaj kupiłam dwie pary bucików oto jedne z nich :) Drugie zwykle sandałki na płaskim spodzie:

Zmieniam pasek wagi:) Jutro kolejne ważenie :) może będzie mniej :)
Tutaj wklejam zdjęcia mojej diety przez ostatnie dni.









Buziaki:*
Hejka hopka :D Wracam :D I mam same dobre wieści :D
Odchudzanie idzie bez przeszkód i bez pokus :D Odnotowany spadeczek 1,5 kg :D Jupiiii
Wiem że to nie wiele ale na początek już sukces :D Czuje się świetnie na tej diecie. A co najważniejsze nie przejadam się , nie jestem głodna i nie mam ochoty na nic słodkiego :D Pije dużo wody i herbat. Oczywiście po albo przed posiłkami :D Jak zaleciła Pani Ewa.
Jedyne co mogę dać w sobie na minius to brak ćwiczeń. Jutro 5 dzień diety a ja jakoś się nie mogę przemóc. Dam Radkę. Niech tylko troche słoneczko wyjdzie :D
Menu 3 ostatnich dni:
Śniadanie: wtorek: Płatki owsiane z otrębami i jogurtem Nat.
2 śniadanie: Jogobella light z otrębami

Obiad: Kapusniak ze skrzydełkiem
Podwieczorek: grejpfrut
Kolacja: Bułka grahamka + 3 plastry polędwicy z kurczaka i ogórek kiszony
Środa
Śniadanie: Bułka grahamka z twarożkiem ziarnistym i rzodkiewką
2 śniadanie: Jogobella light + otręby
Obiad: Sałatka z kurczakiem ( Było jej tyle że mama mi musiła pomóc i już nie jadłam podwieczorku :P)

Kolacja: Musli owsiane z suszonymi owocami , jogurtem Nat i kiwi

Dzisiaj:
Śniadanie: Owsianke z jogurtem i jabłkiem

2 śniadanie: jogobella light z otrębami
Obiad: Sałatka z 4 różyczek brokuła , jajka , 3 plastrów polędwicy i nasion dyni z łyżeczką majonezu i twarożku

Podwieczorek : Jogurt jogobella light i jabłko
Kolacja: Kawałek chleba , 3 plastry pomidora i serek wiejski light
Wszystkich przepisów wam nie podaje bo są niby zastrzeżone prawami autorskimi i nie chce mieć problemów.
Jutro się zważe naczczo i zmierze i uzupełnie pasek :D Jedno jest pewne :D Czuję się świetnie i zaczyna widać efekty :D Oby tak dalej :D
Motywacje : Taka będę za 10 kg :P



Tu moje zdjęcie sadełka i dodatkowe zdjecie make upu z wizyty u ciotek :P Szkoda że na zdjęciach nie widać jak jestem mocno opalona;/


Buziaki :*
Witam :) Poniedziałek za nami :D Pierwszy dzień diety Pani Ewy Maślak zakończony :)
Udało się bez pokus z delikatną zmianą w obiedzie i w kolacji
Planuje schudnąć tak koło 10-11 kg i na dobre zmienić swoje nawyki żywieniowe.
Wkurza mnie tylko komentowanie mojej babci i ogolnie rodziny. Teksty w stylu: „znowu się odchudzasz?” „ta, wytrzymasz tylko dwa dni i koniec odchudzania” i „przecież ty nie jesteś gruba”
Boże ! Widzisz, a nie grzmisz!
Nie dam się :D Już raz mi się udało i wiem że teraz też się uda:D Z dużo lepszym efektem końcowym :D
Trzymajcie kciuki :D
Dzisiejsze menu:
*Śniadanie: 4 łyżki płatków owsianych + 2 łyżki jogurtu naturalnego +jabłko(miałao być na drugie śniadanie ale ja aż tyle nie potrzebuje)
*Obiad:Dorsz z piekarnika(w ziołach i czosnku)+ Warzywa z wody( marchew , cebula i kalafior)

*Podwieczorek: Mała jogobella light + 2 łyżki otrębów pszennych
*Kolacja: Zamaist chłodnika ogórkowego z miętą. Kefir z ogórkiem pomidorem i cebulą bez soli. Przyprawiłam jedynie pieprzem

Aktywność fizyczna dzisiaj będzie znikoma. Porozciągam się troche i zrobie kilka ćwiczeń a jutro zaczynam biegać :D
Pozytyw na dziś: Moja dieta jest tak pyszna i syta że to 1000 kal mi w zupełności wystarczy :D
Motywacje:


To by było na tyle, przepraszam że ostatnio Was prawie nie odwiedzam.Jestem strasznie zakręcona. I nie ogarniam tego nowego image Vitali.

Buziaki:*
Heyka :P
Aleee miałam dzisiaj udany dzionek:D
Od rana dobry humor, masa pozytywnej energi.
Przyjechałam do miasta zrobiłam (standardowo:P) szybkie zakupy kosmetykowe.
Kupiłam czerwoni sta pomadkę. Idealnie do mnie pasuje! Jest piekna i mega przyciąga wzrok facetów.
Nie mogłam się dzisiaj opędzić od komplementów i spojrzeń ludzi :D
Trochę się człowiek opali i już tak ludzie koło Ciebie skaczą:P
Oprócz szminki kupiłam maske do włosów, 2 lakiery do paznokci, zel do brwi i takie tak inne pierdoły Byłam też na solarium pozbyć się białych śladów po kąpielówkach. Pani kosmetyczka nie mogła uwierzyć że nie ma sztucznych rzęs :P Ale miło cały dzień takie miłe słowa:P
Nawet nie skora do komplementów siostra Marcina powiedziała że wyglądam dzisiaj zjawiskowo ładnie i cała promienieje:P heh
Byłam też u dietetyka.
A właściwie Pani dietetyk. Strasznie kochana osoba. Mlodziutka inteligentna i szczuplutka kobietka :P
W czerwonych conversach (za to wielki plus:P )
Zdzwiła się na mój widok. A jej teks mnie zabił :D
Spojrzała na mnie i powiedziała:
A z czego Pani chce się odchudzać?
Padłam :P
Zważyła mnie , zmierzyła itp. Już Wam wszystko dokładnie pisze.
Wzrost:169
Waga(w ubraniu i po obiedzie:P): 71.4 ;/
% Tłuszczu: 30.3 ( norma jest od21.0-32.9)
Masa mięśni: 47.3kg
Woda w organizmie: 49.6% ( za niska)
Kości: 2,5 kg
Wiek metaboliczny: 30 :O (to mnie przeraziło:( )
Idealna waga dla mnie :62,1 kg
No tak więc mieszczę się w normach ale zawsze może być lepiej.
Planowo chce zrzucić 10- do 12kg
Pani Maślak stworzy dla mnie diete i od poniedziałku zaczynam odchudzanie razem ze specjalistą.
Dieta ta jest wyznaczona na 2 tygodnie. Później kontrola.
Wiem że się uda:D Dam Radkę :D
A teraz coś dla relaksu :D
Zdjęcia z wakacji: (okrojona ilośc bo jest ich maaaasa :P )
Piza

Adriatyk i moje sadełko

To widzieliśmy kapiąc się w morzu

Toskania jest przepiękna!



Genewa- Liguria (Też genialne miejsce)





A te wszystkie z Wenecji.
Poziom motywacji:
Ogrooooomny :D:D
Pozytyw na dziś:
Wygłądam zabójczo w czerwonej szmince i w złoto brazowej opaleniźnie:D
Motywacje:




Chce częściej tak miłe dni :) Pozytywną energią normalnie mogła bym dzisje zarażać:D
Kocham Was uciekam spać :D Buziaki
PS: Zmeiniam pasek na wagę z badania a później się zobaczy :D
Witam :)Dzisiejszy wpis tak na szybko.
Ogólnie planuje zmienić także wygląd mojego pamiętnika:D
Teraz będę pisać w ten sposób.
Dodam także kilka elementów. Ale to wszystko same zobaczycie.
Jeśli któraś ma jakieś pomysły to jestem otwarta na sugestie.
Zdjęcia z wakacji wstawie jutro bo już mi się dzisiaj nie chce kombinować :P
Dzisiejsze menu:
3 deski z twarogiem sałatą i ogórkiem
+jajecznica
Sałatka: Rudola, sałata, pomidor, mozzarella, cebula, oliwa + kefir
Pół kawałka makowca i pół kawałka babki z rodzynkami(byłam na chwile u cioci , zmusiła mnie:P)
Sałatka: Sałata, pomidor, cebula, oliwa, troszke szynki i mozzarella.
Aktywność:
20 minut na rowerze( wiem wiem mało)
Status mojej motywacji:
Bardzo wysoki:D
Pozytyw na dziś:
Uwielbiam swoje ciało kiedy jest takie brązowe:D
Motywacje:


To by było na tyle.
Jutro ide do dietetyka.
I na solarium żeby pozbyc się białych śladów po kąpielówkach.
Dobranoc:*
Witam i zarazem żegnam... To nie ma sensu.. Ciągłe wzloty i upadki, jeden dzień dietetycznie drugi już nie. Myśle że kiedyś to się unormuje i jeszcze tu wróce. A na razie życzę Wam samych sukcesów w odchudzaniu kochane moje:*
Jeśli chcecie utrzymywać ze mną jakiś kontakt to tu macie mojego facebooka:
http://www.facebook.com/profile.php?id=100000616512439
Albo moje gg: 1705967 (Praktycznie zawsze na niewidoku)
Wpis widoczny tylko dla znajomych.:* Buziaki