Dziś jest dzień pod znakiem nadzieji :) Być może dostanę prace ale to będę wiedziała dopiero wieczorem. Jak ją dostanę to będę uratowana i uradowana ;P Tak poza tym wstałam sobie o 10 zjadłam śniadanko i sobie będę leżakowała ( jak w przedszkolu

) . Ten tydzień był wykańczający..
Z drugiej strony aktualnie widzę brak efektów mojej dietki, coś zastopowało, co oznacza że coś muszę zmienić. Wiem na pewno że jem za duże obiady.. MUSZĘ to zmienić! W kwietniu jade na swieta do domu i chce zeby wszyscy zobaczyli jakieś zmiany , więc motywacja jest.
No to teraz jak zwykle pokrótce menu ;
Śniadanie:
2x wasa + 1,5 plastra szynki + wiórek masła + papryka
2 śniadanie:
jogurt + jabłko w talarkach
Obiad:
jeszcze nie wiem, może pierogi ;>
Kolacja:
zupka pomidorowa gorący kubek + wasa + wiórek masła + pomidor
Na 5 posiłek nie będzie czasu bo wstałam około 10 :)
Dziewczyny gdzie moje efekty :( Nawet wagi tu nie mam żeby się ważyć, mogę się tylko mierzyć...