dzien 4 moich wyzwan.
wczoraj nic nie cwiczylam , mialam straszny dzien.
chceialo mi sie plakac w zasadzie to robilam.
wiecie ?jest mi smutno kiedy patrze w lustro.
nie radze sobie ze soba i swoimi myslami...
mam nadzieje ze dzis rusze tylek.
dzien 4.
ojej. hmm jestem odpowiedzialna, ambitna ?
staram sie byc mila, wyrozumiala, potrafie wysluchac,
edit :
zadania na dzis :
1. hula hop 1 godz 20 min tylko bylo...
2. 3 serie po 50 superbrzuszkow

3. 3 serie po 50 odwrotnych brzuszkow

4. min 10 min biegania w miejscu

5. MelB na posladki

6. cw na boczki min 10 min

jutro MUSI byc lepiej
i moze cos wiecej zobacze.