Przyjechałam do Warszawy i stanęłam na inną wagę, która pokazała 2 kg więcej niż ta w Lublinie. Tak się zdenerwowałam, że zjadłam jakieś 400g lodów i parę herbatników. Najchętniej bym to wyrzygała, ale nie potrafię. Godzina na rowerku stacjonarnym mi to spali? Czy raczej to ćwiczenie po obżarstwie jest dla uspokojenia własnego sumienia?
Dodaj komentarz
Głupio mi jeździć samemu na tych rolkach, więc wracają do Warszawy i tam będę w nich jeździć ;)
Planuję się wybrać na basen, ale nie wiem czy dam radę tam wejść prawie naga.
Dzisiaj będzie hula hop i aeroby z naciskiem na nogi :)
Dodaj komentarz
Mam ogłoszenie;)
Czuję się jak kretynka jeżdżąc sama na rolkach, więc szukam koleżanki do jeżdżenia na Chodźkowie- okolice SPSK4 (Lublin) :)
Dodaj komentarz
1.Śnaidanie:
jajecznica z 1 jajka i dwóch białek, 50g szynki z indyka i dymką - 170kcal
kromka pumpernikla - 100kcal.
2. Przekąska
jabłko -100kcal
3. Sałatka ok.150 kcal
kromka pumpernikla -100kcal
4. ,,Obiad"
cztery ćwiartki cukinii nadziewanej tofu i pieczarkami, zapiekanej z szynką z indyka i trochę sałatki. Nie mam pojęcia ile to będzie kcal ale obstawiam, że jakieś 200 kcal.
5. Sałatka i jabłko- 150 kcal
6. Sałatka i serek wiejski - 200 kcal
Dodaj komentarz
Jak myślicie, mogę jeść tyle warzyw ile chcę czy lepiej je podliczać? :D Sałata, ogórek, pomidor, fasolka szparagowa, kalafior, kapusta? One mają b.mało kalorii, mogę żreć do woli? :D:D:D
Dodaj komentarz
Przeglądam wasze pamiętniki, cały czas widzę narzekania, że coś tam podjadłyście słodkiego, albo, że w weekend nie trzymałyście diety, a spada wam waga.
Trzymam się diety i ćwiczę, a waga ma mnie w dupie. Nie wiem z jaką wagą startowałam, ale tydzień temu było 65 a dziś jest 67. Co prawda wieczorem i w czasie okresu, ale nie sądzę, by to robiło aż taką różnicę.
Więc się dzisiaj nawpierdalałam jakichś śmieci i mam to w dupie.
Dodaj komentarz
Jak przeczytałam w komentarzu - co prawda dopiero dziś- powinnam była znaleźć coś pozytywnego we wczorajszym dniu i znalazłam- zapaliłam sobie wieczorkiem mj. :)
Dziś waga pokazuje 66


Spodziewałam się 64, na tyle się czułam.
Mam parę wytłumaczeń:
1. Przestałam palić
2. Na noc zjadłam pieczarki z dużą ilością soli
3. Powinnam mieć już okres
4. Dawno nie byłam w toilet.
Myślicie, że czymś z tego mogę się tłumaczyć?
Jadłam mało i ćwiczyłam, więc ocb?
Dodaj komentarz
Ciężko mi dziewczyny. Zaraz nowy semestr, rzucam palenie, rzucam obżeranie się, próbuję ćwiczyć.
Jestem strasznie poddenerwowana, nie mogę usiedzieć, wszystko mnie nudzi, nie mogę się skupić. Chcę by ten dzień się skończył.
Nienawidzę rzucać palenia. Palę od 12 roku życia, rzuciłam na ponad rok jak miałam 17 lat. Teraz znowu paliłam, ale muszę skończyć, bo znowu nie mogę oddychać.
Mam straszną ochotę rzucić się na jedzenie, jestem spuchnięta jak balon i prawie nic dzisiaj nie ćwiczyłam. Do dupy z takimi dniami.
Mam nadzieję, że u Was lepiej, zaraz może poczytam inne pamiętniki, może zdobędę siłę. Trzymajcie się :*
Dodaj komentarz
Po co mam chudnąć skoro mam mnóstwo rozstępów i okropne przebarwienia na udach? I tak nigdy nie założę kostiumu.
Dodaj komentarz
Odpaliłam właśnie na tvn player program ,, Schudnij z Jillian" To jest jakiś koszmar! Jakaś suka poniża ludzi przed kamerami, drze się jak opętana, no walnięta jakaś. Jak ktoś mógłby chcieć w tym uczestniczyć? Zero poczucia własnej wartości, zero godności.
Dodaj komentarz