. Dobra , uciekam spać, a przedtem łyknę jeszcze ze dwie no-spy, bo mój brzusio cierpi bardzo
. Pa i dziękuję Wam za kopniaki w komentarzach. Mam nadzieję, że będą skuteczne
!
. Jak się zważę to Wam powiem. Mam nową pracę już od dwóch miesięcy. Bardzo sobie ją chwalę, ale niestety to praca siedząca. A poza tym od prawie trzech (!!!) miesięcy trwa u mnie naprawdę generalny remont. Był taki czas, że nie miałam podłóg i chodziłam po piasku (wstawię później kilka zdjęć). Tak więc widzicie, że się pozmieniało. Ale naprawdę chcę znów się odchudzać, ale tym razem brak mi silnej motywacji. Nawet nie pomaga wizja tego, że jak schudnę to kupię sobie dżinsy-rurki i do tego skórzaną fajną kurteczkę. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy zaczynałam dietę już kilkakrotnie i za każdym razem coś mi przeszkadza (wymówka, wiem o tym). Proszę , pomóżcie mi! Dajcie mi kopa! Dajcie mi motywację i konsekwencję! Czuję, że się zaczynam staczać (tak jak alkoholik). Pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
. 
. Nie dałam rady fizycznie. To było ponad moje siły, niestety. Trudno. Zresztą ludzie którzy tam pracują są jacyś tacy bez życia zupełnie, zmęczeni, mało kto jest zadowolony. Ja lubię dużo gadać, a tam czułam, że nie mogę się za wiele odzywać, każdy zajęty swoimi sprawami myślał tylko o końcu pracy. To nie dla mnie.
. A w domu nić nie ma oprócz czekoladowego zająca i trochę mi go szkoda, ale jeśli nie wytrzymam to straci życie i świąt nie doczeka.
. Boję się cholernie, ale trzeba brać byka za rogi i zacząć zarabiać kasę. Trzymajcie za mnie kciuki, a jutro postaram się opowiedzieć jak było
.
(już pięć dni!). Najpierw robiłam po 50 dziennie, a wczoraj zrobiłam 90! Oczywiście nie ciurkiem wszystkie od razu, z chwilowymi przerwami, ale zawsze to coś i nawet nie mam zakwasów! Myślę, że jak już będzie ciepło to znów wyruszę w teren.
. Po prostu tragedia! Ale cieszę się, że już jestem po. Teraz tylko zmiana opatrunków. Chociaż lekarz nie gwarantuje, że mi się to dziadostwo nie odnowi.
. Ale zjadłam kolację i jeszcze zrobiłam 40 brzuszków, czyli nie jest ze mną aż tak źle
. A jutro lecę na siłownię.
. Nie powiem ile było i nie zmienię paska w PRAWĄ stronę. Narazie nie zmienię. Ale prawdziwa silna wola jest wtedy, gdy połamiesz całą tabliczkę czekolady, a zjesz tylko kawałeczek...
.