morrigan24

kobieta, 30 lat, Wrocław

173 cm, 60.00 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Historia wagi

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Flądry dwie.

4 maja 2012 , Komentarze (3)

Dziś na obiad flądry, aż 2 zjem... bo jakieś maleńkie takie :)
Dodaj komentarz

Jestem znowu...

1 maja 2012 , Komentarze (1)

Do wyjazdu 68 dni... spasłam się jak wieprz... do wyjazdu zrzucę... 

Dziś pierwszy udany dzień diety. Jutro będzie lepiej...

Dodaj komentarz

105 dni... nowe odliczanie :)

25 marca 2012 , Komentarze (1)

105 dni do wylotu do Włoch... do zrzucenia 3-4 kg... idealnie.
Dodaj komentarz

Z cyklu "Dawno i nieprawda"

21 lutego 2012 , Komentarze (2)

Swoich zdjęć z przeszłości w pamiętniku mam niewiele. Nie ma się czym chwalić. Czasem jednak takie perełki gdzieś wygrzebię :D Takie by było ładne zdjęcie gdyby nie... ja :D


Boguś L. i wielki babol czyli ja :D 

Bożeeeee te cyce! Ten brzuch! Te uda! 

Jakieś 8 lat temu... nigdy więcej tak nie będę wyglądać! NIGDY!!!

Dodaj komentarz

Dzień pięćdziesiąty siódmy.

21 lutego 2012 , Komentarze (3)

OKRES :/
Dodaj komentarz

Dzień pięćdziesiąty szósty.

20 lutego 2012 , Komentarze (1)

Weekend na Śląsku... szkoda gadać :/ Trudno zdarza się... Dziś już grzecznie!

Za oknem wiosna :) Żyć się chce od razu jakoś bardziej. Już niedługo będzie można na działeczkę jeździć. A nawet trzeba, a nie można bo w tym roku musimy ją doprowadzić do stanu używalności :) Już myślę co tam sobie posadzę :D Hehehe wystarczy trochę słońca i człowiek od razu lepszy ma humor :) Niestety jeszcze trochę za zmino ale najważniejsze, że śnieg się stopił :)

Dodaj komentarz

Buciki :)

15 lutego 2012 , Komentarze (6)

Moje nowe buciki :D

Dodaj komentarz

Walentynki...

14 lutego 2012 , Komentarze (9)

Zauważyłam, że najczęściej Walentynki krytykują Ci którzy poprostu nie mają z kim ich obchodzić... Bo to takie komercyjne, bo importowane, bo miłość trzeba sobie okazywać przez cały rok i inne takie mądre wywody... blablabla... A co jest złego w tym, że w obecnym zabieganym życiu jest jeden taki dzień kiedy świadomie możemy trochę przyhamować z codziennością i mocniej okazać swoje uczucia? Zrobić coś wyjątkowego. Zaskoczyć swojego partnera. Nie znaczy to, że od razu musimy kupować tony kwiatów i pluszowych misiów, może wystarczy wstać wczesniej zrobić dobre śniadanko, kawę, spędzić rano więcej czasu z ukochaną osobą zamiast dać szybkiego buziaka i lecieć do pracy... to nic nie kosztuje, a w zwykłe dni czasem poprostu czasu brak... I bądźmy szczerzy nawet jeśli kochamy się cały rok nie okazujemy sobie tego bez przerwy. A taki dzień jest właśnie po to żeby okazać sobie te uczucia jeszcze mocniej i nadrobić całoroczne zaległości ;) A jeśli ktoś robi sobie "walentynki" w inny dzień roku ( rocznica ślubu, zaręczyn, czegokolwiek) to też dobrze! ale co złego 14 lutego jeszcze raz okazać kumulację swojej miłości? Każda okazja jest dobra by świętować :)


Moje dzisiejsze śniadanko:


Dodaj komentarz

Dzień czterdziesty ósmy.

12 lutego 2012 , Komentarze (2)

Jestem zła. Nie wiem co się stało bo diety się trzymam, pizzy sobie odmawiam, a na wadze dziś 60kg!!! Czuję, że woda mi się zebrała bo lekko spuchnieta jestem. Jakieś choróbsko mnie bierze i walczę z nim od piątku więc może to jest przyczyną wzrostu wagi. Centymetry bez zmian. Buuuuu ale jestem wściekła! Nie chcę 60 na wadze!!! NIE CHCĘ!!!! 
Dodaj komentarz

Dzień Pizzy :)

9 lutego 2012 , Komentarze (6)

No i udało się! Byliśmy! Mój Kot i Mały Szkodnik zamówili festiwal pizzy, a ja... bar sałatkowy :) Na wstępie zapchałam się sałatką, a później tylko po gryzku małym na spróbowanie z różnych pizz jakie im przynosili. W sumie wyszedł z tego jeden kawałek pizzy. Wypiłam wodę niegazowaną z cytrynką i zjadałam jeszcze sałatki :) A więc da się w pizzerii zjeść zdrowo :)
Dodaj komentarz