Trzymam Kciuki...
11 lutego 2012
Kolejny dzień bez chleba... A jednak się da.... :)
Kolejny dzień mrozu... Kolejny dzień pełen problemów... To auto nie odpali... To woda zamarzła w domu w kranie... to zimno w pracy.... i takim sposobem od nadmiarów problemów popadam w "lekką" depresję i staję się głodna...
Dobrze, że chociaż wczorajszy wieczór można zaliczyć do jednych z milszych... Spędziłam Go Słodko...( nie mylić z jedzeniem słodyczy... ;) ).
A dziś od rana mocne postanowienia wprowadzenia kolejnych zmian... Przemeblowanie w salonie. Zawsze wydawało mi się, że nic za bardzo nie mogę z nim zrobić... a tu jednak wpadłam dziś na genialny pomysł. A więc po przyjściu z pracy robię Rewolucję :) ....
Dziś pierwszy raz od bardzo dawna przyszykowałam sobie zupę do pracy... Stwierdziłam, że może, gdy zjem coś ciepłego i nie będzie to zupka chińska, to będzie mi lepiej i cieplej... :)
No wszystko się okaże... :) A narazie trzymam kciuki... Aby mojemu Przyjacielowi, wszystko się dziś ułożyło jak najlepiej...Bo naprawdę się martwię...