Ulubione

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Nie chcę przez całe życie być gruba. Ciężko mi się zmobilizować i przeważnie moja diet trwa tydzień bądź dwa.. Teraz założyłam sobie cel i mam nadzieję go osiągnąć do swoich następnych urodzin- czyli w 4 miesiące :)Dla mnie najbardziej potrzebne na diecie jest wsparcie, poznanie też innych osób które starają się dojść do swojej wymarzonej wagi, chciałabym się też dowiedzieć czegoś więcej na temat jedzenia na diecie.

mmartusia1990

kobieta, 22 lat, Opole

172 cm, 80.00 kg więcej o mnie


Postanowienie noworoczne: w końcu schudnac!:-)

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Kolejny raz..

29 maja 2012 , Skomentuj

witajcie, znowu zaczynam po raz nie wiem juz ktory walke z kilogramami.. tym razem kupilam diete na vitalii z super motywacja.. fajnie ze jest cos takiego, zawsze moge liczyc na pania psycholog.. dietka ogolnie jest ok,sa rzeczy ktore mi nie pasuja i zamieniam je czyms innym. nie zaluje ze kupilam. nie chodzilo o sama diete tylko o te cotygodniowe pomiary, zadania od psychologa i wogole.. na prawde polecam. i moj cel tym razem brzmi chce w koncu schudnac! i mam nadzieje ze mi sie to uda! i wam tez zycze tego samego. tym razem zalozylam sobie ze jest to moja ostatnia proba wiec musi sie udac..        do nastepnego napisania! i dobranoc wam! ja niestety dopiero rano pojde spac bo jestem w pracy.
Dodaj komentarz

:)

17 kwietnia 2012 , Komentarze (3)

Witajcie :)

Nie zniechęciłam się do siłowni :) chodzę codziennie od pon-czw i ćwiczę 1-1,5h. Od razu czuję się lepiej, mam więcej energii po takiej siłowni :)
Z jedzeniem też się ograniczam. Wczoraj miałam taką ochotę na chipsy, że pojechałam do sklepu, kupiłam trochę szynki z indyka, przyprawiłam ją przyprawą do grilla i zrobiłam w piekarniku:) Zdrowsze i smaczne :) do tego sałatka z mozarellą.
Dzisiaj na śniadanie museli z jogurtem a później na obiad gołąbki. Ciężko gotować przy remoncie w całym domu ;/ ale jeszcze trochę i się skończy :)
Pozdrawiam :)
Dodaj komentarz

:)

15 kwietnia 2012 , Komentarze (2)

Witajcie :)
Nie było mnie tutaj ostatnio, ponieważ mam remont i przez ostatnie dni byłam odłączona od internetu. Wszystko idzie dobrze, zaliczyłam już trzy wizyty na siłowni :) dzisiaj jeszcze przed drugą zmianą poćwiczę sobie brzuszki na piłce a jutro, wtorek,środa i czwartek idę na siłownię.
Jeśli chodzi o jedzenie to ograniczam się, ale pozwalam sobie czasami na kawałek czekolady czy jakiegoś batonika z ziarnami itp. Przestałam jeść i pić jogurty słodkie, nawet te na których pisze 0% tłuszczu i 0% cukru... Jakiś czas temu kupiłam sobie nowy jogurt z danona śmietanowy light...ble:(
Mam trochę teraz problem z tym odchudzaniem. Pracuję na zmiany 12h. Nie wiem jak jeść po nocce. Jestem zawsze strasznie głodna jak wstanę po nocce i mogłabym zjeść dosłownie wszystko bo ciągle mi burczy w brzuchu. W nocy jem to zrobię sobie sałatkę, jogurt naturalny z muesi, jakieś owoce, piję dużo herbat. Czy ma któraś taki sam problem jak ja?
Mam nowy cel- najpóźniej do końca maja ważyć 70kg. Wychodzi 1 kg tygodniowo. Dam radę :) Za Was też trzymam kciuki ! :)
Mam nadzieję że teraz już będę podłączona do sieci cały czas i częściej będę się odzywać.
Do napisania :)
Dodaj komentarz

Święta :)

7 kwietnia 2012 , Komentarze (1)

Cześć :)
dzisiaj przygotowałam trochę jedzonka na święta takiego tylko dla mnie :) nie będę się obżerać i po świętach zaraz wracam na siłownię! :) waga jak na razie wskazuje 77kg więc nic nie zmieniam i oby taka waga była po świętach :)
Życzę Wam wesołych świąt!!

Dodaj komentarz

Reaktywacja :)

4 kwietnia 2012 , Komentarze (2)

Cześć :)

i znów do Was wracam. Od początku roku schudłam 5,5 kg i trochę odpuściłam :/
Waga stoi w miejscu, a wakacje tuż tuż... więc postanowiłam zacząć i znów schudnąć kolejne 5 kg. Zaczynam od jutra! :)
Będę codziennie pisać a przynajmniej postaram się.
Trzymam za Was kciuki :)
Do napisania :) :*
Dodaj komentarz

Leniuchuję :)

6 lutego 2012 , Komentarze (5)

Heeeej :)

leniuchuję sobie przed nocką :) wstałam niedawno i jeszcze z piżamy nie wyszłam.
O 16 idę na siłownię :) !! dzisiaj na pewno się uda :)
trzymam się mocno postanowień- notuję co jem- założyłam sobie specjalny zeszyt :)
a dzisiaj na śniadanko była jajecznica z pieczarkami,cebulą, papryką, szynką z kurczaka oczywiście zrobiona na patelni bez tłuszczu :)
Jutro po nocce jak mi się uda to też pójdę po południu na siłownię :) mam nadzieję, że za tydzień zobaczę na wadze 1-1,5 kg mniej :)

Trzymajcie się dziewczyny :)
Dodaj komentarz

Zbieram siły na kolejny miesiąc:)

4 lutego 2012 , Komentarze (2)

Witam wszystkich :)
zbieram siły na kolejny miesiąc zmagań z kilogramami.
Od dzisiaj postaram się znów codziennie notować co zjadłam, kalorie i postaram się chodzić na siłownię przynajmniej 2x w tygodniu.
Chcę do końca miesiąca również schudnąć ok 4-5 kg.
Dzisiaj miałam nieudany wypad do siłowni;/- mój samochód odmówił posłuszeństwa i po całej nocy na mrozie ani drgnął :/ a niestety na siłownię muszę dojechać ok 6 km :/ ale to nic, pojadę w poniedziałek :)
Przyzwyczajam się do zmianowości w pracy, przyzwyczajam się także do nowego mieszkania. Ciężko trochę było, teraz jest już lepiej.
Damy radę!! :)
Dodaj komentarz

-0,7

1 lutego 2012 , Komentarze (5)

Cześć dziewczyny :)

u mnie trochę lepiej- waga jednak spadła do 77,2 kg. Muszę się zacząć ruszać bo inaczej ciężko będzie. Więc podsumowując pierwszy miesiąc mojej diety- schudłam prawie 5 kg!

Z samopoczuciem też lepiej. Mam nową koleżankę w nowej pracy- idziemy razem na siłownię :) ona też musi trochę zrzucić.

Jak tam u Was po pierwszym miesiącu diety?Lub po którymś z kolei? :)
Dodaj komentarz

ciężkie chwile...:(

28 stycznia 2012 , Komentarze (7)

Cześć,
przechodzę ostatnio ciężkie chwile;/ baaardzo ciężkie ;/ moja dieta poszła sobie...i staram się teraz pozbierać i wrócić do normalności.. Nie będę opisywać tutaj co się stało..

W ciągu ostatnich kilku dni zjadłam jedzenie z listy zakazanych (7 days double x1, 2x prince polo, 2x hot dog, 0,5 paczki ciastek, 0,5 paczki twistosów i więcej grzechów nie pamiętam), nie ćwiczyłam kompletnie nic... :(

Jest mi smutno bo dużo przykrych rzeczy wydarzyło się w moim życiu właśnie w ciągu tych kilku dni..jak to dziwnie że w ciągu kilku minut wszystko się może zmienić o 180 stopni..
Oprócz tego że smutno mi i źle, jestem zła na samą siebie że sięgnęłam po słodycze i rzeczy których mi nie wolno :(
Poprawię się na pewno, nawet nie chcę wchodzić na wagę bo pewnie bym się totalnie dobiła..
Coś z tym zrobię, obiecuję bo inaczej nie osiągnę przecież swojego celu...

Trzymajcie się :*
Dodaj komentarz

krótko... !!:)

23 stycznia 2012 , Komentarze (3)

i na temat :)
dzisiaj 77,9!! :)
wybieram się już do pracy :/
Trzymajcie się i niech kilogramy spadają!! :)
Dodaj komentarz