witajcie, znowu zaczynam po raz nie wiem juz ktory walke z kilogramami.. tym razem kupilam diete na vitalii z super motywacja.. fajnie ze jest cos takiego, zawsze moge liczyc na pania psycholog.. dietka ogolnie jest ok,sa rzeczy ktore mi nie pasuja i zamieniam je czyms innym. nie zaluje ze kupilam. nie chodzilo o sama diete tylko o te cotygodniowe pomiary, zadania od psychologa i wogole.. na prawde polecam. i moj cel tym razem brzmi chce w koncu schudnac! i mam nadzieje ze mi sie to uda! i wam tez zycze tego samego. tym razem zalozylam sobie ze jest to moja ostatnia proba wiec musi sie udac.. do nastepnego napisania! i dobranoc wam! ja niestety dopiero rano pojde spac bo jestem w pracy.
Dodaj komentarz
Witajcie :)
Nie zniechęciłam się do siłowni :) chodzę codziennie od pon-czw i ćwiczę 1-1,5h. Od razu czuję się lepiej, mam więcej energii po takiej siłowni :)
Z jedzeniem też się ograniczam. Wczoraj miałam taką ochotę na chipsy, że pojechałam do sklepu, kupiłam trochę szynki z indyka, przyprawiłam ją przyprawą do grilla i zrobiłam w piekarniku:) Zdrowsze i smaczne :) do tego sałatka z mozarellą.
Dzisiaj na śniadanie museli z jogurtem a później na obiad gołąbki. Ciężko gotować przy remoncie w całym domu ;/ ale jeszcze trochę i się skończy :)
Pozdrawiam :)
Dodaj komentarz
Witajcie :)
Nie było mnie tutaj ostatnio, ponieważ mam remont i przez ostatnie dni byłam odłączona od internetu. Wszystko idzie dobrze, zaliczyłam już trzy wizyty na siłowni :) dzisiaj jeszcze przed drugą zmianą poćwiczę sobie brzuszki na piłce a jutro, wtorek,środa i czwartek idę na siłownię.
Jeśli chodzi o jedzenie to ograniczam się, ale pozwalam sobie czasami na kawałek czekolady czy jakiegoś batonika z ziarnami itp. Przestałam jeść i pić jogurty słodkie, nawet te na których pisze 0% tłuszczu i 0% cukru... Jakiś czas temu kupiłam sobie nowy jogurt z danona śmietanowy light...ble:(
Mam trochę teraz problem z tym odchudzaniem. Pracuję na zmiany 12h. Nie wiem jak jeść po nocce. Jestem zawsze strasznie głodna jak wstanę po nocce i mogłabym zjeść dosłownie wszystko bo ciągle mi burczy w brzuchu. W nocy jem to zrobię sobie sałatkę, jogurt naturalny z muesi, jakieś owoce, piję dużo herbat. Czy ma któraś taki sam problem jak ja?
Mam nowy cel- najpóźniej do końca maja ważyć 70kg. Wychodzi 1 kg tygodniowo. Dam radę :) Za Was też trzymam kciuki ! :)
Mam nadzieję że teraz już będę podłączona do sieci cały czas i częściej będę się odzywać.
Do napisania :)
Dodaj komentarz
Cześć :)
dzisiaj przygotowałam trochę jedzonka na święta takiego tylko dla mnie :) nie będę się obżerać i po świętach zaraz wracam na siłownię! :) waga jak na razie wskazuje 77kg więc nic nie zmieniam i oby taka waga była po świętach :)
Życzę Wam wesołych świąt!!
Dodaj komentarz
Cześć :)
i znów do Was wracam. Od początku roku schudłam 5,5 kg i trochę odpuściłam :/
Waga stoi w miejscu, a wakacje tuż tuż... więc postanowiłam zacząć i znów schudnąć kolejne 5 kg. Zaczynam od jutra! :)
Będę codziennie pisać a przynajmniej postaram się.
Trzymam za Was kciuki :)
Do napisania :) :*
Dodaj komentarz
Heeeej :)
leniuchuję sobie przed nocką :) wstałam niedawno i jeszcze z piżamy nie wyszłam.
O 16 idę na siłownię :) !! dzisiaj na pewno się uda :)
trzymam się mocno postanowień- notuję co jem- założyłam sobie specjalny zeszyt :)
a dzisiaj na śniadanko była jajecznica z pieczarkami,cebulą, papryką, szynką z kurczaka oczywiście zrobiona na patelni bez tłuszczu :)
Jutro po nocce jak mi się uda to też pójdę po południu na siłownię :) mam nadzieję, że za tydzień zobaczę na wadze 1-1,5 kg mniej :)
Trzymajcie się dziewczyny :)
Dodaj komentarz
Witam wszystkich :)
zbieram siły na kolejny miesiąc zmagań z kilogramami.
Od dzisiaj postaram się znów codziennie notować co zjadłam, kalorie i postaram się chodzić na siłownię przynajmniej 2x w tygodniu.
Chcę do końca miesiąca również schudnąć ok 4-5 kg.
Dzisiaj miałam nieudany wypad do siłowni;/- mój samochód odmówił posłuszeństwa i po całej nocy na mrozie ani drgnął :/ a niestety na siłownię muszę dojechać ok 6 km :/ ale to nic, pojadę w poniedziałek :)
Przyzwyczajam się do zmianowości w pracy, przyzwyczajam się także do nowego mieszkania. Ciężko trochę było, teraz jest już lepiej.
Damy radę!! :)
Dodaj komentarz
Cześć dziewczyny :)
u mnie trochę lepiej- waga jednak spadła do 77,2 kg. Muszę się zacząć ruszać bo inaczej ciężko będzie. Więc podsumowując pierwszy miesiąc mojej diety- schudłam prawie 5 kg!
Z samopoczuciem też lepiej. Mam nową koleżankę w nowej pracy- idziemy razem na siłownię :) ona też musi trochę zrzucić.
Jak tam u Was po pierwszym miesiącu diety?Lub po którymś z kolei? :)
Dodaj komentarz
Cześć,
przechodzę ostatnio ciężkie chwile;/ baaardzo ciężkie ;/ moja dieta poszła sobie...i staram się teraz pozbierać i wrócić do normalności.. Nie będę opisywać tutaj co się stało..
W ciągu ostatnich kilku dni zjadłam jedzenie z listy zakazanych (7 days double x1, 2x prince polo, 2x hot dog, 0,5 paczki ciastek, 0,5 paczki twistosów i więcej grzechów nie pamiętam), nie ćwiczyłam kompletnie nic... :(
Jest mi smutno bo dużo przykrych rzeczy wydarzyło się w moim życiu właśnie w ciągu tych kilku dni..jak to dziwnie że w ciągu kilku minut wszystko się może zmienić o 180 stopni..
Oprócz tego że smutno mi i źle, jestem zła na samą siebie że sięgnęłam po słodycze i rzeczy których mi nie wolno :(
Poprawię się na pewno, nawet nie chcę wchodzić na wagę bo pewnie bym się totalnie dobiła..
Coś z tym zrobię, obiecuję bo inaczej nie osiągnę przecież swojego celu...
Trzymajcie się :*
Dodaj komentarz
i na temat :)
dzisiaj 77,9!! :)
wybieram się już do pracy :/
Trzymajcie się i niech kilogramy spadają!! :)
Dodaj komentarz