Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

"Odchudzanie to nie sprint, to maraton- długi, ciężki i tylko dla twardzieli. Trzeba pamiętać, żeby odpowiednio rozłożyć siły, dawać organizmowi odpowiedn
ie
paliwo w postaci dobrego jedzenia i odpowiedniej ilości płynu a na pewno dotrze się do celu. Tutaj nie liczy się kto pierwszy, zwycięzcą jest każdy kto przekroczy linię mety" Grażyna Z.

Informacje o pamiętniku:

Odwiedzin: 106637
Komentarzy: 2508
Założony: 20 kwietnia 2010
Ostatni wpis: 29 maja 2012

mimi69

kobieta, 38 lat, Gdańsk

164 cm, 66.20 kg więcej o mnie


Postanowienie wakacyjne: Paull McKenna moim przyjacielem !!!

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Masa ciała

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

ZAKAZ WAŻENIA W PONIEDZIAŁEK waga... 66,4kg

29 maja 2012 , Skomentuj

Witam
Zważyłam się dzisiaj (wtorek). Postanowiłam, że nie będę ważyła się w poniedziałki. Nie ma co... Waga zawsze idzie do góry, w jelitach zalegają nadwyżki z weekendu . Nie ma co się stresować. Idzie mi jak po grudzie. W pracy się trzymam jestem grzeczna, jest OK. Natomiast jak przychodzę do domu uaktywnia się"grubas" namawiający do grzechu. Najgorsze jest to ,że coraz częściej ulegam. Wpier...lam czekoladę "jakby ni
gdy nic ". Dzieci już nawet się nie dziwią i nie komentują. Wiedzą, że jestem wtedy zła.

Cieszę się z tego, że nie tyję. Waga stoi. Ale przecież to nie o to chodzi. Waga ma spadać a nie stać.


CODZIENNIE AFIRMUJĘ :

JESTEM SZCZUPŁA, ZDROWA,WAŻĘ 60 KG !!!

Dodaj komentarz

PODZIĘKOWANIA DLA ZOYKI... waga 66,2kg

26 maja 2012 , Komentarze (15)

  ZOYKA ZACZYNAMY !!!!


Jak w temacie chciałam podziękować Zoyce. Wczoraj przeczytałam jej wpis, jak zwykle zakręcony, szalony, Zoykowy. I wiecie co tego  mi było trzeba...
  Przypomniało mi to czasy kiedy w zeszłym roku wchodziłam na V. i czytałam wiadomości z wysp. Zoyka codziennie na pierwszej stronie, zarażająca pozytywną  energią. Opisująca swoje romanse z niejakim Pierrkiem :) Bardzo mnie to mobilizowało. Czułam w tym okresie power, chęć do walki. Później zaczęłam mieć kłopoty i trochę przystopowałam. Za bardzo się wyluzowałam. Waga stanęła.  Zoyka też zaginęła...
  Teraz czytam, że nasza Kaśka dalej walczy, pomimo problemów jakie ma. Ja też mam problemy, ale też zaczynam naprawdę walczyć. Bez wyżerania dzieciom bombonierek komunijnych, tłumacząc, że trzeba je zjeść bo się zmarnują
. Bez pocieszanie się wieczorem chlebem z mielonką. Czas się ogarnąć. Idzie lato. Teraz jest najlepszy czas na zrzucenie balastu. Świeże warzywa, owoce i upały , mam nadzieję, w czasie których nie chce się jeść :)))


WNIOSKI / POSTANOWIENIA:

1. Codziena afirmacja: "JESTEM ZDROWA, WAŻĘ 60 KG" (waga docelowa)
2. Częste wpisy na V. (mobilizacja)
3. Notowanie tego co jem ( kontrola ilościowa)
4. Usunięcie słodyczy z obrębu wzroku (żeby nie kusiło- nieszczęsne bombonierki)
5. Powrót do regularnych ćwiczeń (hulahopek co rano)
6. Rozmawianie z sobą przed zjedzeniem zakazanych rzeczy, zadawanie sobie pytań czy naprawdę warto, czy tego chcesz.. itd. Im dłuższa rozmowa tym większe prawdopodobieństwo, że uda się nie zjeść zakazanego !!!
7. Ustalenie celu miesięcznego 26.05 66,2 kg-  26.06 64 kg
8. Wizualizacje wieczorno-łóżkowe.


DAM RADĘ I NIE TYLKO JA WY TEŻ!!!
PRZECIEŻ WSZYSTKO ZALEŻY TYLKO OD NAS :)))


PS. Córeczka czuje się już lepiej, nie ma już zawrotów głowy. W poniedziałek idzie już do szkoły ! Zwolnienie z w-f na 2-3 tyg. :)


Dodaj komentarz

WSTRZĄS MÓZGU waga ????

23 maja 2012 , Komentarze (24)

Dzisiaj rano wypadła z łóżka piętrowego moja córcia. Ma wstrząs mózgu... Życie jest popaprane :(
Dodaj komentarz

KOTKI DO ODDANIA jest ktoś chętny ?

23 maja 2012 , Komentarze (10)

kotki do oddania :) rudawa kotka i 2 kocurki


Dodaj komentarz

CZAS POWROTU waga 67kg

17 maja 2012 , Komentarze (7)

Witam ponownie. Już po komunii, po szpitalu. Mogę powoli do Was wracać. Trochę się rozluźniłam prze ten okres. Od dzisiaj zaczynam być grzeczna. Kupiłam sobie nawet na Gruponie karnet na basen. zawsze to bardziej mobilizuje do zabrania się za siebie.
Pozdrawiam wszystkich i walczymy dalej.Lato już tuż, tuż ... :)))

Dodaj komentarz

CHWALĘ SIĘ :)))

15 maja 2012 , Komentarze (15)

Chciałabym się pochwalić :

http://www.projekturoda.pl/wp/jak-dziala-projekt-uroda


:)))
PS. moje zdjęcie jest ostatnie !!! :)
Dodaj komentarz

Ciekawy artykuł waga 66,6kg

7 maja 2012 , Komentarze (18)

Jeszcze jakiś czas  temu czytając podobny artykuł popukałabym się w czoło. Teraz podpisuję się pod tym całą sobą. To działa, jestem tego przykładem :)


Autorem tekstu jest Aleksandra Zumkowska-Pawłowicz

2012-04-23


Czy można schudnąć tylko poprzez odpowiednie nastawienie się na chudnięcie? Jak wiele potrafi nasz mózg? Okazuje się, że możemy dążyć do wymarzonej sylwetki nie tylko przy pomocy diet i ciężkich ćwiczeń, ale także regularnych, codziennych afirmacji, które sprawią, że nasz mózg przestawi się na „proces wyszczuplania”.

Myśl i chudnij
Mózg potrafi niezwykłe rzeczy, a myśl jest przecież jego sterownikiem. To, w jaki sposób myślimy, ma więc wpływ na całe funkcjonowanie organizmu. Jeśli więc nastawimy się na porażkę w odchudzaniu, na pewno ją poniesiemy. Gdy natomiast uda się nam wmówić sobie, że potrafimy schudnąć łatwo i bez wyrzeczeń, tak też się stanie.
Najważniejsze to uwierzyć w powodzenie i sens naszych przekonań. „Wiara należy niejako do najbardziej oddziałujących sił, mających wpływ na nasze ciało. Każde uczucie, każda myśl, która prowadzi do wiary, ma wpływ na nasz cały organizm” - podkreśla Dieter Broers w swojej książce „Umysł ponad materią”.








Ważę, ile chcę...
Wróżka Maria Bucardi twierdzi natomiast, że afirmacja to najłatwiejszy sposób na zmianę własnego życia i wizerunku na lepsze. „Afirmacja jest najprostszą metodą na pograniczu magii, którą każdy z nas może stosować nawet codziennie.
By stracić zbędne kilogramy używamy prostych afirmacji, np. „Jestem zdrowa i ważę 55 kg” lub „Moje ciało jest pełne energii, czuję się wspaniale, a moja waga znajduje się w przedziale 55-60 kg”.
To bardzo ważne, by nasza afirmacja była dopasowana do rzeczywistości - jeśli nasza aktualna waga wynosi 75 kg, to należy praktykować tzw. stopniowanie, czyli najpierw piszemy i mówimy sobie, że nasza waga to 70 kg, a gdy ją osiągniemy, to zmieniamy na 65 kg, itd. Nigdy nie należy wprowadzać dużych skoków, czyli z 75 kg na 55 kg, gdyż wówczas afirmacja może nie przynieść oczekiwanych skutków, ponieważ napotka na granice w naszej podświadomości. Sami przestajemy wówczas wierzyć, że to możliwe, by tak drastycznie stracić na wadze i nasza afirmacja będzie tylko stratą czasu” – przekonuje wróżka.

Chudnę z przyjemnością
Afirmacje jakie można stosować, to np. „Zasługuję na szczupłe ciało”, „Codziennie zbliżam się do wymarzonej sylwetki”, „Z każdym dniem jestem bliżej celu”.
Trzeba również pamiętać o odpowiednim nastawieniu, droga do wymarzonej sylwetki nie ma być męką i nie możemy tak do niej podchodzić. Afirmacja powinna być w czasie teraźniejszym, w pierwszej osobie liczby pojedynczej i bez negacji.

Zobacz to!
Ogromnie ważne są również wizualizacje. Wieczorem, gdy jesteśmy zrelaksowani przed samym snem, lub w chwilach odpoczynku w czasie dnia, warto wprowadzić umysł w stan lekkiej autohipnozy i zobaczyć siebie oczami duszy w piękniejszej postaci.
Widzieć siebie szczuplejszym, zdrowszym, pełnym energii i życiowej radości, poczuć to całym ciałem tak, jakby to już teraz miało miejsce. To pomoże uwierzyć, że faktycznie tacy będziemy, że to jest możliwe! Naprawdę możemy być szczęśliwsi, bardziej zadowoleni i...bez tych kilku zbędnych kilogramów.
Aby móc zmienić swoją sylwetkę, trzeba jednak przede wszystkim pokochać i zaakceptować siebie.
Afirmacje nie mogą zmienić od razu wszystkiego, a przede wszystkim nie powinny być skierowane przeciwko całemu człowiekowi, a jedynie jego drobnym niedoskonałościom, których można się pozbyć.
Przy tym wszystkim najważniejsza jest wiara w powodzenie i cierpliwość w oczekiwaniu na rezultaty, które na pewno się pojawią.

Dodaj komentarz

POWIĘKSZYŁA MI SIE RODZINA WAGA ...????

5 maja 2012 , Komentarze (23)

Hejka
U mnie dużo się dzieje. Sprzątanie chałupy na komunię . Byłam w szpitalu na zabiegu (sprawy kobiece). Niby miałam mieć polip, ale nic nie znaleźli. Czekam teraz 3 tyg. na wyniki. Zauważyłam, że jak zrobiłam sobie abstynencję od V. jestem za bardzo rozluźniona dietetycznie, za dużo wpadek. Chyba trzeba tu wracać :)

Czy mówiłam Wam, że w święta powiększyła mi się rodzina ? :










Dodaj komentarz

SEPARACJI NADSZEDŁ CZAS:) ....

27 kwietnia 2012 , Komentarze (12)

Ostatnio stwierdziłam, że nie mam czasu na V. Wchodzę tu, czytam, czasami komentuję, nie piszę. Nie mam o czym. Osobiste problemy tak przytłaczają, że mam wszystkiego dosyć. Oprócz tego 13.05 moje gwiazdy mają komunię. Roboty od groma... Muszę odpocząć od odchudzania, V. Nie skreślajcie mnie jednak.Mam tutaj kilka pokrewnych dusz i chciałabym je mieć nadal :)


NIE MÓWIĘ ŻEGNAM, LECZ DO WIDZENIA !!!
Dodaj komentarz

na poprawę mojego humoru- kiedyś i dziś :) waga
66kg

17 kwietnia 2012 , Komentarze (38)

KIEDYŚ





























DZIŚ :)












Dodaj komentarz