Pieronie! Tyle
dostałam od Was komentarzy i wiadomości, że się
ogarnąć nie mogę do tej pory!
No i nie żeby tak zwane
okoliczności zewnętrzne jak na taki przykład
trwające juwenalia mi w tym pomagały, bo przecież jako studentka ostatniego roku, mam poważne podejście do życia, alkoholu nie spożywam, tańczyć nie tańczę, wychodzić z domu nie wychodzę,
bo rozpaczam nad tym jaka to jest trudna sytuacja w kraju i że skończę na bruku.
A jako że użalanie nad sobą idzie mi doskonale, to chyba zacznę to robić zawodowo!
Jako że zrobiłam sobie przerwę w tym narzekaniu, to długa być nie może, bo
świat się skończy jak jeden dzień będziemy optymistami, to się streszczać muszę!
Więc:
1. To czy mi ktoś wierzy czy nie mam w miejscu w którym
plecy tracą swą szlachetną nazwę!
2. Tak,
straciłam to 5 cm, pewnie to odwodnienie, czysty przypadek, hula hop nie ma z tym nic wspólnego, zwłaszcza że nic innego nie robię, bo mi się nie chce.
3. Kręcę
zwykłym plastikiem z zabawkowego za całe złotych 5!
4. Ten profesjonalny sprzęt wypełniony jest
zacnym białym ryżem, do pełna, oporu, ile wlazło!
5. Kręcę codziennie ok
40 minut!
6. Jak naśmiewała jedna z 'genialnych' vitalijek to że spadło mi 5cm w tydzień, nie oznacza jak twierdzi, że musi mi spadać 20cm miesięcznie, ale komentować szerzej tego nie będę bo nie chcę się o własny język pozacinać!
Tylo! jak by co kto chciał wiedzieć jeszcze to niechaj pisze, ja przeczytam i odpowiem. Na komentarze też odpowiem jak tylko wyjdę
cała i żywa z juwenaliowych obchodów, w których oczywiście nie uczestniczę!PS Wszystkie zazdrośnice ściskam i całuje, ruszcie dupeczkę, może pomoże!