Ostatnio dodane zdjęcia

O mnie

nieobliczalna..?

Archiwum

Informacje o pamiętniku:

Odwiedzin: 19693
Komentarzy: 461
Założony: 19 kwietnia 2009
Ostatni wpis: 24 maja 2012

milkcoffe

kobieta, 23 lat, Kraków

173 cm, 67.70 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

jestem taka piękna! zdjęcia! :D

24 maja 2012 , Komentarze (68)

Jestem taka piękna jak mię fotoszop obrobi, koleżanka umaluje, a włosy zasłonią pół mordy!
Dodaję i zmykam bo właściwie mnie tu nie ma od kilku godzin i tygodnia, bo przecież piszę nieustannie moją pracę magisterską! O!
Zdjęcie z trąbką bo ze mnie jest taka trąba właśnie!

A powiem Wam w sekrecie, że będę na jednym z krakowskich bilboardów! Hoł Hoł Hoł!
Ale profilem i plecami więc nikt mnie nie rozpozna :D
Dadzą piniądz to się zgodzilam, taka jestem negocjatorka!
Do przeczytania w nowym, lepszym świecie, bez sesji, magisterek srerek, egzaminów i pań z dziekanatu!

Dodaj komentarz

hulahop-milkcoffe odpowiada na pytania!

17 maja 2012 , Komentarze (14)

Pieronie!
Tyle dostałam od Was komentarzy i wiadomości, że się ogarnąć nie mogę do tej pory!
No i nie żeby  tak zwane okoliczności zewnętrzne jak na taki przykład trwające juwenalia mi w tym pomagały, bo przecież jako studentka ostatniego roku, mam poważne podejście do życia, alkoholu nie spożywam, tańczyć nie tańczę, wychodzić z domu nie wychodzę, bo rozpaczam nad tym jaka to jest trudna sytuacja w kraju i że skończę na bruku.
A jako że użalanie nad sobą idzie mi doskonale, to chyba zacznę to robić zawodowo!
Jako że zrobiłam sobie przerwę w tym narzekaniu, to długa być nie może, bo świat się skończy jak jeden dzień będziemy optymistami, to się streszczać muszę!
Więc:
1. To czy mi ktoś wierzy czy nie mam w miejscu w którym plecy tracą swą szlachetną nazwę!
2. Tak, straciłam to 5 cm, pewnie to odwodnienie, czysty przypadek, hula hop nie ma z tym nic wspólnego, zwłaszcza że nic innego nie robię, bo mi się nie chce.
3. Kręcę zwykłym plastikiem z zabawkowego za całe złotych 5!
4. Ten profesjonalny sprzęt wypełniony jest zacnym białym ryżem, do pełna, oporu, ile wlazło!
5. Kręcę codziennie ok 40 minut!
6. Jak naśmiewała jedna z 'genialnych' vitalijek to że spadło mi 5cm w tydzień, nie oznacza jak twierdzi, że musi mi spadać 20cm miesięcznie, ale komentować szerzej tego nie będę bo nie chcę się o własny język pozacinać!

Tylo! jak by co kto chciał wiedzieć jeszcze to niechaj pisze, ja przeczytam i odpowiem. Na komentarze też odpowiem jak tylko wyjdę cała i żywa z juwenaliowych obchodów, w których oczywiście nie uczestniczę!

PS Wszystkie zazdrośnice ściskam i całuje, ruszcie dupeczkę, może pomoże!
Dodaj komentarz

milkcoffe chudnie: 5cm w talii w tydzień!

14 maja 2012 , Komentarze (96)

Nie, dziś nie prima aprilis, ani żadne inne święto kłamania
(choć politycy pewnie znajdą sobie jakąś wymówkę)!
Nie żartuję, nie wymyślam, nie kpię, nie pitole, nie ściemniam, nie kombinuję, bezkitowo stwierdzam fakt,
bo pomiar robiłam 57323920438948 razy dla pewności!
Spadło mi 5cm, słownie pięć centymetrów!
Spadło ono sobie w talii, dacie wiarę?(tak, to jest pytanie retoryczne)
P I Ę Ć!
Zapytacie dlaczemu!
Ano dlatemu, że hulahopam od tygodnia!
30minut dziennie, w jedną stronę, bo w druga nie umiem (a powinnam bo jeden wałek tłuszczu mam teraz większy a drugi mniejszy)!
Who is the boss now?!

PS schudło mi się też 1.10 kg, co prawdopodobnie zawdzięczam nieustannej sraczuni (umysłowej)! Tak zwana sraczka słów przy zaparciu myśli! O przestrzeganie diety mnie nie posądzajcie!

gratis focia z rąsi dumnej ponad miarę milkcoffe!

Dodaj komentarz

dlaczego milkcoffe nie pisze o odchudzaniu&
pytanioprośba!

12 maja 2012 , Komentarze (38)

Milkcoffe nie pisze o odchudzaniu:
 bo zliczyć nie jest w stanie tego wszystkiego co wkłada codziennie do gęby
bo jak próbuje to podliczyć zdaje sobie sprawę że będzie siara jak to opublikuje
bo gimnastyka głowy jest dla niej ciut ważniejsza niż gimnastyka dupy
(co nie zmienia faktu że ta druga też jest ważna!)
bo jak wszyscy piszą o swym wspaniałym i poukładanym i zaplanowanym hajlajfie to jej szkoda samej siebie
bo zna po milionkroć wszelkie zasady tylko że dziwnym trafem ich nie stosuje
 (no bo jak zna to nie wystarczy?)
bo jest wspaniała nawet jak nie zapisuje tego co je pije spożywa nadużywa
(hoł hoł hoł! jeeee)
bo porażki są mniejsze jak są nieuświadomione, znaczy jak nie napisze to i później nie przeczyta, jak nie przeczyta to nie będzie srania żalem, że się znowu nie udało.
Oto dlaczemu!
Higiena psychiczna ponad wszystko, alleluja!

PS Czy znacie jakiś skuteczny sposób na worki  pod oczami w kolorze sinopapuciastym w perkalikowe kropki? Będę wdzięczna i dźwięczna, bo za Chiny Ludowe, Polskę Ludową, czy Tańce Ludowe (nie wiem co jeszcze może być ludowe, prawdopodobnie przyśpiewki, stroje i takie tam), nie mogę się ich pozbyć!


Dodaj komentarz

mejkap z sesyjki! fotos

10 maja 2012 , Komentarze (58)

No tak mię się podoba twarz co mi ją narysowała koleżanka (znaczy mejkap), że aż strzeliłam kilka sweet foteczek żeby Wam pokazać.
Usta miałam cieliste, czyli jak to się teraz modnie z angielska nazywa nuude.
Ale szminę zeżarłam razem z colą, co ją piłam po drodze do domu (no co?! nie mogłam ise powstrzymać, tak mi się chciało że coś, raz na jaiś czas można!).

Ostro c'nie?! :D Kolory marzenie :D

Nie uwierzycie ale to też ja!
I dla odmiany:

Także ja! wersja (prawie) seksi! Łuchuuuchu!
Mówię dobranoc i idę umyć gębę, bo mi się zapada od ciężaru tych cudów!

PS Zdjęcia robione przez pana fotografa chyba nie wyszły za dobrze, bom była sztywna jak dmuchana lala. Jak koleżance portfolio nie zaliczą przeze mnie to się nie zdziwię!
Dodaj komentarz

nie myślcie dupką ale głową!

10 maja 2012 , Komentarze (14)

Było świetnie jest ciulowo, nie myślcie dupą ale głową!
No bo nie wiem jak mam skomentować to, że kulturalnie rano chcę sobie na vitalię wejść, poczytać, się pomotywować, a tu takie sranie po gaciach! Bez jaj, no bez jaj!
Nie rozumiem nowej strony moej konto!
Na litość
wszechświata!
 Wszystkie Pandy w lasach różnorakich umrą z odwodnienia, bo tak płaczą!
Poza tym chcę powiedzieć, że przeokropnie mi miło i przeprzyjemnie, że mi tak słodzicie, bo każdy lubi cukier, c'nie? A tymi słodkościami od Was, com je przeczytała, to by można pół przedszkola obdzielić i jeszcze by zostało!
Kilka dziewcząt mję o wymiary mego chudziutkiego i wspaniałego i cudownego i niegalaretowatego ciałeczka prosiło, więc oczywiście podam, jak tylko znajdę meter, co go wczoraj zgubiłam, w środku nocy mierząc udziec(58cm) i łydę (37cm) dla jednej z vitalijek!
Napisałabym coś więcej, ale muszę iść twarz na gębę peelingi i maseczki, bo będzie ona (tzn. gęba) obiektem pozowniczym! Ha! Czyli przemalują mnie nie do poznania i będą robić zdjęcia. Ale jaja!
A to wszystko, żeby ktoś z wizażu studia skończył.
Jestem chodzącym poświeceniem
!

Dla tych co nie wiedzą skąd mój nick, bo wiadomo, trudno dociec, zdjęcie- podpowiedź!

niewyraźnam bo nie o mię tu się rozchodzi!

PS Szklanka z Ballantines'a to najoczywistszy czysty przypadek, alkoholem się brzydzę!

Dodaj komentarz

tak wygląda milkcoffe, któa sika na głównej!

9 maja 2012 , Komentarze (71)

No nie spodziewałam się!
Doprawdy zaskoczonam wielce, faktem że moje nieśmieszne żarty Was bawią.
Żeby nie było tak kolorowo, jako że otrzymałam kilka przemiłych wiadomości od tych 'najsympatyczniejszych' vitalijek, żebym pokazała mordencje, skoro taka jestem cfaniara i że mój polska język uboga język, to pokaże!
Taka jestem odważna, ha
!
Co prawda nie gębę, bo tego mogłyby szanowne panie nie przeżyć, ze względu na wyrafinowane podniebienia i gusta.
 Ale mam fajną koszulkę do biegania, nie poci się człowiek jak świnia, więc do tego dystyngowanego towarzystwa będzie pasowała foteczka jak znalazł!


Ruchy rękami oczywiście mają imitować bieg, takie złudzenie optyczne!
Tak! Jak widac mi tez przydałaby się kopenhaska, a nawet siedem!
Jak już się najem to się nad nią poważnie zastanowię!
Zupełnie serio mówiąc (co mi się rzadko zdarza, tak gwoli ścisłości,) to nikogo obrazić nie chciałam, sama zainteresowana o tym wie, bo powiedziałam, o i tylo!

Dla tych co mnie nie lubią mniej  i doczytają aż do tego momentu, powiem że u mnie bez zmian. Nadal choruję na połączenie dwóch chorób- bulimi z alzheimerem.
Wpierniczam i zapominam zwrócić!

EDIT

okay okay, oto moja cffana gęba, wiem wiem aj em master of fotogeniczność!
 





Dodaj komentarz

Zesikałam się...

8 maja 2012 , Komentarze (87)

... ze śmiechu, jak zobaczyłam w jednym z pamiętników łyżeczkę cukru liczoną jako sniadanie. Ja pindole, wszystko wszystkim, kopenhaskie kopenhaskimi, ale no przysięgam chyba brzuszków nie będę musiała dziś robić, bo tak się śmiałam, że mnie wszystkie mięśnie bolą.

Musiałam się tym podzielić z tymi wszystkimi, którzy to czytają, czyli ze sobą i sobą :D
Poza tym wczoraj kumpel zrobił niespodziewankę, wsiadł w pociąg i po prostu przyjechał, dureń.
A miałam magisterkę pisać.
Zamiast tego jest Kurewska Abrakadabra Czachy, w skrócie KAC.
Z wrażenia pójdę pobiegać i wypocić to dziadostwo trochę.
Na wagę nie wchodzę, dla bezpieczeństwa psychicznego!
Dodaj komentarz

motywujace zdjęcia? JUTRO,czyli najelszy dzień na
rozpoczecie diety!

7 maja 2012 , Komentarze (3)

Nosz, zła jestem jak osa, na siebie! jak bym się ugryzla w jezyk to pewnie bym umarła na zatrucie! Weekend majowy był wspaniały, obżerałam sie jak porządny tucznik, na szczęście trochę się ruszałam (Tatry- je je je!), więc na wadze po powitalnej Najlepszej W Krakowie PIZZY, którą sprawił wczoraj brat- 68 kg.
 Nie ma tragedii, szału też, dupy nie urywa, ale będzie lepiej! Biegam, skacze, latam, pływam. Żartuje.
Tylko biegam. No jeszcze kręcę hula hula. Robię brzuszki. Tylo.
Zaczynam dietę moją ulubioną dietę, która nazywa się od jutra,  szkoda że to jutro wypada dziś.
Chcę też dodać, że jak mój facet przywiezie dziś coś wysokokalorycznego do mego własnego prywatnego terenu odchudzania zwanego mieszkaniem,
to go zaciukam!
Ament!

P.s. Się zastanawiam czy dodać tu fotnecję mojego cielska, co by mnie motywowało? Pomaga to? Czy dołuje? Poradźcie!
Dodaj komentarz

-9kg/7 tygodni ! co i jak!/ potrzebuję porady!

27 kwietnia 2012 , Komentarze (12)

Konto mam tu lata świetlne, odchudzam się też lata świetlne, niestety z przerwami na obżarstwo. Swego czasu udało mi się schudnąć 8kg, teraz 2 wróciło, na wadze znów 69.
Za 7 tygodni wyjeżdżam do Hiszpanii na 3 miesiące. Do tego czasu chcę zobaczyć na wadze 60kg. Właściwie ciul tam z wagą, chcę pozbyć się centymetrów i galarety, aczkolwiek nie będę się gniewać jak się pewnego dnia okaże że cudownym trafem z rana pierdzielnę na wagę a tam 60kg :D
Muszę podkręcić metabolizm, więc plan jest taki:

5 posiłków dziennie ok. 1400kcal
2litry wody
czerwona&zielona herba
no i ruch:
60minut rowerek x 6 dni w tygodniu
20minut hulahop x 6 dni w tygodniu
300 brzuszków x 7 dni w tygodniu
8min stretch x 7dni w tygodniu
15 min interwały x 3 dni w tygodniu


Czy to wystarczy czy dorzucić jeszcze jakieś ćwiczenia? Z youtubem na taki przykład? Jeśli tak, to jakie polecacie?
I czy w miarę normalny obiad (mięso ale smażone, plus surówki) będzie przeszkodą w mojej walce z kilogramami? (mój chłopak pracuje w cateringu, więc dostaje obiady dla siebie i dla mnie, szkoda mi kasy wydawać na obiady skoro on przywozi je za darmo, zazwyczaj jest to kotlet drobiowy smażony w różnej postaci, który odciskam na serwetce, plus surówki plus ziemniaki/ ryż- to ostatnie oddaję chlopakowi ;) Proszę o poradę bardziej doświadczone vitalijki!


W końcu zaczęłam prowadzić pamiętnik, mam też mini notesik w którym spisuję wszystko co włożyłam do japy, oraz wszelkie wyginania.

Poza tym w Krakowie lato, wszystko pięknie ładnie tylko w autobusach śmierdzi, bo ludzie się nie myją, przyczyniajac się jednocześnie do mojego odchudzania. Wczoraj wysiadłam dwa przystanki wcześniej i wracałam na nogach ,bo się wytrzymać nie dało. Na litość wszechświata, jak znajdę sponsorów to rozpocznę akcję pt. myjcie się ludzie! I będę rozdawać na ulicy ręczniki i mydło!

Pozdrawiam, milkcoffe!

I pamiętajcie bez jutrowania!




Dodaj komentarz