Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Chcę wrócić do dawnej figury... czuś się pewna siebie i zmienić coś w swoim życiu...

Archiwum

miladyyy

kobieta, 22 lat,

167 cm, 66.00 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Masa ciała

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

żyję....

16 maja 2012 , Skomentuj

Po 5 dniach dietyy alkoholowej wracam... ;) chyba nie przytyłam niewiem.... jutro się zmierze :)

ś- grachamka z kremem kanapkowym ogórkowym hochland, pieczona piersia z kurczaka, pomidorem, cebula, kawa z mlekiem 0% i słodzikiem, herbata zielona i czerwona
2 ś- sok z grapefruita troche bigosu z młodej kapusty
k- serek wiejski lekki, pół puszki szprotek w sosie pomidorowym, 2 ogórki kiszone, cebula, herbata zielona i czerwona
potem- troche orzechów laskowych zalanych miodem


Ćwiczenia:
- 30 min rowerek, 30 min hula hop, po 10 wymachów na noge, 100 brzuszków, 20 pompek damskich
- 30 min hula hop, 8 min legs, 100 brzuszków, 20 damskich pompeczek 


Dodaj komentarz

MOJE ODCHUDZANIE- OCEŃCIE

11 maja 2012 , Komentarze (1)

OCEŃCIE :)

No cóż zacznę chyba dalej pisać pamiętnik :) .... w miarę jak cas mi na to pozwoli :) schudłam już tak jak widać na pasku... a w planie mam tak jak widać hehehe :) wiecie odchudzam się dietą MŻ + ćwiczenia... pozwalam sobie na różne rzeczy :). chudnę chyba w racjonalnym tempie, aczkolwiek to odchudzanie nie jest systematyczne to znaczy miałam sporo wpadek wesela majówka weekendy jakieś tam piwka spotkania ze znajomymi :) ale jak widać waga spada co oznacze że przy diecie nie można rezygnować z życia... Czuję się znacznie lepiej, ale do szczęście brakuje mi jeszcze jakieś 11 kg :) obym wytrwała... bo zbliża się sesja i tak dalej. Tak pozatym wydaje mi się że mam obwisłą skórę ;/... a może to jeszcze tłuszczyk... pozatym moje uda są wielkie z celulitem i strasznie obtłuszczone... ;/ niewiem już co z nimi zrobić? Opiszę wam mniej więcej jak się odchudzałam :


śniadanie: 2 kanapki z chleba razowego wieloziarnistego itp lub z grahamką+ serek np almette+ jakaś wędlinka+ warzywa np pomidor ogóek rzodkiewki cebula itp / lub płatki np vitella z mlekiem 0%/ / do tego zawszee kawa rozpuszczalna ze słodziekiem mlekiem 0% herbata zielona i herbata czerwona
2 śniadanie: jest lub go brak zależy o której wstanę a jest to np jakiś jogurt naturalny z suszonymi sliwkami lub jabłko lub jogurt owocowy activia lub inny
obiad: tu bywa różnie np pieczone lub gotowane mięso plus warzywa surowe, jakaś sałątka lub warzywa na patelnie lub poprostu kanapki tak jak na śniadanie lub jakiś omlet bez tłuszczu i do tego zawsze herbata zielona i czerwona i czasami kawka rozpuszczalna ze słodzikiem i mlekiem 0%
kolacja: tutaj też różnie np często serek wiejski lekki z dodatkami warzywa szynka, jakaś rybka z puszki, tuńczyk, omlet, lub jakiś jogurt lub kaszka mleczny start lub kanapki w zależności co jadłam w ciągu dnia i o tego herbata zielona i czerwona

Staram się jeść co 2/3 h i jeść do godziny 17,18. Piję wodę (ale nie zawsze te 2 l), colę zero, energetyki bezcukrowe itp. Czasami zamiast jakiegoś posiłku zjem loda itp, skubnę paluszka czy coś :). Alkohol ograniczyłam ale jak jest jakaś impreza absolutnie sobie nie odmawiam. I zauważyłam że jak ograniczam wtedy jedzenie nie tyję jesli powracam na drugi dzien do diety- ale uwaga jednak powinno sie jesc przy alkoholu bo potem albo zatrucie albo odwodnienie itp :).

Ćwiczenia: na początku ćwiczyłam tak:
- rano- 30 min rowerek stacjonarny, 20 min hula hop z wypustkami, po 20 wymachów na nogę, 20 wymachów na poślafki,100 brzuszków (półskłony i skośne), 20 damskich pompek
- wieczorem było to samo
teraz od poneidziałku trochę zmodyfikowałam:
- rano-   30 min rowerek stacjonarny, 20 min hula hop z wypustkami, 100 brzuszków (półskłony i skośne), 20 damskich pompek
- wieczorem- 30 min hula hop, 8 min legs (daje wycisk), ok 100 brzuszków zaczerpniętych z 8 min abs (taka modyfikacja), 20 damskich pompek


No to na tyle :) co o tym myslicie??

Dodaj komentarz

miesiąc odchudzania za mną- PODSUMOWANIE

16 kwietnia 2012 , Komentarze (5)

A noo tak... miną mój miesiąc odchudzania. Oczywiście NIE BYŁO tygodnia bez wpadek weekendowych. I wliczając w to święta w które wogóle ćwiczeń i diety nie było. Więc waga malała i rosła malała i rosła. Myślę że gdyby nie te wpadki schudłabym więcej... ;/ No ale człowiek jest człowiekiem. Ehh chciałabym osiągnać już cel. Ale czeka mnie wesele, majówka... ;P. 

Waga: ok.73- 69,3
biodra 108-104
talia: 78-74
udo: 66-64
brzuch: 98- 94

jakoś tak te pomiary.... a co by pomyśleć jakbym nie miała tych wpadek... ogólnie podobno wizualnei widać, że schudłam. A i na buzi już nie jestem taka opuchnięta.... co o tym myślicie?? Ohh jakby tak szło to do końca czerwca jeszcze by zeszło tyle cm ile chce... ;/ ale sesja i w tym okresie brak chęci do ćwiczeń może przynieść opłakane skutki. ALE PRZECIEŻ CHCĘ PIĘKNIE WYGLĄDAĆ NA PLAŻY !!!!!!!!!! I NIE WSTYDZIĆ SIĘ CIELSKA ;/. i chyba zacznę pisać od nowa mój pamiętnik, co zjadłam co ćwiczyłam itp :) BUŹKI

Dodaj komentarz