taak, kompletnie nie mam czasu tu bywać, pisać.. czasem coś na forum napiszę ale do rzadko. O nikim nie zapomniałam ! + odpiszę wam na poczcie, i przeczytam wasze pamiętniki, jak tylko znajdę kapkę czasu.
Walczę z uzależnieniem od.. jabłek. Potrafiłam zjeść po 5-6 dużych dziennie ! Teraz ogranicza do 1-2 i daje więcej warzyw.
Daleej.. dzisiaj drugi dzień jak jem 1600 kcal:D zaczęłam też znowu ćwiczyć, chociaż te 20-30 min dziennie, bo dupy ruszać mi się nie chce strasznie, omg. Ale czy ciagle można siedzieć przed kompem? nieee ... i dupa rośnie !
haha stwierdziłam, że gdy tylko dojdę do 2000 kcal ( haha, za miesiąc) to zrobię sobię mega kanapkę - wieelką białą bułę, połowa z grubą wartswą nutelli, a drugą z pasztetem. A co! wtedy będzie już można bardziej szaleć, a to chodzi za mną od daaaawna.. a ciemnym chlebem, cóż nie uznaję tego połączenia. Cóż i tak dziwne połączenie, pasztet i nutella ale ja już tak mam xd :P
np wczoraj jadłam koreczki ( ogórek konserwowy, kabanos, żółty ser, papryka) z .. serkiem waniliowym homogenizowanym ! o losie :D mam połączenia smakowe jakbym w ciąży była, no ale cóż :P
rodzina się wczoraj zjechała, to też ciast co niemiara leżało przede mną, ale nie, ja słodyczy nie jem, zadowoliłam się właśnie tymi koreczkami i winogronami ( znowu dziwne połączenie).
okej, nie smęce wam już i dzisiaj postaram się jeść w miarę przyzwoicie ! :D
śń: tost z dżemem, serek wiejski 200g, jabłko = 400 kcal
obiad pierogii ... i nic nie dałam rady już zjeść, bo były olbrzymie . NIGDY WIĘCEJ.
razem: 1600 kcal będzie