Nie. Jak sie teraz nie uda, to niech mnie pieron zielony trzaśnie.
Jestem tu i zaczynam wszystko od początku już chyba 398593695096 raz.
Musi, musi, musi sie udać.
Wywietrzyłam i posprzątałam pokój w akcie desperacji, gdyż dowiedziałam sie dzis brutalnie, że zostało tylko nędzne 4 dni do końca ferii. Arrrrrwr.
Poza tym, 138 dni do holiday licząc od 13 lutego.
Dobra, licząc, że miesięcznie zrzucam 4 kilosy to do ~29.06~ wychodzę z wagą 65 kg ( 16 w dół). Nie jest źle, miło by generalnie było.
Ej, ludzie! Pliska Pliska :< Motywujcie do działania tego największego leniwca na ziemi! Bo zginę w czeluściach własnego tłuszczu, jak sie nie uda.
Lof al <3

arrmrr <3