Martus1793

kobieta, 19 lat,

172 cm, 59.10 kg więcej o mnie


Postanowienie noworoczne: Zdać maturę i utrzymywać wagę :)

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Masa ciała

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Komunia sióstr - zdjęcia

28 maja 2012 , Komentarze (51)

Nie odzywałam się znów, wiem, wiem... 
Ale moje siostrzyczki miały komunię, nie miałam czasu, pomagałam mamusi.
Dziewczynki były szczęśliwe, a wszystko zostało uwiecznione, proszę:
Kornelia
Amelia
Aniołki z moją mami :-)
Martus1793 :)
i znów...

Jedzonko:
Wszystkie torty i ciasta to dzieła mojej osobistej, własnej babci!
A mięsko, itp to rola pani kucharki
serduszko z owocami, coś na kształt tortu hiszpańskiego, dwie sztuki
Książka
Kielich
+ inne ciasta: sernik x2 rodzaje, wztka, prezydent, coś z galaretką, na pewno coś jeszcze, ale nawet nie pamiętam ;-)
wyszło? wyszło!

I jedzenia zostało na tydzień...
dzisiaj poprawiny,
KTOŚ CHYBA PRZYTYJE!!!!!!!! 
a ja mam od poniedziałku do piątku nocki w pracy  :'(
Dodaj komentarz

Od dzisiaj mam wakacje :))))

23 maja 2012 , Komentarze (25)

Na sam koniec, wręcz na deser miałam egzamin maturalny z języka angielskiego - zapodałam 80%. Nie bałam się wcale, angielski jest extra, a pytania wcale mnie nie zagięły... Może coś tam niepoprawnie powiedziałam i dlatego tak wyszło, ale ogólnie jest dobrze, jestem zadowolona.
Wszystkie matury minęły...
Podsumowując:
j.polski- 70% postawa i pewnie ok. 40-50% rozszerzenie
matematyka - coś ok. 40% ... chociaż nadal nie jestem pewna... (boje się, że jednak poprawka)
angielski - 70-80%
wos - słabo 30-40%
ustny polski - 65%
ustny angol - 80%
... i co tu studiować? :O

Z okazji końca matur dostałam prezent od mamci;

Kocham ją! <3
Marzyłam o takiej od dawna, ten kolor...zakochany.
Materiał jest satynowy, unikałam wszelkich bawełnianych materiałów
Jest elegancka i dość długa :) Poza tym ma podszewkę i mogę sobie podwijać rękawy, które nie są 3/4 (których pełno, bleeech)

Dodaj komentarz

Zdjęcie... SZCZĘŚLIWA!

22 maja 2012 , Komentarze (119)

Nie odzywam się, przepraszam.
Od jutra nadrabiam!!!!!!!!
Pracuję, śpię, uczę i spotykam z pewnym panem ;).
Jutro ostatni egzamin... ustny angielski ;-P



A o to coś co mnie w weekend uszczęśliwiło!
Tak, to ja:
I nie ma mowy o tym, że ciężka praca nie popłaca. Dodając przy tym odrobinę wytrwałości, cierpliwości i samozaparcia doprowadziłam do tego... a jeszcze dwa lata temu wyglądałam jak mały klopsik... no i ważyłam prawie 80kg. Dieta, ćwiczenia, chęć, mobilizacja (niestety chorobą) sprawiły, że w ciągu dwóch lat udało mi się doprowadzić do wymarzonej sylwetki. Mimo wielu trudności - choroby, która utrudnia schudnięcie oraz tabletek, przez które mój brzuch czasem wygląda jak balon...
Warto było!
Odchudzanie to wcale nie jest męka ;)

Dodaj komentarz

Zdałam ustny polski !!!!!!!!!!!

14 maja 2012 , Komentarze (62)

Zdane, zdane!
65% :)

Ale był ogromny stres.
Miałam 5 pytań:
Romeo i Julia:
- Jaki wpływ na miłość miał ojciec Laurenty
Duma i uprzedzenie:
- Wyjaśnić znaczenie tytułu : Duma i uprzedzenie
- Inny romans w książce
Granica:
- Dlaczego sądzę, że Zenon był postacią destukcyjną i jak go oceniam
- Omówić związek jego rodziców
Spóźnieni kochankowie
- 0 pytań

ide do pracy ;)
Dodaj komentarz

Po pierwszym dniu w pracy...

13 maja 2012 , Komentarze (14)

Jak ten czas szybko leci, była 14 a zaraz potem 22 i koniec.
Zajmowałam się montowaniem fikserów, to jest takie zabezpieczenie do bębna pralki, które zakłada się na niego, gdy pralka jest przewożona. Kazali mi zrobić 800, ale z pomocą wielu ludzi zrobiłam 2000, chodzi o to, że przez weekend musi być ich zrobione 10000, dlatego wszyscy tak chętnie pomagali. Moim zadaniem było: włożenie w śrubę takiego metalowego kółeczka, potem włożenie tego w plastikową część i nawiercanie wiertarką.
Ta wiertara ciężka jak diabli, mięśnie mi się wyrobią ;-P
Nie chcecie widzieć jak wyglądają moje dłonie - MA-SA-KRA!!!!!!
Jutro matura ustna z polskiego,  a potem druga zmiana w pracy.
Boję się!!
Spadam się uczyć.
3majcie kciuki ;-*
Dodaj komentarz

Po maturze z wosu - jestem smutna

11 maja 2012 , Komentarze (19)

Matura mi nie poszła... Była trudna, a ja po prostu nie miałam aż takiej wiedzy. Trochę punktów uzbieram, ale chyba nie wiele... Cóż, trudno. Nie spodziewałam się takiego poziomu. Mogłam poświęcić więcej czasu nauce...
Jestem przygnębiona, bo sprawa z tym chłopakiem, o którym kiedyś pisałam jest nadal nierozwiązana. Tzn, niby jest... Ale ja jakoś nie potrafię się z tym pogodzić. Próbuje się na tym nie skupiać i znajdować sobie nowe zajęcia, ale te myśli zawsze wracają.
Jutro idę na popołudniu do pracy, tak samo w poniedziałek (bo mam ustny polak), a potem już zawsze od 6-14. Jestem podekscytowana, ale wiem, że ta praca będzie ciężka i na pewno się naharuje, ale cóż.... tak to jest.
Poza tym uczę się prezentacji maturalnej ... Umiem już 3 lektury, została jeszcze jedna i zakończenie. Poza tym zaraz wezmę się za czytanie streszczeń (bo książki już przeczytałam), informacji o autorach i epoce. Jakoś to będzie... 
Najgorsze, że jutro pracuje od 14-22 więc nauka tylko rano, no i zostanie niedziela. Chyba dam radę... Muszę.
Dzisiejszy odcinek (tj. 22) The Vampire Diaries mnie rozłożył na łopatki, to najlepszy odcinek, siedziałam zapłakana podczas oglądania... był bardzo wzruszający.
Dodaj komentarz

Po maturze z j.angielskiego + wrażenia i zdjęcie

10 maja 2012 , Komentarze (29)

Poszłam sobie na angielski na pełnym luzie. I było okej. 
Mam 26 punktów na 35, za listy dostane pewnie z 12 - czyli ok. 76%. 
Mistrz świata!!!!!!! 
Jest małe zamieszanie względem ostatniego zadania... Ja pisałam list pół formalny, czyli:
Dear Sir, I would like... ale robiłam skróty, potem waliłam You, a na końcu napisałam Stay in touch, haha :)
Jutro matura z wosu. Muszę sobie go trochę przypomnieć i zajrzeć w moje notatki... No i wosem kończę egzaminy pisemne :)))

Byłam dzisiaj w pracy, tzn. dograć wszystko. Więc byłam już u lekarza, itp, wszystko załatwione. Umowa zlecenie, dokładnie nie wiem czym będę się zajmowała, piszę, że stanowisko 'pakowacz', mama mówi, że te kobiety na tym stanowisku pakują różne płytki, ale zajmują się też innymi rzeczami. Czekam jutro na telefon od kierownika, na jaką zmianę mnie przyjmą. Mam iść w poniedziałek do pracy, ale jeżeli będą miała iść na rano, to nie dam rady, bo mam ustny polski (z tego co wiem, to normalnie mogę sobie nie przyjść, bo mam taką umowę, tylko muszę im o tym powiedzieć), no i 23 maja też mam jeszcze ustny angielski.

Kupiłam sobie dzisiaj sukienko/tunikę...
Jak ja w tym wyglądam?
Mi się wydaje że jak grubasek :/
Ps: Waga pokazała dzisiaj 58,2kg.
To raczej nierealne.
Muszę ją wyrzucić :x
Dodaj komentarz

Do pracy rodacy - znalazłam pracę;))

9 maja 2012 , Komentarze (22)

Haaa! Dostałam pracę.
No wiadomo. O taką maturzystkę to walczy każdy zakład pracy!
A tak serio, to po prostu mama mi załatwiła, w swoim miejscu pracy, bo przyjmowali na umowę zlecenie kilka osób. No i udało mi się, dostarczyłam dzisiaj papiery i kazali mi przyjść jutro po maturze na rozmowę, żeby mi wszystko wytłumaczyli, potrzebuje jeszcze iść do lekarza i okej :))) Ale się cieszę! Trochę się martwię bo mama coś mówiła, że jest możliwość że niedziela w pracy... a przecież w poniedziałek mam polski ustny. . . a 23 ten angielski, ale postaramy się wszystko dograć. . .

Byłam też dzisiaj u okulisty... mam pogorszony wzrok i już z -1,25 mam na jednym oku -2,5 a na drugim -2,25 - za szkła zapłacę ok .150zl. . . Jakbym spała na pieniądzach. . . 
Szkoda gadać.

Dzisiaj rano waga pokazała 59,5kg.
Wszyscy mi mówią, że przez tę maturę bardzo schudłam
... i że wyglądam (nawet tak potrafią powiedzieć) - źle, jakbym była chora, itp. Ja tak nie uważam. Może faktycznie wyglądam trochę bardziej marnie, ale na pewno nie wyglądam na chorą!

Teraz idę...
jutro angielski, ... za bardzo się nie denerwuję. 
Wieczorem wpadnie mój były chłopak (przyjaźnimy się i potrafimy to robić... jestem bardzo zadowolona z tego faktu), żeby sobie powtórzyć jak pisać list, pocztówkę, zaproszenie i inne.
CZEKA MNIE TEŻ NAUKA PRACY MATURALNEJ - umiem jedynie połowę. 
Masakra.


Dodaj komentarz

Po maturze z matmy - zdałam!!!!!!

8 maja 2012 , Komentarze (21)

Zobaczyłam arkusz... Robiłam zadania, byłam zadowolona... bo matura była prosta. Po prostu ja jestem głupkiem... bo nie kumam jej ni ząb.

Wróciłam do domu i patrząc na wyniki zadań otwartych byłam zadowolona, zdobyłam ok. 6,7 albo 8 punktów.

Przyszły zadania zamknięte... i co? Armagedon. Tylko 9/25 punktów.
Ale dodając ... 6,7,8 + 9 = 15 i więcej.
Zdałam!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mimo to ... nadal czuję się bardzo niepewnie...

26 -1 punkt (prawdopodobnie), bo nie zrobiłam zbioru (że od nieskończoności do -5 i od -3 do nieskończoności)
28 - dobrze, 2 punkty.
27,29 - źle, nawet punktu nie będzie
30 - nie robiłam
31 - dobrze, 2 punkty
32 - ... dałam cielska po całości.
Obliczyłam ile wynosi x i q (różnica)
A potem licząc y i z... teraz widzę, że coś mi odwaliło ... zamiast mnożyć 14 * 9 i 14 * 27 ja w obydwóch przypadkach pomnożyłam sobie 11, posrało mnie czy co!? Jestem wściekła!!!!!! Ciekawe ile dostane za to punktów... liczę na 2, może 3.
33 - zauważyłam że ta przekątna to a pierwiastek z 2 i obliczałam samo a - 1 punkt?

Ma ktoś jakąś stronę w której jest podane jak oceniają zadania otwarte?!?!?!
Błagam podajcie
Albo pomóżcie mi ... napiszcie ile waszym zdaniem dostane za zadanie 26, 32 i 33.


Proszę rozwiązania:


Zdałam?!?!?!?!?!?!?!
Chyba tak.
Uff...
Dodaj komentarz

schiza x1

7 maja 2012 , Komentarze (23)

Schizuje...
jutro matematyka.
Uuuuuuchhh...
Dodaj komentarz