wolne
23 lutego 2012
Wróciłam wczoraj po 13 godzinach pracy zmobilizowałam się trochę wdrapałam się na steper a on normalnie pękł co za gówno tyle kasy!!! ale nic nie poddałam się wlazłam na rower jadę 5 minut i się rozje..... myślałam że mnie szlak trafi ale miałam wczoraj imieniny dostałam od dzieci piękne ręcznie robione kwiaty od męża pyszne winko i było git dziś walczę od nowa mąż naprawił wczoraj rower a więc nie ma wymówki zważyłam się nie legalnie -1kg. tylko czy pozostanie tak miłego dnia życzę