Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Mam na imię Ola - chociaż jak przeczytałam imię Ola zostało osobno zarejestrowanie w "bazie imion" zatem tak naprawdę mam na imię Aleksandra. Jaka jestem? Ciężko mi samej o sobie pisać, o to powinnam zapytać tych którzy są najbliżej mnie. Jestem napewno pogodna I pełna życia, ale ciągła walka z kilogramami zaczyna mnie męczyć, bo życie odkładam na wtedy kiedy "schudnę"., tracę przez to bezcenne chwile. Jestem tutaj, by wszystko zmienić :-)

Słowa kluczowe

.Margolcia.

kobieta, 28 lat,

177 cm, 104.20 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

*** gruba, grubsza....NIE!

18 maja 2012 , Komentarze (18)

 

Tak się ciągle zastanawiam, jak nisko trzeba upaść aby się odbić od dna? Codzień wygarniam sobie jak mogłam się do takiego stanu doprowadzić?

 

 

Szafa woła o pomstę do nieba - garderoba od rozmiaru 38 do 48...

 

Czy każda huśtawka emocjonalna będzie oznaczała tylko to że przytyłam? No jacież pierdzielę ja już tak nie chcę! Nie mam na to siły!

 

Zrobiłam sobie kilka kanapek, postanowiłam że napiszę cokolwiek w pamiętniku nim je zjem...ale teraz kiedy piszę wcale nie mam na nie ochoty. Czy żarcie będzie mną do końca życia rządziło? Dlaczego w chwilach stresu człowiek zagłusza swoje "ja" jedzeniem?

 

Znacie odpowiedź na moje pytania? Czy jestem sama z tym kompulsywno-emocjonalnym obżarstwem? Czy Vitalia to serwis dla Pań o BMI poniżej normy - jeśli tak to ja wysiadam - dobijam do BMI 32!

 

Jestem OTYŁA!!!!

 

I mam doła!

 

Dodaj komentarz

*** czas zacząć żyć

11 maja 2012 , Komentarze (23)

 

 

Wróciłam do świata żywych, z tyłkiem większym o kilka kilo - takie są skutki gdy nie zagląda się na Vitalię do swoich kompanek

 

Przeżyłam pogrzeb teściowej, która odeszła nagle we śnie, zajadałam smutki na potęgę ale trzeba żyć dalej i w końcu schudnąć. 

 

Zaczynam wszystko od nowa !

 

"Anioł nigdy nie upada. Diabeł upada tak nisko, że nigdy się nie podniesie. Człowiek upada i powstaje."

 

Dodaj komentarz

*** dla Merry ***

1 maja 2012 , Komentarze (13)

 

 

Merry Margolcia chce Ci oficjalnie wręczyć puchar za przejechanie trasy Warszawa - Szczecin, a że w zyciu nie ma lekko to trzeba będzie jeszcze do domku wrócić

 

 

 

Buziaki wielgachne!

 

 

Ja szykuję się na działkę, ksiązka pod pachą, przystojny Pan z wachlarzem zapakowany do bagażnika i winko tez się znajdzie hihi

Udanego odpczynku!

 

:-)***

 

Dodaj komentarz

*** masaż czekoladowy na jutro przewidziany ***

25 kwietnia 2012 , Komentarze (14)

 

Tak, tak, tak stałam się fanką masaży.

 

Nigdy nie sądziłam, że masaż może poprawić samopoczucie, usunąć nadmiar wody i być chwilą wytchnienia. Jutro kolejny seans na dodatek 1,5 godzinny - przewidziane atrakcje: masaż kawowy i czekoladowy  Naznosiłam do domu olejków tyle, że na najbliższy rok czasu mi wystarczy.

 

Dietka dzięki moim Kompankom Okrąglinkom zachowana, czuje się bardzo dobrze i mam wrażenie, że jestem spokojniejsza emocjonalnie co oczywiście ogranicza ataki wilczego emocjonalnego głodu.  

 

Ach jakie życie jest pikne! Ale ta siła tkwi w nas samych, nie ma cudów, tabletek odchudzających czy diet cud - trzeba poprostu poukłądać sobie we łbie i się masować hihi  

 

Na minusie ponad 2,10 kg przez około 15 dni. Najważniejsze, że waga spada i zaczyna ze mną współpracować :-)

 

A to moje ulubione olejki

1. Spinarol - dr.Beta do masażu w chorobach kręgosłupa;

 

2. Olejek koksowy Bio

 

 

Trzymajcie się dzielnie i chudnijcie :-)***

 

 

Dodaj komentarz

*** wpis nocą

22 kwietnia 2012 , Komentarze (13)

 

To nie zdrowe ucinać sobie drzemki po sobotniej pracy, skutek jest opłakany bo za cholerkę spać mi sie nie chce a jutro z samego rana masaż - tak, tak taki odchudzający z gorącymi kamieniami. Tylko ja bym chciała aby mnie odchudził conajmniej o 10 kg  

 

Czasami zastanawiam się jak można być takim "osłem" i doprowadzić się do 100 kg wagi?! Macie na to jakąś racjonalną teorię?

 

Śpijcie dobrze :)***

 

Małgorzaatko i Aziku - tęskno za Wami

 

Dodaj komentarz

*** good morning! :P

20 kwietnia 2012 , Komentarze (13)

 

Chciałam Wam przedstawić sprawcę moich 5 kg na plusie, jeśli kiedykolwiek przyjdzie Wam do głowy zjeść słoiczek pasty słonecznikowej z rukolą to pamiętajcie, że to około 700 kcal a słoiczek 180 gramowy  Nigdy wiecej! Ale tak to jest jak się nie czyta etykiet hihi.

Wczoraj na zakupkach postanowiłam sprawdzać kcal na opakowaniu i przeżyłam szok zwykłe musli 450 kcal w 100 gramach, może gdybym sprawdzała kalorie to już dawno szczupaczkiem bym była  hihi

 

 

W poniedziałek Margolciowe ważenie, liczę na mały spadek bo naprawdę dzielnie się prowadzę, wczoraj wieczorkiem krążyłam po kuchni jak sęp, ale zadowoliłam się szklanką mleka i szybciutko zasnęłam

 

Życzę Wam chudego dnia!

 

P.S - i do tej pory nie znalazłam kremu idealnego do twarzy, to jak wygrana w totka, może Wy mi coś podpowiecie?

 

:-)***

 

Dodaj komentarz

*** Eureka! Ależ jestem zła!

17 kwietnia 2012 , Komentarze (26)

 

 

Dziewczyny dzisiaj odkryłam coś niesamowitego!

Nie wiem czy pamiętacie ale w okresie przed świątecznym ważyłam około 96 kg i przez te 2 tygodnie przytyłam ponad 5 kg, zastanawiałm sie dlaczego - przecież trzymałam się swoich zasad, oczywiście zdarzyła mi się mała fast foodowa wpadka ale żeby zaraz 5 kg przywalić? Na Święta az tak strasznie się nie obżerałam i dopiero dzisiaj kiedy jadłam standardowy posiłek zobaczyłam co ja najlepszego zrobiłam. Codziennie zjadałam małe słoiczki pasty słonecznikowej z chrzanem bądź pomidorem i rukolą i UWAGA jeden słoiczek to 700 kcal - zjadając dwa codziennie dokładałam 1400 kcal tylko podczas jednego posiłku! No i masz Ci babo placek!

Pasty już nie tykam, chociaz jak jestem w pracy to mnie bardzo korci ;-)

Nauczka dla pozostałych: czytajcie etykiety ;-)

Margolcia bałwan jest i TYLE ;-)

 

 

Dodaj komentarz

*** Olciak chudszy o 1.80 kg

16 kwietnia 2012 , Komentarze (14)

 

 

Jak w tytule, troszkę mnie ubyło i strasznie się z tego cieszę! Ale nie będę spoczywać na laurach bo jeszcze długa droga przede mną  

Troszkę się boję, że dopadnie mnie przed @ zachciewajka, ale no w mordę jeża dać się nie mogę i się nie dam  Znaczy się będę dzielna :-) O ile nie doznam chwilowego zaćmienia mózgu i nieświadomie pochłonę małe coś hihi - żartuję

 

Trzymajcie się dzielnie! :*

 

Dodaj komentarz

*** witajcie (ponownie) w naszej odchudzającej
bajce! Margolcia dużoooo cięższa :(

13 kwietnia 2012 , Komentarze (21)

Cześć dziewczyny!

MllaGrubaska przypomniała mi jak dawno nie dodawałam wpisu, czas leci jak szalony a ja po Świętach nabrałam troszkę kilo...musiałam tak nisko upaść aby moc się podnieść (+5kg). Kiedy waga przekroczyła 100-kę pomyślałam sobie jak nie teraz to kiedy? Nigdy nie będzie dobrej chwili, bo to Święta, weekend, impreza ze znajomymi, weekendowe pikniki itd.

W zasadzie pewnie już nie możecie słuchać o tych moich wzlotach i upadkach ;-) ale Wasza pomoc się przyda

Pamiętnik oczyściłam, pozostało około 40 znajomych, kilka perełek już wyłowiłam więc dziękuję im za to, że są 

Muszę ponadrabiać Wasze wpisy, bo jestem na bakier ze wszystkim wlącznie z chudnięciem ;-) Ale zaraz po Świętach się opamiętałam, i jestem bardzoooo poprawna :P


Dodaj komentarz

*** (&^$&%&**%*) zaklinam Cię wago! ;-) czy jakoś
tak ;-)

6 kwietnia 2012 , Komentarze (25)

 

 

W zasadzie nie wiem co napisać, bo mam wrażenie że mój pamiętnik i odchudzanie przeplatane jest samymi wzlotami i upadkami dzięki temu bilans pozostaje na zero! A ja jestem tu po to aby schudnąć prawda? A nie być wiecznie zerem w sensie liczbowym of course

Poległam dziś na całej lini, ale w pracy zdąrzyłam przekąsić tylko jogurt i banana, naprawdę nie było czasu na nic wiecej, bo ciągle ktoś, coś i milion telefonów...zaczęło się grubo po 18-stej i skończylo się na KFC trylion kalorii pochłoniętych - wyrzut sumienia jak stad do Małgorzatkowej Łodzi i jeszcze dalej. No cóż najwyraźniej pozostanę tutaj do końca życia  TYLKO CZY JA KIEDYKOLWIEK SIĘ NAUCZĘ? z 20 par spodni w mojej szafie woła do mnie Olka schudnij...a ja nic nieczuła na ich sugestie! Normalnie baran ze mnie do potęgi!

Zła na siebie jestem, ale co z tego?! Obiecuję że następny wpis dodam dopiero wtedy kiedy zobaczę 8-mkę z przodu czyli za jakieś 6-7 kg :-) czyli 6-7 lat ;-) no chyba, że będziecie mi kibicowały to może szybciej ;-)

 

Buziaki dla Wyjatkowych Vitalijek :-*

 

Dodaj komentarz