Afera!

27 stycznia 2012

Alle się porobiło!

Matka mojego już od wstępu prawiła mi morały- jak to ja xle  zajmuje się dzieckie, jaki bałagan, co w mieszkaniu  jej sie nie podoba itp itd.

Stanęłam w kuchni i powiedziałam mojemu, że jak zaraz czgoś nie zrobi to wyjde!

Wyszlam do drugiego pokoju.... bo bym wybuchła- człowiek się kurwa stara, sprzata cały dzien, placek piecze....

Ale mój Mateusz... powiedział jej wszystko, dobitnie! i skończyło się mega awanturą- którą ja przeczekałam  w oddali...
Skończło się na tym, że my nasze dziecko wychowujemy po swojemu, że jak jej się mieszkanie nie podoba to niech nie przychodzi itp
Ale wymiana zdan była konkretna, cieszę się, że ja się tylko "obraziłam" i nie wyszło żadne slowo ode mnie...
Ale taka prawda, że już kilka razy mateusz zwracal jej uwage- ale jak się człek nie wydrze to do kobity nie dotrze:/

Bo ile razy mam słuchać jak się dzieckiem zajmować, co mu dawac do jedzenia a co nie?
Moja sprawa, że daje dziecku do picia wode, że nie chce, żeby za dużo tych słodkich herbatek pił- że nie daje lekarstw  bez wyraźnej przyczyny, i że kurwa dziecko  cały dzien popindala  w bodach, bo mu kurwa ciepło. Przez 6 miesięcy jak jest z nami nawet kataru nie dostał, a jak mu za ciepło to tylko taki nadpobudliwy się robi:/

Że nie mamy firanki w drzwiach balkonowych i dywanu,  No sie kupi- kiedyś... nam jakos te braki nie przeszkadzają w mieszkaniu...

No i balony od sylwestra, że za długo wiszą... ale ja mam kurwa karnawał! i bedą dalej wisieć aż powietrze z nich zejdzie!

Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
1319321
Aga3099, , 31 stycznia 2012, 16:29
bardzo dobrze nie daj się bo zjedzą cię żywcem ,dobrze znam te sytuacje walcz o swoje ale taktownie.
12282
baskijka, , 30 stycznia 2012, 13:42
bardzo mi się ostanie zdanie podoba :)
1112639
CrazySun, , 28 stycznia 2012, 14:54
Bardzo dobrze kochana,współczuję Teściowej
1006898
justyna.ja85, , 28 stycznia 2012, 14:20
i dobrze zrobiłaś że to z Twoich ust nie wyszło! Fajnie że Mateusz załatwił to jak trzeba, bo z tym także różnie bywa. Nie powiem że będzie lepiej, bo teściowe nie mądrzeją, ale jak to mówią rodziny się nie wybiera i trzeba z nimi jakoś żyć. Powodzenia :)
1240081
angel2304, , 28 stycznia 2012, 13:08
Teściowa - nie do pozazdroszczenia ;/ ale dobrze że się tak skończyło ;)!
1153681
a123Gosiaczek123a, , 28 stycznia 2012, 12:58
najgorsze właśnie jest to wpieprzanie się do czyjegoś wychowywania i życia. Współczuję. Dobrze że tego chłopa masz takiego który umie swojej matce się przeciwstawić :) pozdrawiam
944683
czocharowa, , 28 stycznia 2012, 10:57
skad ja znam takie wpierdalanie sie we wszystko.. teraz ja ci moge powiedziec zebys sie nie przejmowala :)) na szczescie to nie ty jej nagadalas :) wiec nie jest najgorzej :D
1133151
Hellcat89, , 28 stycznia 2012, 06:30
co byś nie zrobiła i tak będą gadać więc nie wolno tak się przejmować.... 3maj się!
1093987
mama1987, , 27 stycznia 2012, 23:13
ze swoja tesciowa mialam tak samo ale nia jeszcze dyrygowalajej corcia MASAKRA
1124431
nowakala, , 27 stycznia 2012, 23:03
Fajnie, że mąż stanął po Twojej stronie. To chyba klasyczny problem, ze teściowa zawszę się pakuję do związku :)