malvinella

kobieta, 24 lat, Piła

175 cm, 68.00 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Masa ciała

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

pierwsza wypata+ opychanie sie czekolada

28 kwietnia 2012 , Komentarze (5)

Z gory przepraszam za brak pl znakow, ale mi nie dzialaja---> nowy windows... trzeba pakiet jezykowy skombinowac:/ ale to juz nie na moja glowe...
No dostalam pierwsza wyplate  nie jest zle... ale nie wiem czy moje zdrowie psychiczne  nie ucierpi w tej pracy... moze jeszcze nie jest tak zle jak w poprzedniej ale atmosfera, ze tak powiem jest bardzo napieta:/ i znowu bezsennosc wrocila:( znowu nerwy:/  dzisiaj od 3 nie spie juz, pierwsze zmeczenie minelo..,,
zapisalam sie na intensywniejsze rowery co zajecia to ide do mocnejszej grupy i w pon ide juz na najbardziej zaawansowane.
No i mam problem z czekolada:/ opycham sie nia... juz na sniadanie 3 kostki:/  nie przytylam nic... ale chce jednak schudnac do rozmiaru s/m a nie m/l ... mam kurtke motywacje---> tesciowa z lumpka przywlekla, ale mi sie podoba, i jest z deczka przyciasna;/ale tylko troszke... wiec tak z 2 kilo i powinna byc ok... chociaz juz wiorek ze mnie ;)
ide pracie wstawic, posprzatac, a potem moze jeszcze sie kimne i na rynek uderze ;)
Dodaj komentarz

fotki

14 kwietnia 2012 , Komentarze (6)

Ubranko 1


I ubranko 2 tzn bluzka 2 bo spodnie te same ;)


Nie poszalalam, ale nic mi się nie podobało, nie mam okazji, żeby kiecke kupić... bo tak na codzień to nie lubie chodzić:/  a kiecki ładne są teraz... wszędzie
Idę dzisiaj na imprezę z laskami, i ubiorę chyba ten golfik ;) co by nie szczuć ;)
Dodaj komentarz

Ogarniam sie---> potem zakupy

14 kwietnia 2012 , Komentarze (1)

Mam nieprzyzwoitą potrzebę kupienia sobie czegoś ładnego:) i coś sobie kupię ;) nie mam koncepcji co to będzie, zobacze w sklepie ;)
Kupie też coś dla mojego M. bo też biedny jest:/ cały tydzień na jakiś kurs jeżdził:/
Tylko pasożycik dziś nic nie dostanie, bo dostaje ciągle ;)  zamówiłam mu kubki do nauki picia jakieś takie skośne, w moim mieście nie mogłam ich dostać... 25 zł za kubek:/ masakra nie :>>
Dodaj komentarz

przereklamowany klub fitness

13 kwietnia 2012 , Komentarze (5)

No wlaśnie, przereklamowany...  bo klub, który ma prawie monopol w moim mieście,  ceny jak z kosmosu, a poziom ZEROWY! jak dla mnie, babka dala mnie na indoor cycling dla początkujących... żenada... co to było? ja sie bardziej zmęczyłam biegając po schodach w pracy... no ale powiedziałam co myślę, i mają dać mnie do grupy wyższej... no ale miejsc nie ma narazie:/  Ja to się wyżyć chce... a tak to ja sobie moge w domu na stacjonarnym pojeździć 30 minut:/
Zmierzyłam się z ciekawości jak tam te moje pomiary wyglądają i jest ok...  brzuchol płaski, nogi nadal grube ;) ale taka już moja uroda... kości mi wystają, obojczyki i żebra przymostkowe ;) jak u anorektyczki ;)  ale tylko tam... doopa nadal gruba ;) i nogi jak zawsze... jak schudnąć tylko z nóg...?
Dodaj komentarz

Żyję- ale co to za życie?

11 kwietnia 2012 , Komentarze (9)

W pracy... katastrofa, może nie na całej lini, ale jednak... wymagania jak na dworze królewskim, wszystko mam wiedzieć teraz, zaraz, już! a niestety nie kumam wszystkiego tak szybko jakby tego inni oczekiwali.... Do tego zmiany od 10 do 18:/ i cały dzień w dupie, a w piątek... 13 do 21 ( i to podobno czasami można wyjść o 23). Ogólnie cały zeszły tydzień wychodziłam około 30 min po czasie:/ 
Święta chorowicie.... mały i ja.... masakra, chore dziecko do niani musiałam zaprowadzić, bo przecież nie wezme wolnego w 2 tygodniu pracy:/  a M. oczywiście nie mógł:/ nikt nie mogł...
Waga za to spada.... bo jak jade cały dzień na jednym jogurcie, i jabłku to trudno, żeby nie spadała... 68 osiągnięte... ale cycki spadły tak, że szkoda gadać:/

Pozdrawiam wszystkich i idę się uczyć:/ bo kurcze nie ogarniam...
Dodaj komentarz

kariera pytanie

31 marca 2012 , Komentarze (6)

No właśnie, tu miałabym pytanie do ludzi... ale pewnie będe olana ;) cóż - życie ;)
mam parcie na kariere zawodową, ale nie mam pojęcia w jakim kierunku sie udać...
wkurza mnie brak perspektyw w pielęgniarstwie w moim mieście...
Chciałabym coś osiągnąc, coś więcej... niz praca na etacie...
Ma ktos pomysl na ścieżkę rozwoju dla piguły? istnieje cos takiego?
chyba powinnam zmienić forum...  albo bloga załżyć gdzieś indziej :P hmmm... może


Żalosne jest to, że tu siedzę teraz, a powinnam być na imprezie:/ ale koleżance pies zachorowal....  no smutne to, zwierzak nogami tylnymi nie rusza:(  i to tak samo z siebie mu sie zrobiło, nie spadł nie chodził akurat w tej chwili...  i nie chce być pesymistką, ale nie wiem czy  z tego wyjdzie- dałam kumpeli nr do kręgarza... ale nie wierze w poprawe w takich przypadkach:/
Dodaj komentarz

31.03.2012

31 marca 2012 , Komentarze (2)

Wiem, że to nie miejsce na takie tematy:) ale innego pamietnika nie posiadam, więc, tam dam tatdam ;)

Ogólnie chujowo dzisiaj było- miałam sprzątać z moim M, ale nam ku*^%a nie wyszło- jemu nie wyszło, czyli ja cale mieszkanie na swojej głowie miałam... a umowa byla taka:
ja: lazienka, kuchnia
mój: okna
wspólnie: pokoje, w tym mały zagracony pokoj, w ktorym jest wszystko co nie nie wiadomo gdzie wsadzić....

Oczywiście ok 12 moj zadzwonił, że nie wróci przed 20:/
więc sama zrobiłam wszystko, tylko okien nie umyłam bo jakas pogoda była dziwna- gradobicie, śnieg, deszcz ( taka pogoda była pamietam jak egzamin na prawko zdawałam ;) X lat temu)...
Jutro ostatni dzień wolności... a w pon. praca...
Dodaj komentarz

Wrrr

28 marca 2012 , Komentarze (4)

Jakiś zjebany dzień!
Nieogran mam od rana, trzęsę się cała, masa roboty, z rąk wszystko leci!!
Chciałam z małym na spacer iść, korzystając z ostatnich chwil wolności, przed pracą... tak mi ryja darł na mieście, jakby go kto ze skóry obdzierał... 20 minut byliśmy, kuźwa to ja po schodach poginałam z wózkiem z 3 piętra... a on na 20 minut!!! i weź to kobito wnoś potem znowu!!!
Rybe mam na obiad, pstrąga zapodałam, a brzydzi mnie z tymi gałami i jęzorem na wierzchu- to ryby mją języki?? bo tam mu w paszczy coś wystaje, obrzydlistwo!!!
I kuźwa kolejna... zadzwoniła babka z korporacji i zaprosila na rozmowe, a ja nie moge kurde iśc bo do pracy ide... i w takich godzinach, że bez szans:/  a tak mi zależalo na tamtej pracy... ale rodzina mnie wyklnie i wydziedziczy jak coś kombinować zaczne... bo wiecie, co innego jak nie miałam pracy i szukałam jej jako przedstawiciel, a co innego rezygnowac z pracy w zawodzie...
A mój Mateusz mówi, że teraz to posypią się oferty... jak już znalazłam...
Dodaj komentarz

Zabiegana

27 marca 2012 , Komentarze (3)

Szaleje ostatnio, nie mam na nic czasu... przekichane, w domu syf.. prasowania góra, 2 prania wiszą... i pełen kosz do zrobienia- jutro "prawie wolna środa" więc będzie roboczo- domowo.
Jak nie zaglądam do komputera to nawet ogarniam, posprzątam, popiore itp ;) ale jak sie dorwe to nic w domu nie jest zrobione.
Dzisiaj rowerki, przed ostatnie.... od przyszłego tygodnia do pracy:/ i już nie będe chodziła bo godziny nie pasują:( jak będzie mi się chciało to pojde do konkurencji, tam mają o 20 i 21... więc moze tam się zapiszę, no ale to jeszcze zobaczymy... Waga stabilna, choć jednak dokuczają mi te 2 kilogramy, co zostały:/  wolałabym ich nie mieć:/ więc może zrobie sobie niedługo kilka dni białkowych to zejdą, a może sama praca mnie wykończy i samo jakoś pójdzie ;)
Trzymajcie się, postaram się czasem coś napisac ale mówię, coraz trudniej mi to przychodzi:/
Dodaj komentarz

Mam prace!!!!

22 marca 2012 , Komentarze (8)

Jeje, i to w zawodzie ;) mam się zgłosi po skierowanie na badania lekarskie ;)
Od kwietnia będę zapindalać:)
Dodaj komentarz