Sobota
11 lutego 2012
Moje menu nie będąc w domu jest najbardziej śmieciowa jakie może być. Jutro ok. 16.00 będę w domu to od razu się zważę( tak dla siebie). Ok godz. 20 znowu się zważę i poinformuję was czy coś przytyłam. Wczoraj dla ratowania honoru po 3 dniach przerwy zrobiłam 370 brzuszków. Prawie w ogóle nie trzymam się pór jedzeniowych. Jeszcze dzisiaj o 13.20 idziemy ze znajomymi na spotkanko, a później o 20.00 do knajpy opijać sesję. Co to będzie, co to będzie. No to do jutra do 20.00