Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Kiedyś "zajadałam" stresy. Teraz bardzo pijnuję się z jedzeniem. Uwielbiam czekoladę ale nie jem, bo po pierwsze puchnę w okolicach brzucha po czekoladzie, a po drugie nie jem słodyczy ze względu na tendencje zwrostowe mojej wagi :)) Jestem szczęśliwą mężatką i mamą 2 dorosłych synów, babcią jednej przecudnej wnuczki :))

Informacje o pamiętniku:

Odwiedzin: 771179
Komentarzy: 16045
Założony: 4 sierpnia 2008
Ostatni wpis: 10 lutego 2016

Malgoska39

kobieta, 46 lat, Gliwice

166 cm, 82.00 kg więcej o mnie

Twój asystent
Świetnie Ci idzie!
Schudłaś 9kg
Postanowienie noworoczne: dotrzeć do "WAGI PRAWIDŁOWEJ" i utrzymać!!!!!

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Masa ciała

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

10 lutego 2016 ,Komentarze (20)

Dwa dni (poniedziałek i wtorek) mogę spisać na straty w związku z dietą.... :(


Łaziło za mną wieczorami słodkie!!! Masakrycznie - wczoraj pochłonęłam pół czekolady wieczorem!!! MASAKRA!!!


mam nadzieję, że:


Dzisiaj znowu pełna mobilizacja!!!

:?:)


Na śniadanie pieczywo pełnoziarniste z masłem czosnkowym i pomidorem;

II śniadanie: twaróg z pomarańczą i dżemem niskosłodzonym;

Obiad: makaron pełnoziarnisty z rybą tłustą (łosoś);

Kolacja: pieczywo z bruschettą pomidorową.


W piątek około godziny 3.00 nad ranem wyruszamy do Solingen, do mojego kuzyna...., po auto :D:D .

Wracamy w niedzielę, jedziemy wypożyczoną lawetą. 

Za 500 euro OPEL ZAFIRA z 2002 roku + opłaty, to i tak nam się baaaardzo opłaca :)


Doprawdy nie wiem jak będzie wyglądała moja dieta w czasie pobytu weekendowego w Niemczech.

Nie wiem jak wpiszę sobotnie ważenie. Mam nadzieję że tam będę mogła połączyć się ze światem :D;) za pośrednictwem internetu!!!

To tyle odezwę się za tydzień...

Buziolki....

Dodaj komentarz

6 lutego 2016 ,Komentarze (37)

Waga 82,0 kg.

:)))))


zrzuciłam już 9,0 kg

Buziolki.....

Dodaj komentarz

4 lutego 2016 ,Komentarze (13)

W planie dwa pączki na dziś!

...pierwszy do kawy porannej, a drugi około 12.00 - dla towarzystwa hehe :D


Wczoraj mnie tak przeczyściło, że dzisiejsza waga mnie wstrząsnęła!!!!

81,9 kg!!!

a wczoraj było 83,2 kg!!!

Nie zmieniam paska (chociaż strasznie korci), bo pewnie w sobotę (dzień ważenia dla potrzeb diety SD) będzie wyższa....


Wczoraj do sałatki warzywnej dodałam sobie taką malutką papryczkę peperoni, dosłownie centymetrową... i jak mnie zaczęło gonić do WC, to myślałam że spędzę w tym przybytku cały dzień.... Jakoś bardzo się nie pomyliłam!!!!

Dalsze posiłki były zgodne z dietą....

Wieczorem już tylko miętka i delikatnie się położyłam do łóżka... :)

Przyjemnego "pączkowego dnia"...

Buziolki......

Dodaj komentarz

27 stycznia 2016 ,Komentarze (16)

waga wróciła do 83,0 kg

a "2" na drugim walczy ambitnie, huśtała się dzisiaj waga w stronę 82,8; 82,7 i zatrzymała się na 83,0 kg.

Wlazłam jeszcze raz i wynik się powtórzył :)


Menu na dziś:

Śniadanie: pieczywo z serkiem wiejskim z kiwi i imbirem.

II śniadanie: mus z banana, mleka, gruszki i szpinaku, posypane migdałami.

Obiad: makaron szpinakowy z gulaszem warzywno-mięsnym.

Kolacja: sałatka oliwkowo-ogórkowa z pieczywem.


Raczej wszystko przygotowuję sobie dzień wcześniej i czasem na drugi dzień moje potrawy wyglądają "tak sobie". Np. mus z owoców i szpinaku robi się w kolorze takim .....nieciekawym, a wieczorem, jak jest świeży to muszę się wykazać ogromną siłą woli żeby go nie zjeść !!:p



Serek wiejski z kiwi już pochłonięty.

:D


Buziolki....

Dodaj komentarz

26 stycznia 2016 ,Komentarze (12)

Wczoraj była tak nieprzyjemna pogoda, że jak wróciłam wieczorem do domu, to zagrzałam sobie kubek wina z przyprawami (Grzaniec Galicyjski - polecam, najlepszy z wszystkich win do grzania!!)

...no i oczywiście dzisiaj już +0,3 kg na wadze .... he he


W sobotę jak wychodziłam rano do salonu było -12 stopni i nie było mi tak zimno, jak wczoraj przy +2 stopniach i obrzydliwym, zacinającym, drobnym deszczu.


Jak mi dzisiaj jeszcze będzie zimno wieczorem, to zrobię sobie herbatę gorącą zamiast grzańca!

Wczoraj też, myślę, byłam zmęczona, a u mnie zmęczenie zawsze skutkuje wzrostem wagi :(.

Menu na dziś:

Śniadanie: bułka żytnia + 2 korki śledziowe opiekane.

II śniadanie: jabłko + pół banana zalane jogurtem z cynamonem.

Obiad: kotlety z ryżu i mięsa indyczego + surówka z sałaty i pomidora.

Kolacja: 2 kanapki chleba żytniego z szynką drobiową i papryką.


Buziolki.....

Dodaj komentarz

25 stycznia 2016 ,Komentarze (12)

Waga na dziś : 83,0 kg

Przez 93 dni zrzuciłam 8 kg. :D:D:D


To wychodzi około 0,086 kg na dzień. W międzyczasie był okres świąteczny i sylwestrowy, gdzie lekko odpuściłam sobie dietę.

Pewnie znacie ten stan, jak jest przyjemnie ze świadomością, że daję rade!!! - BAAARDZOOO MIŁE UCZUCIE!!!! :D



Wczoraj moi Rodzice byli na obiedzie u nas, rozmawialiśmy z Anglią przez skypa.

Mama zadowolona.... :)

a młodzi oczywiście coś tam fukali na siebie - nie lubie, nie lubie, nie lubie.....  :<

Menu na dziś:

Śniadanie: pieczywo z bruchettą pomidorową;

II śniadanie: jogurt z jabłkiem i cynamonem;

Obiad: mięso z szynki z ryżem i kapustą.

Kolacja: surówka z groszku, papryki, pieczarek, natki pietruszki i soku z cytryny.



Buziolki.....

Dodaj komentarz

23 stycznia 2016 ,Komentarze (13)

waga 83,1 kg, 

przez tydzień zrzucone -0,7 kg, - ....no, po prostu książkowo!! ;)

RAZEM -7,9 kg,  od października


:D:D


Buziolki.....

Dodaj komentarz

22 stycznia 2016 ,Komentarze (12)

już piątek....

 to znaczy, dobrze, że piątek, ale jakoś tak szybko mi ten czas leci...., za szybko!!!


waga 83,1 kg :D


Wczoraj poszłam do naszego Urzędu Miejskiego, bo miałam w planie załatwić akt urodzenia w wersji polskiej mojej wnuczki Julci.

Wniosek, pełnomocnictwa, Akt angielski, tłumaczenie przysięgłe aktu. Wydawało by się że WSZYSTKO jest!

alllle nieeee!!! Pani w UM stwierdziła, że "zły wniosek". Inny tytuł wniosku.

No to grzecznie pytam, czy nie można by było skreślić tego i napisać dobrze - NIE.

No, nic, muszą jeszcze raz wypełnić, przysłać do mnie i może wtedy się uda, chociaż pewności nie mam :PP


Jutro ważenie na potrzeby diety Smacznie Dopasowanej.


Buziolki.....

Dodaj komentarz

21 stycznia 2016 ,Komentarze (3)

:D

Waga na dziś 83,4 kg


Praca mnie nadal kocha :D:D


Buziolki......

Dodaj komentarz

19 stycznia 2016 ,Komentarze (9)

Jest szansa na zamontowanie nowego piecyka gazowego!!!!!

Serwisant Termetu przyjdzie i ma zdemontować stary i zamontować nowy tzw. junkers.

robocizna 150,-zł + zużyte materiały - podobno około 100 - 150,- zł  - zdzierstwo!

Tak wczoraj siedziałam i i się zastanawiałam.....

Pracuję również w usługach, z nikogo nie staram się zdzierać kasy lub ściemniać, że coś musi kupić lub wykonać jakąś usługę, jestem uczciwa wobec swoich klientek, klientów.

...a ten serwisant już przez przez telefon wydawał mi się taki cwaniaczkowaty.....

Mówię mu, że miałam wymieniany piecyk dwa lata temu i że od ostatniego przeglądu minął ponad rok, że wszystkie wężyki są prawie nówki. A on mi "to się jeszcze zobaczy", bo najlepiej by było wszystko nowe jak już piecyk nowy.... Przecież ja za to płaciłam niedawno i nie widzę potrzeby zakładania nowego, jeżeli te materiały montażowe mogą spokojnie działać.... Nawet zasugerował, że baterię prysznicową powinnam wymienić.... Oczywiście nie widząc jaką mam baterię!!! i co ma bateria do gwarancji piecyka gazowego???!!!! że na pewno nie mam rury odprowadzającej kwasoodpornej! helooooł!!!!! a jaką mam mieć niby??? hę??? Przecież ja na bieżąco wszystkie przeglądy przechodziłam z instalacją gazową!!!!

Mam nadzieję, że w realu okaże się sympatycznym fachowcem, uczciwym i wyrozumiałym :):) i nie będzie starał się na siłę mi coś sprzedać.


Waga na dziś 83,5 kg.


Śniadanie: chleb pełnoziarnisty z sałatką z pomidorów, ogórka kiszonego, papryki, szczypiorki, oliwy, pieprzu i bazylii.

II śniadanie: sałatka z tuńczyka, sałaty, cebuli, oliwy, soku z cytryny i przypraw.

Obiad: kasza z sosem kurkowo-pomidorowym.

Kolacja: kanapka z twarogiem i szczypiorkiem.


Buziolki......

Dodaj komentarz