Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Kiedyś "zajadałam" stresy. Teraz bardzo pijnuję się z jedzeniem. Uwielbiam czekoladę ale nie jem, bo po pierwsze puchnę w okolicach brzucha po czekoladzie, a po drugie nie jem słodyczy ze względu na tendencje zwrostowe mojej wagi :)) Jestem szczęśliwą mężatką i mamą 2 dorosłych synów, babcią jednej przecudnej wnuczki :))

Informacje o pamiętniku:

Odwiedzin: 701491
Komentarzy: 14536
Założony: 4 sierpnia 2008
Ostatni wpis: 29 maja 2015

Malgoska39

kobieta, 46 lat, Gliwice

166 cm, 83.80 kg więcej o mnie

Twój asystent
Świetnie Ci idzie!
Schudłaś 7.7kg
Postanowienie wakacyjne: wakacje 2015 z wagą conajmniej 68 kg !!!!

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Masa ciała

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

29 maja 2015 ,Komentarze (8)

.... to jutro śpię o 3 godziny dłużej!!!! do 8.00 !!! a co!!!! :D


Wczoraj doszły do menu jeszcze truskawki w ilości około 400 gram.

a dzisiejsza tabela kształtuje sie tak:


Śniadanie: dwie bułki żytnie smarowane kremem pomidorowym z grilowaną papryczką chili, serek wędzony w plastrach, pomidor.

II śniadanie: kefir truskawkowy, truskawki.

Obiad: Warzywa z patelni

Kolacja: truskawki.

Kaloryczność może jeszcze wzrosnąć, bo nie wiem czy nie dodam cukru trzcinowego do truskawek.

JEST SEZON, WIĘC JEM!!!!!

wiem, wiem, że na kolację nie powinnam, ale jak zakupiem truskaweczki popołudniu, to nie będę z nimi czekała do następnego dnia, tylko zeźrem na kolację. o!

jutro ważenie.

(mysli)

po tym dziwnym tygodniu normalnie jestem ciekawa. Nie lubię siebie takiej niezorganizowanej jedzeniowo.


Nie należę do osób przesadnie poukładanych, raczej impuls jest moim motorem. Ale lubię jak potrafię zapanować nad tym co jem.....

W niedzielę komunia syna mojego D.

Prezent jest; pieniąchy na organizację są; D. marynarę ma; moja kreacja też juz czeka, a wczoraj tylko torebkę dokupiłam.

....jasno-popielatą.

Sukienkę będę miała tą z naszego ślubu, żakiecik niebieski albo jasny-popielaty, buty tym razem czarne będą....., albo jeszcze coś wykombinuję hłe hłe hłe....]:> podobają mi się w kolorze "nude", ale z kasą tak sobie..... :|

Do ślubu ważyłam więcej niż teraz to spokojnie wchodzę we wszystkie rzeczy :)

Buziolki......

Dodaj komentarz

28 maja 2015 ,Komentarze (14)

Środę mogę wyrzucić z życiorysy!!!

Popłynęłam na całej linii!!!!

Zjedzone wczoraj:

2 kromki chleba z ozorami w galarecie + pomidor

kawałek sernika bez dołu (nie lubię ciasta drożdżowego), dwa herbatniki petitki, kostka czekolady Wedel-Pierrot, 

jogurt z ziarnami zbóż i figą, banan,

kawa inka 3w1,

płatki owsiane na wodzie z kandyzowanymi figami,

kilka łyżek wysokoenergetycznych płatków zbożowych HoneyPufss,

warzywa meksykańskie z kaszą;

kawałek sernika (przyniosła klientka do salonu - z własnego wypieku)

w drodze do domu dwa "hot-dogi" lidlowskie czyli kiełbasa w cieście francuskim z sosem musztardowo-keczupowym;

kolacja: duża miska gulaszu z ozorków z gnocchi,

herbata miętowa!

O! - Taka jestem zdolna!!!! :|

od dzisiaj wracam do wstawiania tabelek tutaj:

Czyli menu na dziś:

Śniadanie 2 kromki chleba z serkiem grani z oliwką meksykańską + papryka czerwona

II śniadanie: banan + serek Cornello z Pilosa;

Kawa z mlekiem;

Obiad: gulasz z ozorków z gnocchi;

Kolacja: 2 marchewki + 1 pietruszka na oliwie z płatkami migdałowymi i czosnkiem..


podejrzewam, że sobotnie ważenie tym razem też nie będzie satysfakcjonujące :?


...za dużo razy nie ogarnęłam paszczy!!!!!

No to powodzenia dla wszystkich walczących z opanowaniem ilości i jakości produktów wkładanych "pod nos" ;)

Buziolki......

Dodaj komentarz

26 maja 2015 ,Komentarze (10)

Dzisiaj mam wolne z salonu i idziemy do mojej Mamy, a potem na zakupy, a potem na cmentarz do Mamy mojego D.

W sobotę ważyłam 84,1 kg - niestety więcej niż w zeszłym tygodniu. Pierwszy wzrost wagi od lutego :/

wprawdzie tylko o =0,3 kg, ale zawsze był spadek, a teraz wzrost.......

w sobotę nasiadówka urodzinowa u mojej koleżanki, a w niedzielę nasiadówka u mojego wujka na osiemdziesiątych urodzinach.

Mój organizm zaprotestował i nabawiłam sie od tego siedzenia tzw "wilka".

czyli w wolnym tłumaczeniu hemoroidy dostałam!!!!!

pobolewa mnie głowa i w ogóle czuję sie rozbita tym "zmarnowanym" czasem.

Nie był on wprawdzie zmarnowany pod względem relacji z bliskimi, ale na pewno dla mojej kondycji - ZMARNOWANY.

ZNOWU CIĄGNIE MNIE DO SŁODYCZY....

buuuuu......

w nadchodzącą niedziele jeszcze jedna przesiedziana impreza - Komunia Św. od syna mojego D.

więc w tym tygodniu - pełna mobilizacja: bez podjadania, bez słodyczy, kolacja lekka i NIC po kolacji!!!!!!!!!!

no!

to plan jest, teraz tylko duuużo silnej woli i będzie :D

Buziolki.......

Dodaj komentarz

22 maja 2015 ,Komentarze (12)

oj, ale wczoraj popełniłam kardynalny błąd!!!!;)

Straszna ze mnie patriotka - straszna!!!!

ZAPOMNIAŁAM O DEBACIE :p

Po powrocie z salonu (18.30) zjadłam moje kochane warzywka (tym razem mieszanka meksykańska), poszliśmy na jakieś "lodówkowe" zakupy, wróciliśmy, a mój jamnik juz przebierał nogami (mimo, że syn był z nim godzinę wcześniej).

Wyszłam i spaceruję. Spotykam koleżankę, której już lata nie widziałam (też z pieskiem spaceruje) i ona mi mówi - ale cisza, no nie? No to się rozglądam i rzeczywiście NIKOGO!!!!!

Pytam: CO SIĘ STAŁO????, a ona: no, jak to! DEBATA!!!!!

osz!!!!!

za-pom-nia-łam!!!!!

Nie żebym jakoś strasznie kibicowała, ale wychodzę z założenia że lepiej wiedzieć ;)


a z innej beczki, to za chwilkę jedziemy do tzw "Centrali", bronić własnych racji co do sposobu zagospodarowania odpadów po produkcyjnych, czyli tzw kamienia. Zobaczymy czy "beton" da się rozkruszyć.....

Buziolki.....

Dodaj komentarz

21 maja 2015 ,Komentarze (9)

bo już czwartek...

a wczoraj był poniedziałek, no nie??? ;)


Wczorajszy dzień nie był do końca pozytywny co do jedzenia!!!

między śniadaniem a obiadem zjadłam:

paczkę ciasteczek figowych z Lidla, 

krakersy tureckie "Petitki" nadziewane czekoladą, ale tej czekolady tam było jak kot napłakał więc napchałam się ciasteczkami....., 

kefir żurawinowy,

banan,

jabłko

i to chyba wszystko...

na obiad grochówka z kiełbasą.

Na kolację marchew i pietruszka pokrojone w słupki i przysmażone na oliwie z dodatkiem płatków czosnku i płatków migdałowych.... mmmmniammmmm!!!!!:D

Dobrze że przynajmniej wieczorem się pohamowałam i grzecznie nic nie dojadłam :)

W sobotę ważenie kontrolne i mam duże obawy co do wyniku :?

no, ale na własne życzenie mam wyrzuty sumienia.

W pracy ciągły młyn, zaczynam przywykać. A mój Szefo ciągle mi jeszcze dowala pracy. Na pewno nie mogę się czuć niepotrzebna hłe hłe hłe.

To na razie...

Buziolki......

Dodaj komentarz

18 maja 2015 ,Komentarze (12)

Wczoraj byliśmy w Rudach Raciborskich w Opactwie Cystersów.

BARDZO PRZYJEMNE POPOŁUDNIE!!!!



POMYŚLNEGO TYGODNIA!!!

Buziolki.....

Dodaj komentarz

16 maja 2015 ,Komentarze (15)

83,8 kg


od osiemnastego lutego zrzucone 7,7 kg.


Buziolki....

Dodaj komentarz

15 maja 2015 ,Komentarze (5)

"Zimnej Zośki" i poproszę od jutra ciepełko :D

Mam kolejne zdjęcie Maleństwa z brzucha mojej Synowej....

ma juz około 8 cm!!!!!

całkiem wyraźnie widać serduszko, kręgosłup, buzie.....:)

a to dopiero 14 tydzień.....

albo już!!!! :)


Słoneczko mi zagląda przez okno do biura.

Jutro mamy spotkanie z dyrekcją. 

Tylko "wybrańcy", którzy potem mają wszystko przekazać pozostałym.

a plan jedzeniowy na dziś wygląda tak:

Śniadanie (zjedzone): 2 kromki chleba smarowane serkiem śmietankowym 4% tł. + pomidor.

II śniadanie (zjedzone): kiwi i jabłko zalane jogurtem naturalnym.

Obiad (zjedzony): mieszanka warzyw chińskich z kaszą i tuńczykiem.

Kolacja: jajecznica z 2 jajek z grzybami leśnymi (dostaliśmy mrożone :))

...jutro ważenie kontrolne.

mam nadzieję, że będę miała "3" po ósemce.....

Buziolki....

Dodaj komentarz

12 maja 2015 ,Komentarze (12)

W niedzielę byliśmy z moim D. na....

....

....

..........piwie!!!!!!

Nie piłam piwa juz chyba wieki!!!!

wypiłam małe z sokiem, bo takie lubię :D


i stwierdzam, że mam straszne zmarchy!!!!! ;)

a zawieszka z szafirowymi kulkami juz poleciała do kosza na śmieci! Miałam szafirową spódniczkę i żadnych innych dodatków, więc założyłam te "koraliki". Na zdjęciu dopiero zobaczyłam, że to straszny badziew!


hmmmm, botoxu sobie nie zrobię :PP, w grę wchodzą tylko zabiegi zewnętrzne! więc od wczoraj maseczki wokół oczu, kremy i inne specyfiki tuszujące upływające lata.....

Muszę po prostu zaakceptować te piękne bruzdy i zdać sprawę z tego, że będzie ich niestety co raz więcej :|


Plan jedzeniowy na dziś:

śniadanie: 2 bułki żytnie smarowane serkiem lekkim, obłożone pomidorem, do tego paluszki drobiowe, takie z Biedronki, co to maja Majusia je bardzo lubi......

II śniadanie: jabłko, kefir.

Obiad: kasza wiejska, gulasz z wołowiny, warzywa gotowane - wszystkiego razem z 450 gram.

Kolacja: cacyki na jogurcie, kromka chleba mieszanego, pęczek rzodkiewek.


Buziolki.....

Dodaj komentarz

11 maja 2015 ,Komentarze (6)

weekendy za szybko mijają....

no nie???

:)

waga 84,4 kg

Planów jedzeniowych dzisiaj nie ma....., bo po południu nie ide do salonu, tylko jedziemy z moim D. załatwiać sprawy urzędowo-bankowe. Chcemy kredyt przepiać na większe raty, bo skończyły nam sie inne raty.... i możemy sobie pozwolić na taki "myk" he he he....

Na śniadanie zjadłam dwie kromki chleba smarowane serkiem śmietankowym lekkim, obłożone wędliną i papryką, do tego cacyki na jogurcie naturalnym.

około 10.00 zjem owoce.

Obiad dzisiaj "na mieście" :p


Kolacja w domu.

Dzieje się dużo.....!!

W pracy dokładają mi obowiązków, bo rozłączyliśmy się z jedna częścią naszego zakładu, więc ubyło ludzi, a zakres obowiązków się nie zmniejszył......


muszę zabrać się za robotę....

Buziolki....

Dodaj komentarz