Magusia.krakow

kobieta, 41 lat, Kraków

170 cm, 67.00 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

po ciszy

13 maja 2012 , Komentarze (1)

.....Cześć Dziewczyny...codziennie o Was myślałam.....Dwa i pół miesiąca ciszy....nie za dobrze jest u mnie i to pod każdym względem...nie chciałam Wam smędzić po prostu.......Raniutko po 5 wyszłąm z moim psiurem , spacerowałam między drzewkami,wdychałam żeśki zapach i pomyślałam : Muszę dzisiaj napisać do dziewdzyn . Postanowiłam,że dokładnie tak właśnie zrobię jak tylko zostanę sama w domu :  Monia wyszła ze swoim lubym,a mój M pojechał już z dziećmi (to był jego weekend)bo syn ma rocznice komuni więc na mszę(ja w tym nie biorę udziału z wielu różnych przyczyn,a poza tym nie chcę się angażować)....Co do tych weekendów..nie umiem sobie z tym poradzić,jak tylko w naszym domu pojawiają się jego i...jej dzieci,od razu mam wrzejącą zupę w żołądku,z nerwów zbiera mnie na wymioty ,chce mi się płakać...Wczoraj zapier...w kuchni od rana........mam tyle nazbieranych żali do M...że długo bym musiała pisąć.....To mój pierwszy weekend po meetingu maturalnym...chciałam gdzieś iść,chciałam aby gdzieś mnie zaprosił.........z tego wszystkiego spieprzyłam ciasto z rabarbarem....stwierdziłąm,że jak nie mam proszku do pieczenia to dam sody..............no....zjeść się da...stara a głupia....

Co do matury...przede mną jeszcze ostatni egzamin :ustny z angielskiego,ale dopiero 24 maja,mam czas na powtórkę...

Co do firmy,M przejął firmę,albo raczej została zamknięta jako spółka,a jest otwarta od nowa,a nazwa niewiele zmieniona....problem w tym ,że wszystko jakby diabeł ogonem nakrył......nie idzie......a ja czuję się po prostu wypalona........i to pod każdym względem....

Dziewczyny :strasznie jest mi ciężko już nie mam pomysłów na pozyskiwanie klientów,potrzebuję na gwałt wyposażać ludziom biura i mieszkania.....a tu taka zapaść na rynku.....Myślę,że jak wrócę na vitalię to jkoś się pozbieram....wszystkie Was,te które do mnie kołatały,a ja nic...strasznie przepraszam...............Będę starała się poprawić

Agnes ja Cię podziwiam,jesteś dzielna i wspaniała

 

Dodaj komentarz

Nadzieja umiera ostatnia :)

1 marca 2012 , Komentarze (5)

Nauczyłam się 23 nowych słóek z anglika,czytam lekture,trochę podjadam,czekam w nerwach na mojego M.......(końcowe rozmowy ze wspólnikiem)

Dziękuję za słowa wsparcia:)))) 

 

Galeria Filipiny - kraina siedmiu tysięcy wysp, obrazek 27

Dodaj komentarz

I jeszcze....

1 marca 2012 , Komentarze (4)

Mój M też bez pracy,bo pracowaliśmy razem.....nie żalę się,nie...słucham w kółko tej piosenki  Charlesa Aznavoura.........Powiem tak : zły wspólnik....to katastrofa,to tak jak w rodzinie kiedy mieszka się pod jednym dachem,a dana osoba,chce być,żyć ale ma wszystko w doopie.....to zawsze jest czyimś/jakimś kosztem.....

Wczoraj zjadłam lody z bitą śmiet,kilka ciastecze jeżyków,kromke z serem żółtym,oczywiście to nie,że tylko to,frykasy poza normalnym,dietowym żarciem Nie moge się zebrać do tego wszystkiego,płakać mi się chce,nie mam siły......Na dobitke czytam "inny świat" (lektura)bo kiedyś tak w technikum nie przeczytałam.....to takie straszne.....test z anlika poszedł mi(może o tym pisałam ) fatalnie,próbną maturę z matmy napisałam na równe 30%,czyli ledwo,ledwo.......jak nie zdam to nie zdam...Mam od kilku tygodni kłopoty z sercem z pełnym oddechem,boli i dławi......Nanusia dziękuję za pamięć,myślę o Tobie i Agnes bardzo często........buziaki

Dodaj komentarz

NIe mam pracy...

1 marca 2012 , Komentarze (3)

Wczoraj byłam ostatni raz w pracy......http://www.youtube.com/watch?v=xCP3QioXLHU

 

Dodaj komentarz

nie było gęsi

27 lutego 2012 , Skomentuj

nie znalazłam gąski
Dodaj komentarz

:)

27 lutego 2012 , Komentarze (1)

Dziewczyny,bardzo Wam dziękuję, aga aż mi się głupio zrobiło.......że w ogóle rozczulam się nad sobą......
Weekend szkolny za mną,następny też szkoła,potem znów,dopiero 17,18 wolne.....Na ten weekend były dzieci M...a.....ja się słuchajcie tak zacięłam,że prawie się do M nie odzywam,po tym co powiedział mi  jakieś 10 dni temu...nie mogę się przełamać......sprawa dotyczyła oczywiście jego dzieci. Powinnam Wam o tym napisać,bo tak zdawkowo to może nie zrozumiecie ale jestem w pracy i nie bardzo mam warunki.. powiem na razie że On mnie potem bardzo przepraszał,ale wiecie że wypowiedziane słowa wiszą czasem nad związkiem jak gradowa chmura.... potem trudno jest wrócić do równowagi..... 
W szkole zajob,mam zakończenie roku i Liceum 28 kwietnia,więc straszne rzeczy się dzieją żałuję ,że zapisałam się na fakultety bo przez to już całkiem czasu nie mam....no tak niby one jednak coś dają,ale co po i wtorek siedzę do 21 w szkole....................
zblazowana jestem.....ale dietowałam wczoraj wzorowo,to może uda mi się jeszcze być Waszą gęsią Wielkanocną....zobaczymy...Wielkanoc


Dodaj komentarz

Dziękuję

24 lutego 2012 , Komentarze (3)

Obiecuję wziąć się za siebie,dziękuję
Dodaj komentarz

i jeszcze

24 lutego 2012 , Komentarze (3)

i nie wiem ,czy to do jasnej widać,czy nie. Jest mi źle dziewczyny,bardzo źle...
Dodaj komentarz

bez

24 lutego 2012 , Komentarze (1)

Wiecie co??tak bez zawracania gitary.....ja tu wrócę jak z powrotem poukładam sobie wszystko w głowie,mam problem ze sobą...wlazłam w jakąś ciemną dolinę,nie mam już siły do tego "raz tak ,raz tak"..........................................
Colerny smutek,nostalgia i melancholia,chroniczne,zakichane zmęczenie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!chce mi się wyć,tyle bym chciała i gó......i doopa................................Było fajnie,było,ale się zbyło............................................Nie mogę się dogadać z moim M............Pozdrawiam Was wszystkie....
Dodaj komentarz

45 dni postu :) - przede mną

23 lutego 2012 , Komentarze (4)

Ależ mi było wczoraj ciężko.......w ogóle całe popołudnie myślałam wyłącznie o jedzeniu...........Pojechaliśmy z moim M po pracy do Auchana (tak to się chyba pisze)......co za głupota żeby przy rozedrganej diecie i bez przekonania na dodatek jechać do takiego duzego sklepu. M wybrał sobie chrupiące bułki wiejskie i jakieś sztangle ze szpinakiem.......a z resztą po co wymieniać........Ja kupiłam sobie dorsza i srebrzyka (nie wiem jaką wartość odżywczą ma srebrzyk,przeszukałam całą wyszukiwarkę,myślę,że jest zbliżony do dorsz,czyli bardzo ok.
W sklepie było bardzo miło..piszę o tym dlatego,że od tygodnia praktycznie ciągle się sprzeczamy,a szczerze to ja się bardzo rozdrażniona zrobiłam.....i to ja jestem powodem sprzeczek,ale o tym potem,lub next time
W domu...wszyscy głodni....myślałam,że oszaleję,czyli za przykładem Agi napiszę cozjadłam:
- dorsz
- trochę srebrzyka
-3 białka z jaj
- dwa korki śledziowe w....oleju
i było by wg.planu,ale potem nie wytrzymałam i zjadłam jabłko i pomarańcze
Czyli jakoś nie bardzo białkowo do końca.....Co do pomarańczy,to zgłupiałam do reszty : 6 kg kupiłam bo po 2,40...........Masakra i tak mnie teraz będzie kusić
Padłam o21 .15 ale telefon mojego M gwałtownie wyrwał mnie ze spokojnego,cudnego snu........O Matko kochana,jak ja się zdenerwowałam.......
O żesz muszę kończyć......może potem się uda
Dodaj komentarz