Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Nie mam ambicji bycia szczupłą, chce nosic krótkie spodenki!

Leoniara

kobieta, 30 lat, Warszawa

165 cm, 78.30 kg więcej o mnie



Wpisy

Zielony!!!!!!

8 marca 2012 , Komentarze (4)

Zielony!!!!

Zielony!!!

Dodaj komentarz

Trzecie ważenie

9 lutego 2012 , Komentarze (4)

Trzecie ważenie i czerwony pasek, ale - 200 gram, wiec zawsze do przodu!

To pewnie kwestia "szalonego weekendu":) Ciesze sie, ze niewiele, ale zawsze mniej

Poza tym musze sie przyznac do napadu w poniedziałek, wyczyściłam lodówkę, az wstyd!!! A potem miałam dosiebie pretensje! Pomyślałam: co jest dla mnie ważniejsze - nawpieprzac sie, az boli brzuch i osiagnac satysfakcje na jakies 5 minut, bo potem nadchodza wyrzuty sumienia? Czy osiągnąc w końcu zdrowa sylwetkę, bez nadwagi? To drugie!!! Wiec nie bedzie wiecej głupich napadów!!!!!

 

Mam jeszcze jeden taki malutki problem. Zasłabłam wczoraj na zajęciach z cardio boksingu, mroczki przed oczami, zawroty głowy, musiałam wyjść z zajęć. Rafał po mnie wyszedł z domu, bo nie chciałam sama wracać. Myślałam, że na kolejnych zajęciach będę silniejsza, a tu taki zonk! Sądzę, że złożyło się kilka rzeczy na to: dieta, kończąca się miesiączka i to, ze we wtorek napiłam sie tej herbnatki pzreczyszczajacej, wiec wczoraj miałam dzień latający, też mnie to pewnie troche osłabiło.

Nie będe rezygnowac z aktywności fizycznej, mam nadzieje, ze to sie wiecej nie powtórzy

Dodaj komentarz

Grzeszny weekend

6 lutego 2012 , Komentarze (1)

Wróciłam z weekendu u siostry, niedobra dziewczynka....

W piatek jakaś absolutnie mega ilość sushi, a w sobote góra steków!!

pocieszam sie, ze 1. w sobote był aqua aerobic i orbitrek, a 2. ze w sumie to bardzo zdrowo!!

w niedziele i dzis zdecydowany powrót do diety, na wage nie patrze, bo czekam na @

Dodaj komentarz

Dzień dziesiąty - siła błonnika

2 lutego 2012 , Komentarze (1)

dziś miałam drugie oficjlane ważenie i.... 1,10 mniej niż tydzien temu!!!

Mam nadzieje, ze ta 7 z przodu juz zostanie, przynjamniej od momentu, w którym nie pojawi się 6:)

Byłam wczoraj na zajeciach cardio boxing - troche wymiękałam, ale naprawde niezły czad! Zapisałam sie na przyszły tydzien

Musze zintensyfikowac aktywnosc fizyczna, bo zamowiłam 3 pączki na tłusty czwartek:)

Dodaj komentarz

dzień dziewiąty - siła błonnika

1 lutego 2012 , Komentarze (3)

Juz sie powoli przwyczaiłam do ilości jedzenia

Cięzko tylko cały czas myslec co mam w lodówce, co musze dokupić, tu wyjeżdzam i musze pamiętać, że musze wziąć ze soba zarcie, bo do sklepu 3 km przez las, a ja bez prawa jazdy:(.... A mysle to tym zdecydowanie za dużo!!

Moze mi to wejdzie w krew albo dojde do wniosku, ze to nie ma znaczenia czy zjem kanapke z małym pomidorem czy z kawałkiem papryki i nie musze latac na sklepu jak na usranie!

ostatnio zauwazyłam, ze moje posiłki to głównie kanapki, kefiry i kurczak z warzywami - dla mnie miło, o tyle miło, ze sa to rzeczy, któe lubie, a poza tym nie kupuje 100 rzeczy w sklepie tylko kilka:) Dzis mam w menu kanapke z makrela, potem z szynka, a potem z serem brie (czesc sera brie sie niestety zmarnuje, bo moj tego do ust nie wezmie, chyba ze ja sobie to zjem jeszcze w tym albo na poczatku przyszłego tygodnia:). Na obiad kotelt pozarskiego i kapusta kiszona. Zastanawiajace jest w diecie robienie kotletów z jajkiem i bułka tarta, ale co tam - napisane to robie:) 

a na jutro ustawiłam sobie moja ukochana zupke z pora i ziemniaków!!!!!

 

Dodaj komentarz

dzien kolejny - siła błonnika

29 stycznia 2012 , Komentarze (3)

Waga zasalała po piwkowym dniu w dół, ale wróciła na miejsce
moze powinnam przejsc na diete piwna???:)
Dodaj komentarz

Dzień piąty - siła błonnika

28 stycznia 2012 , Komentarze (2)

Wstałam dzis troche za  pozno po piatkowym wyjsciu, zeby zdazyc zjesc 4 posiłki:))

Zrezygnowałam, nie bez żalu z wafla ryzowego z szynka i sałatą na drugie sniadanie

Wczoraj był trening z Vitali i zumba na dokładke, wiec nie mam tez bardzo dużych wyrzutów sumienia z powodu piwka (nie jednego) które w siebie wlałam, od czego są piątki!!!!!

Dzis zgodnie z programem miałam isc na siłownie, gdzie miałam szalec na stepperze
cóz.... nie wiem czy to bardziej kwestia lenistwa czy mrozu czy ogolnie - zły, bardzo zły dzien i na siłownie nie dotre
ale zrobie sobie w domu rozgrzewke, potem taki aerobik z youtuba i sie porozciagam, tez chyba bedzie dobrze?

Dodaj komentarz

Dzien czwarty - siła błonnika

27 stycznia 2012 , Komentarze (3)

Wczoraj pierwszy trening miałam i niby takie pitu,pitu, w zasadzie nic nie czułam w trakcie, ale dzis okazało sie, ze chyba jednak troszke miesniami popracowałam, z czego bardzo sie ciesze!!!!

Dzis kolejnt trening domowy i moze w koncu kolezanke na zumbe wyciagne!! a potem na piwo, ale ciiiii....:) Piątek, piąteczek, piątunio!!!!!

Plan posiłków wczorajprzeprowadzony sprawnie i bez wpadek, no moze jogurt mi sie troche przypalił na kurczaku w piekraniku, ale to co sie nie spaliło było pycha!!! Dzis mam na obiad marynowana cukinie ( 2 sztuki) i zarodki jakies:) troche mało, ale głównie chodiz mi po głwoie pytanie, co to są do cholery te zarodki????????

A! i dostałam wczoraj diete na przyszły tydzien! Troche pozmieniałam, ale w miare ok!

Dodaj komentarz

Trzeci dzień siły błonnika

26 stycznia 2012 , Komentarze (3)

Trzeci dzień, pierwsze ważenie i zielony paseczek, niech juz bedzie tak zawsze!!!

Wczoraj nie ukrywam było głodno! Dzis dwie grahamki, surówka z kapusty kiszoenj, udko kurczaka z sałata - jak dla mnie sporo i smacznie!!!

Mam jedno spostrzeżenie: Myślałam, ze dieta Vitalii bedzie tlkyo dla mnie, ze moja małozwina bedzie musiał sie o siebie sam martwic i sam sobie, no nie powiem gotować - odgrzewać fasolke w mikro:) A tu niespodzianka, dwa obiady zjedzone wspólnie, dziś trzeci. Zjada troche wieksze porcje, tam jeszcze cos potem dorzuci jak jest głodny, a ja zadowolona, bo nie mam wyrzutów sumienia, ze go zpstawiam na gotowacach, a poza tym nie marnuje sie zarcie. 5 łyzeczek kukurydzy np w przepisie jest, no super - a co z resztą? teraz juz wiem co:))))

I pytanko: dzis po ważeniu i wpisaniu wagi kliknęłam zaktualizuj diete czy cos takiego. Czy to oznacza, ze bede miała co innego do jedzenia???? Ja mam zakupy do niedzieli zrobione!!!!!

Dodaj komentarz

Dzien drugi siły błonnika

25 stycznia 2012 , Komentarze (2)

Wczorajsza zupa z porów i ziemniaków była baaardzo smaczna, od razu przeszłąm do ustawień diety i zaznaczyłam, ze moge jesc ją częściej niz raz na 2 - 3 tygodnie!!! Zdecydowanie!

Wlazłam dziś znowu na wage! a wazenie wg diety mam jutro.

Szczerze Wam powiem, ze mnie akurat to codziennie ważenie raczej daje kopa! Oczywiście zdaje sobie sprawe z tego ze waga moze skakać, ale jesli akurat w dniu mojego ważenia mi podskoczy, a ja nie bede wiedziała, ze juz było 1,5 kg mniej? Tak to sobie jakos głupio tłumacze:) Pomyslałam sobie, ze powstrzymam sie chociaz od wpisywania codzennej wagi w model Vitalii, bo to jest juz zupełnie bez sensu!

Dziś na głodniaka raczej, na II śniadanie jabłko - tylko! a potem musze wytrwac do 15 zeby zjesc odrobine orzechów, połotra pomidora i 5 łyżek kukurydzy z puszki, normalnie wyżerka!!!!!! Przepraszam za ironie - dam rade!!:)

Dodaj komentarz