W końcu! ;) Po 3 tygodniach zastoju waga ruszyła! Znowu mam motywację i chciałam już dzisiaj zrezygnować z siłowni, ale jednak chyba się wybiorę na jakiś fat burnning! :D
Posiłki co 3h to jest najlepsze rozwiązanie. Czasami przegryzę jeszcze surową kalarepę, marchewkę lub jabłko. Chociaż owoców staram sie jeść jak najmniej. Tzn tylko jedną porcję dziennie. Wróciłam do tipów które poleciły mi Panie z centrum otyłości i od razu zaczęło spadać. Następne ważenie w środę. Nie ukrywam, że jeżeli uda mi się trzymac dietę i nie podjadać może spaść kolejne 0,5 kg (ma to związek z moim szybkim stylem życia). A motywacja do trzymania diety jest duża. Pod koniec czerwca pierwszy raz od 15 lat jadę nad morze. Bikini musi być! A ja nie będe najgrubszą koleżanką! Dodatkowo będzie koleś, który wydaje mi się, że mi się podoba. Jeżeli po tym weekendzie wspólnie spędzonym nic nie ruszy to bye bye i adios! ;) 27 czerwca CEL: 65 kg! Uda mi się? Takiej wagi nie miałam od liceum...
Dodaj komentarz
Nowa motywacja: Nie chce już być najgrubszą z koleżanek.
W weekend byłam na imprezie. Wszystko fajnie, ładnie i pięknie, ale moi wszyscy koledzy patrzą na mnie jak na kumpele a ja chce żeby któryś kiedyś powiedział : WOW co za nogi! Co za figura!
Za 5 kg będę szczęśliwa. Max to schudnięcia to 10. Minimum to 7.
Dałam sobie dzisiaj wycisk na siłowni. 6,6 km i jeszcze kilka ćwiczeń na nogi i brzuch. Trener był ze mnie dumny a ja mam zamiar nie schodzić poniżej tego poziomu.
Dzisiaj zaczynam aw6. Jeżeli ktoś to w ogóle czyta to niech trzyma kciuki.
Dodaj komentarz
Nie było mnie tutaj rok, przez który nie zauważyłam, że przytyłam.
Wracam ze zdwojoną siłą. cel - 7 kg. Za 4 kupuje bikini.
Największa motywacja: móc zmienić dane na pasku postępu.
Do dzieła dziewczyny!
Dodaj komentarz
Bezsprzecznie kocham Pana Dukana. Wg dzisiejszego ważenia: 69! ;) Co oznacza następny krok do celu!
Dziewczyny trzymajmy się! ;) Zasługujemy na to, żeby dobrze czuc się w swoim ciele. :)
Wczoraj widziałam "Seks w Wielkim Mieście 2" Kompletnie nie polecam, chyba, że ktoś lubi takie bardzo płytkie komedie ;P. no, ale... ubrałam się w tunikę, kupioną na "po schudnięcie"! ;)
Obiektywnie mogę stwierdzic, że wyglądałam zabójczo. ;)
Przepis na zwrócenie uwagi: krótkie spodenki! :) Tak, czułam na sobie wzrok i w końcu mi się to podobało ;)
Dodaj komentarz
Moja waga spadła poniżej 70 kg! Niewiele, ale zawsze. ;) I moja motywacja wróciła!
A za 2,5 kg kupuje strój kąpielowy! :P
A co! I będzie miał dwie części ;)
Dodaj komentarz
Chodzę zła, jestem przed okresem i mam ochotę na wszystko co zobaczę!! Aaaaaa... jeszcze jakby waga leciała jakoś konkretnie w dół to może bym to znosiła lepiej... a tu nie. :(
Dodatkowo braki finansowe... czy Wam też się wydaje, że proteinowa to bardzo droga dieta?
Dodaj komentarz
Sceptycznie podchodzę do takich pamiętników, ale podobno codzienne notowanie co się zjadło ile się przeszło itd pomaga w kontrolowaniu, a ja jakoś nie mogę się ogarnąc z papierowymi pamiętnikami.
Także nie zaczynam pamiętnika dla kogoś, aczkolwiek miło by było jakby ktoś mnie skomentował, ale zaczynam dla siebie.
Pozdrawiam
koko
Dodaj komentarz